Ciepły drewniak, jak ocieplić stary dom od zewnątrz

<

Mieszkać w starym drewnianym domu, wiatraku czy spichlerzu – to marzenie wielu osób. Współcześnie takie budynki wykorzystywane są nie tylko jako domy letniskowe. Coraz częściej właściciele chcieliby w nich mieszkać przez cały rok. Wtedy zaczynają myśleć o ich ociepleniu. Jak to zrobić, aby zachować ich tradycyjny wygląd?


Stare drewniane budynki oprócz wielu zalet mają także wady. Jedną z nich jest mała odporność na przewiewanie ścian spowodowana najczęściej rozszczelnieniem połączeń. Dlatego do dziś spotyka się domy z bali, które zostały obite papą, a następnie deskami. Oszalowane w ten sposób ściany zabezpieczały wnętrze budynków przed przeciągami powodującymi ich nadmierne wychłodzenie.
W wielu przypadkach przyczyną problemów były też zbyt cienkie ściany, które czasami miały zaledwie 8-12 cm grubości.
Współczynnik przenikania ciepła U takich ścian wynosi 1,09-1,49 W/(m²·K), a to zdecydowanie za mało jak na wymagania cieplne stawiane dziś przegrodom zewnętrznym. W domu całorocznym, a nie letniskowym, koniecznie trzeba takie ściany ocieplić.
dom energooszczędny Grubość izolacji należy dobrać tak, żeby ich współczynnik przenikania ciepła U nie przekraczał wartości dopuszczalnej 0,30 W/(m²·K).

Czym ocieplać drewniane ściany

Ze względu na izolacyjność termiczną przegrody najkorzystniej jest ocieplić dom od zewnątrz. Najlepiej stosować w tym celu wełnę mineralną montowaną na ruszcie. Dzięki temu, że jest to materiał dość miękki i elastyczny, łatwo wpasować go pomiędzy listwy rusztu. Poza tym nie ma obaw, że z powodu pracy ścian (ruchów pod wpływem obciążeń zewnętrznych oraz zmian wilgotności i temperatury) powstaną mostki termiczne. Izolacja z wełny nie popęka, bo nie jest sztywna. Z tego względu odradzamy ocieplanie takich domów styropianem.
W domu drewnianym lepiej wykonać okładzinę zewnętrzną z desek niż z sidingu. Dzięki temu wygląd oraz charakter starego domu pozostaną prawie niezmienione.

Kiedy nie ocieplać

Decyzję o ocieplaniu starego drewnianego domu trzeba dobrze rozważyć i sprawdzić, czy w ogóle warto to robić. Jeśli dom jest zbudowany z bali grubości 30 cm, to współczynnik przenikania ciepła U ścian wynosi 0,49 W/(m²·K). Przegroda taka spełnia więc obowiązujące obecnie wymagania dotyczące ścian jednowarstwowych (U = 0,5 W/(m²·K)). Nawet jeśli budynek został zbudowany z cieńszych bali, może się okazać, że lepiej płacić nieco więcej za ogrzewanie, ale za to piękną elewację pozostawić w stanie nienaruszonym. Trzeba bowiem pamiętać o tym, że ściany z bali grubości 25 cm mają współczynnik U = 0,58 W/(m²·K), a grubości 20 cm – U = 0,70 W/(m²·K) i do 1992 roku z okładem spełniały wymagania obowiązujących wtedy norm.

Ocieplenie takiego domu od zewnątrz zniszczyłoby jego regionalny styl.
Autor: Wiesław Mariusz Zieliński

Jak ocieplać?

Jeśli dom już wcześniej był oszalowany, czyli obity deskami, albo ma ozdobne (rzeźbione, malowane) okiennice, opaski okienne lub drzwiowe, wzorzyste deski gzymsowe czy węgłowe, to przed ocieplaniem warto te elementy ostrożnie zdemontować, naprawić i odświeżyć. Odnowione będzie można zainstalować na ocieplonej ścianie.

