Beton architektoniczny.



Co to jest beton architektoniczny i w jaki sposób można go wykorzystać we wnętrzach? Czy aby uzyskać dekoracyjny efekt, potrzebna jest specjalna obróbka powierzchni betonu?










Beton architektoniczny to potoczna nazwa nieoznaczająca żadnej specjalnej odmiany. Określa się tak po prostu betonowe powierzchnie, którym już na etapie projektu narzucono określoną formę, a podczas budowy kontrolowano proces ich tworzenia, aby ostateczny kształt i faktura odpowiadały zamysłowi projektanta. Zdarza się czasem, że element, który pierwotnie miał być wykańczany z zewnątrz, tak podoba się inwestorom, że decydują się pozostawić go w surowej formie – również w takiej sytuacji można użyć nazwy beton architektoniczny, bo jego wygląd wynika ze świadomego wyboru. Najprościej można powiedzieć, że z betonem architektonicznym, mamy do czynienia wtedy, kiedy akceptujemy urodę betonu taką, jaka jest. Najczęściej takie surowe wykończenie pozostawia się na elementach konstrukcyjnych stropach, podłogach, słupach, ścianach bądź schodach. Zazwyczaj i tak są one wykonane z betonu, więc wyglądają naturalnie – po prostu nie wykańcza się ich dodatkowymi warstwami. Z tego samego powodu raczej pozostawia się je w szarym kolorze. Oczywiście można projektować również betonowe przepierzenia, elementy w łazienkach, szafki kuchenne czy ozdobne filary. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że materiał konstrukcyjny – beton – urósł do rangi dekoracji. Stosuje się go nie tylko w formie surowej, ale też korzysta się z elementów betonowych imitujących drewno albo kamień. Wszystko zależy od pomysłu architekta. Ważne jest tylko, żeby nie przesadzić – beton znacznie lepiej wygląda w formie dekoracyjnych akcentów niż wielkich powierzchni. Efekt można uzyskać na trzy sposoby: wykorzystując beton konstrukcyjny, czyli mieszankę układaną w deskowaniu albo bloczki betonowe murowane na zaprawę cementową, stosując okładziny, czyli prefabrykowane płyty betonowe, które przykleja się lub przykręca do powierzchni, albo tynki lub szpachle imitujące oryginał. 


Beton konstrukcyjny

Robi się go zazwyczaj podczas budowy, równolegle z betonowaniem innych elementów. Jego prawidłowego wykonania trzeba pilnować od początku, bo po ułożeniu mieszanki w deskowaniu zastygnie ona dokładnie w takiej formie, jaką jej nadano, taką też będzie miała fakturę i nie da się jej poprawić. Dlatego bardzo ważne jest, aby stosownie do wytycznych architekta dobrać system szalunkowy i odpowiednio zawibrować mieszankę. Jeżeli skorzysta się z tradycyjnego deskowania, to na powierzchni betonu będą widoczne pojedyncze deski razem z rysunkiem słojów, a w miejscach łączeń pozostaną zgrubienia betonu. Duże blaty osłonięte taflami szkła w połączeniu z dokładną wibracją pozwalają stworzyć element bardzo gładki. Silikonowym formom można nadać dowolny kształt, nawet własnego zdjęcia, i taki efekt uzyska się po zastygnięciu. Przy betonowaniu dużych powierzchni, na przykład ścian, szalunki ściąga się śrubami, aby je usztywnić. Po zastygnięciu betonu i rozszalowaniu środkowa część śrub pozostaje wewnątrz ściany, a na zewnątrz widać wgłębienia po łbach. Te otwory można osłonić betonowymi zaślepkami, ale można też wykorzystać je jako akcent dekoracyjny. W elementach, które mają pozostać porowate, ważny jest też dobór kruszywa – inaczej wygląda beton z kruszywem łupanym, inaczej z owalnym, drobnym czy dużym. Im element ma być gładszy, tym mocniej trzeba zawibrować mieszankę. Rodzaj kruszywa nie ma tu znaczenia. Tam, gdzie wymagana jest lustrzana powierzchnia, stosuje się dodatkowo specjalne plastyfikatory, które sprawiają, że mieszanka pozostaje płynna przez trzy godziny i dzięki temu można ją podczas układania dokładnie zawibrować, a następnie w ciągu 15 minut całość zastyga w określonej formie. Ważne, aby smarować formy specjalnym środkiem zapobiegającym przywieraniu mieszanki – inaczej po rozszalowaniu wierzchnia warstwa zostanie zerwana i nie uzyska się oczekiwanego efektu. Kiedyś do smarowania używano ropy, ale brudziła ona beton. Obecnie stosuje się tylko polecane przez producentów betonu gotowe preparaty, które najczęściej dostarcza się na budowę razem z szalunkami. Pewnym mankamentem betonowych konstrukcji jest to, że mają bardzie kruche krawędzie i łatwo je uszkodzić. Dlatego wszystkie narożniki i krawędzie powinno się sfazować, czyli ściąć pod kątem 45°. Dzięki temu będą znacznie trwalsze. Jeżeli końcowy efekt nie spełnia oczekiwań i po rozszalowaniu okazuje się, że powierzchnia elementu nie jest taka, jak powinna, albo zwyczajnie nie podoba się inwestorom, bo wyobrażali ją sobie inaczej, można ją uszlachetnić. Pierwsza metoda to piaskowanie, czyli natryskiwanie na powierzchnię piasku pod ciśnieniem. Taki zabieg odsłania kruszywo, a powierzchnia staje się połyskliwa. Niestety, przy okazji odsłaniają się też wżery, czyli miejsca niewypełnione zaprawą, więc jeżeli wiadomo, że mieszanka nie była wibrowana, lepiej z tego rozwiązania zrezygnować. Druga metoda to szpachlowanie, czyli nałożenie na powierzchnię dekoracyjnej warstwy zaprawy. Wystarczy wybrać odpowiednio wybarwioną mieszankę dobrej jakości i doświadczonego wykonawcę do jej nakładania, a imitacja nie będzie odróżniać się od oryginału.
Prefabrykowane płyty
Nie zastąpią monolitycznego betonu, ale są jego namiastką. Najcieńsze mają grubość 2 cm, więc 1 m² takiej okładziny waży około 30 kg. Im płyty grubsze, tym ważą więcej. Te najlżejsze można mocować klejem do betonu, ale bezpieczniej stosować kotwy lub inny rodzaj mocowania mechanicznego.
Tynki lub szpachle betonowe

To tylko imitacja betonu, ale za to można je wykorzystywać również w gotowych wnętrzach, na przykład w domach kupowanych na rynku wtórnym, kiedy nie ma się wpływu na to, z czego wykonano poszczególne elementy. Zamiast wyburzać ściany (nie zawsze jest to możliwe) i robić je od nowa z betonu, łatwiej po prostu wykończyć je warstwą dekoracyjnej szpachli betonowej. Można ją dowolnie barwić, a w zależności od techniki nakładania uzyskuje się różne wzory i faktury.