Krok 1. Paroizolacja. To pierwsza warstwa, od której trzeba rozpocząć ocieplanie. Można ją wykonać z folii aluminiowej (grubości min. 0,02 mm), folii polietylenowej lub PCW (grubości co najmniej 0,1 mm), a nawet z papy asfaltowej z obustronną powłoką bitumiczną. Najważniejsze, aby warstwa ta była w stu procentach szczelna, dlatego niedopuszczalne są przerwy czy uszkodzenia powłoki. Poszczególne pasy paroizolacji układa się na zakłady szerokości 5-10 cm. Styki skleja się ze sobą lub uszczelnia taśmą samoprzylepną. Również miejsca wbicia zszywek lub gwoździ koniecznie trzeba zakleić taśmą.
Paroizolację mocuje się bezpośrednio do drewnianej ściany, i to najlepiej od wewnątrz pomieszczeń. Jest to jednak możliwe tylko wtedy, gdy dom będzie od środka wykończony płytami gipsowo-kartonowymi lub boazerią (na ruszcie). W innym wypadku paroizolację mocuje się na zewnętrznej stronie ścian. Potrzebna jest w tym miejscu szczelina wentylacyjna zasilana ciepłym powietrzem wewnętrznym. Dzięki temu ewentualne skropliny zostaną osuszone i nie będzie ryzyka zawilgocenia oraz gnicia drewna. W tym celu na dole i u góry ściany wykonuje się otwory średnicy około 2 cm w rozstawie co 50-100 cm. Jeśli drewniana ściana jest gładka, to dodatkowo pomiędzy otworami trzeba przybić wąskie deski grubości 1,9-2,5 cm, które umożliwią pionowy przepływ powietrza. Nie jest to konieczne, gdy ściana jest zbudowana z okrąglaków lub połowizn, bo naturalne nierówności i zagłębienia umożliwią ruch powietrza.

Paroizolacja.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

Krok 2. Podwójny ruszt drewniany. Powstaje z ustawionych na sztorc listew sosnowych lub świerkowych grubości 3,8-5 cm i szerokości 5-6 cm (połowa grubości warstwy izolacji termicznej). Listwy ułożonych prostopadle do siebie rusztów powodują powstanie najwyżej punktowych mostków termicznych. Poszczególne elementy przybija się do ścian od strony zewnętrznej w rozstawie co 53 lub 63 cm. Dzięki temu, że w świetle pomiędzy nimi pozostaje 48-49 cm lub 58-59 cm, płyt wełny mineralnej nie trzeba docinać i można je układać na wcisk.

Podwójny ruszt drewniany.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

Krok 3. Izolacja termiczna. To wata szklana lub hydrofobizowana wełna mineralna o łącznej grubości wynikającej z obliczeń cieplno-wilgotnościowych przegrody. Zwykle są to dwie warstwy, każda grubości 5-6 cm, które razem stanowią wystarczającą ochronę przed mrozem. Powinny to być płyty półtwarde, czyli o gęstości 80-120 kg/m³, bo wtedy są na tyle sprężyste, że mogą się utrzymać pomiędzy listwami rusztu bez dodatkowego mocowania. Jednocześnie są na tyle wytrzymałe, że nie opadną pod wpływem drgań (spowodowanych na przykład wiatrem) oraz ciężaru własnego i nie spowodują mostka termicznego. Płyty szerokości 50 lub 60 cm należy układać bardzo starannie i ciasno (bez pozostawiania pomiędzy nimi szczelin). Trzeba też zwracać uwagę na to, żeby łączenia płyt w sąsiadujących polach rusztu były przesunięte względem siebie. Styki drugiej warstwy nie powinny się krzyżować z łączeniami pierwszej warstwy.

Izolacja termiczna.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

Krok 4. Wiatroizolacja. Najlepiej, gdy jest z folii polietylenowej o wysokiej paroprzepuszczalności (powyżej 1300 g/m²/24 h), ale może to być także papier woskowany, a nawet podkładowa papa asfaltowa z jednostronną powłoką. Warstwę tę układa się bezpośrednio na wełnie mineralnej i przybija zszywkami lub gwoździami do rusztu utrzymującego izolację termiczną. Nie wolno przy tym zapomnieć o pozostawieniu zakładów szerokości 5-10 cm. Wskazane jest także dodatkowe uszczelnienie połączeń taśmą samoprzylepną, szczególnie wtedy, gdy styk wypada pomiędzy listwami.

Wiatroizolacja.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

Krok 5. Ruszt dystansowy. Wykonuje się go z listew sosnowych lub świerkowych, najlepiej impregnowanych, grubości 2,5-3,2 cm. Ich szerokość nie powinna być mniejsza niż 5 cm, a wystarczający rozstaw to 50-60 cm. Listwy muszą być przybijane pionowo, aby w utworzonej pustce wentylacyjnej (pomiędzy wiatroizolacją a okładziną zewnętrzną) mogło swobodnie krążyć powietrze. Z tego też powodu wlot i wylot szczeliny może być zabezpieczony najwyżej metalową siatką chroniącą wnętrze przed owadami i gryzoniami. Podstawowym zadaniem pustki jest osuszanie wiatroizolacji i desek okładzinowych z wykraplającej się wody lub przenikającego czasami do środka deszczu i śniegu.

Ruszt dystansowy.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

Krok 6. Deski elewacyjne. Powinny być wykonane z drewna jak najbardziej odpornego na działanie zmiennych warunków atmosferycznych. Najlepiej nadają się do tego sosna, modrzew i dąb. Deski, zwykle grubości 2,5 cm, muszą być zabezpieczone przed niszczącym wpływem wilgoci. Dlatego impregnuje się je, maluje lub lakieruje. W tym wypadku wiele zależy od stylu domu. Podobnie jest z układem desek na elewacji. W zależności od osobistych preferencji oraz miejscowych tradycji można je przybić pionowo lub poziomo, a nawet po skosie, choć dawniej ozdabiano tak tylko szczyty dachów.

Deski elewacyjne.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki



Deski przybijane pionowo.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki


Deski przybijane poziomo.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki




Co zrobić z oknami i drzwiami

Ocieplenie razem z oszalowaniem zwiększy grubość ścian o 15-25 cm. W związku z tym zmieni się nieco wygląd domu. Okna i drzwi, które wcześniej znajdowały się w licu ścian, teraz będą zagłębione. Konieczne więc będzie wykonanie nowych parapetów zewnętrznych oraz uzupełnienie opaski na zewnętrznej stronie ościeży.
Jednak jeśli wymienia się stolarkę na nową i jednocześnie chce się zachować pierwotny wygląd elewacji, okna można umieścić w grubości warstwy izolacji termicznej, podobnie jak w ścianach trójwarstwowych. Wtedy dookoła otworu wykonuje się ramę drewnianą (z listew rusztu ściennego) oraz układa izolację przeciwwilgociową (może to być wywinięta paroizolacja). Następnie do bali przykręca się wspornikowe kotwy i montuje okno. Na koniec uszczelnia się je pianką montażową oraz zakłada parapet i listwy maskujące.

Ocieplenie ściany po wstawieniu nowego okna.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

Ocieplanie ścian szachulcowychRóżni się ono od ocieplania innych starych domów drewnianych. Jego konstrukcję tworzy szkielet ryglowy z zastrzałami obity z obu stron deskami. Przestrzeń pomiędzy deskami pozostawała pusta lub była wypełniona materiałem izolacyjnym, na przykład zasypką z wiórów lub trocin przemieszanych z wapnem.
Przed decyzją o ocieplaniu trzeba sprawdzić, jak ściana została zbudowana: ile warstw desek zastosowano, czy między nimi znajduje się papa (i w jakim jest stanie), jakiej grubości są słupy oraz rygle tworzące szkielet, czy jest zasypka izolacyjna (z jakiego materiału i czy nie jest zawilgocona). Jest to niezbędne do obliczenia współczynnika przenikania ciepła ściany i określenia zakresu robót remontowych.
Jeśli w ścianach jest zasypka z wiórów i jej stan jest dobry, to może się okazać, że domu nie trzeba ocieplać. Ma ona co prawda blisko dwa razy gorszą izolacyjność cieplną od wełny mineralnej, ale przy 15-centymetrowej grubości szkieletu, a tym samym i zasypki, oraz obustronnym pojedynczym deskowaniu współczynnik U wynosi 0,47 W/(m²·K). To oznacza, że ścian można nie ocieplać.
Dom trzeba natomiast ocieplić, gdy nie ma zasypki lub jest ona mokra. Wtedy usuwa się ją i zamiast niej wkłada wełnę mineralną. Ocieplenie wykonuje się również wtedy, gdy szalowania są zniszczone lub dom jest przenoszony (wtedy demontuje się całą jego konstrukcję). Ociepla się go tak jak drewniany dom szkieletowy (kanadyjczyk).

Ocieplenie ściany szachulcowej.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty