Dwie tradycje. W moim ogrodzie

Posiadłość państwa Piątkowskich leży wśród pól, w otoczeniu licznych starych drzew. W krajobrazie tworzy widoczną z daleka wyspę wysokiej zieleni, z której - kiedy podjeżdża się bliżej - wyłania się dom, budynki gospodarcze i rozległa szkółka prowadzona przez właścicieli. Interesujący nas ogród, a właściwie dwa niewielkie ogrody, oddzielone od siebie fragmentem gęsto obsadzonym drzewami i krzewami iglastymi, znajdują się w pobliżu domu, otoczone gąszczem zieleni. Dla wielu osób taki gąszcz zieleni byłby marnowaniem miejsca i usiłowałyby coś wycinać, aby stworzyć jak największe wnętrze ogrodowe. W efekcie powstałby na pewno duży, banalny trawnik. Tutaj przestrzeganą zasadą jest szacunek dla rosnących już drzew - tych sadzonych niegdyś przez rodziców pana domu i dosadzanych później. Dzięki temu oba niewielkie ogrody nagrodzonego założenia mają pełne tło i intensywnie zagospodarowaną powierzchnię, co jest zdecydowanie lepsze od rozległego, ale pustego wygonu z otwarciem na jakieś przypadkowe elementy krajobrazu. Tutaj nie widać nigdzie ani kawałka ogrodzenia, a sąsiednie budynki są porośnięte pnączami i osłonięte drzewami i krzewami. Ogrody wyglądają dojrzale, mimo że powstały zaledwie kilka lat temu. Każdy z nich stanowi zamkniętą całość: jeden jest ogrodem krajobrazowym i swobodnym, drugi nawiązuje do geometrycznych ogrodów francuskich. Trudno o większy kontrast, o silniejsze napięcie pomiędzy przeciwieństwami. Czy to napięcie jest potrzebne? Dlaczego obydwa ogrody nie są takie same lub podobne? Z wnętrza jednego nie widać drugiego - zawsze jesteśmy tylko w jednym z tych światów i zawsze możemy przenieść się do drugiego. Są inne i jednocześnie uzupełniają się - odmienność tworzy równowagę.
Oba ogrody łączy konsekwencja i wytrwałość ich twórcy, a także znajomość rzeczy i odpowiednie umiejętności. Dzięki nim ogrody bardzo się nam spodobały i postanowiliśmy je nagrodzić. Państwu Piątkowskim serdecznie gratulujemy!

Ogród przy domu zajmuje powierzchnię około 540 m2, a ogród francuski około 450 m2.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

Mały krajobraz

W tej części założenia nie ma symetrycznych i rytmicznych podziałów, linie są miękkie i naturalne. Tłem jest kolekcja pięknie wyrośniętych iglastych drzew i krzewów o kontrastowych barwach i formach (klasyczne rozwiązanie z czasów, kiedy panowała właśnie taka moda). Dom i pergolę porastają dorodne pnącza, a obok rośnie stary wiąz górski odmiany horyzontalnej o zwisających konarach i wielkie cisy. Nie mogło zabraknąć też miejsca do wypoczynku i biesiadowania, a w pobliżu wody znalazła się samotna, romantyczna biała ławeczka. W centrum tego wszystkiego powstał krajobraz w pigułce, zbudowany z niewielkich krzewów i drzewek rosnących wokół dwóch sadzawek, niewielkiego wodospadu i strumyka z obowiązkowym drewnianym mostkiem. Otoczenie stawu zostało oddzielone od reszty ogrodu ścieżką z drewnianych klepek i łachami żwiru.  



Wiąz górski odmiany horyzontalnej tworzy nad ścieżką parasol z gałęzi.
Autor: Jerzy Romanowski
Ten ogród pełen rozmaitości jest ulubionym miejscem wypoczynku właścicieli.
Autor: Elżbieta Borkowska-Gorączko
Z niewielkiej sadzawki wypływa strumień, który - wijąc się wśród roślin - wpływa do większego stawu.
Autor: Jerzy Romanowski

Ogród niezmienny

W drugim ogrodzie jest zupełnie inaczej. Panuje w nim absolutny porządek. Wszystko jest od początku zaplanowane i  ustawione na swoim miejscu. Nie można tu już niczego dodać, ująć też nie za bardzo jest co. Czas, którego upływ widać w nawarstwianiu się kolejnych elementów pierwszego ogrodu, w drugim płynąć nie powinien. A jeżeli tak, to tylko po to, by doskonalić ponadczasową doskonałość. Ogród pozostawiony sam sobie straci swój charakter - stanie się bezkształtnym gąszczem. Dlatego wymaga ciągłego trzymania w ryzach i ukrywania upływu czasu, objawiającego się spontanicznym rozrastaniem się krzewów. Ciągłe cięcie będzie powodować zagęszczanie się bukszpanowych obwódek i wypełniających je płożących jałowców. Podobnie coraz bardziej zwarte i przypominające formy architektoniczne będą pergole przy wejściu oraz kuliste i stożkowe żywotniki. Niezmienna pozostanie też umieszczona centralnie fontanna z rzeźbą Wenus, wpółleżącą na brzegu muszli. Kiedyś tego rodzaju ozdoby wykonywano z brązu lub marmuru, w wieku XIX to samo zaczęto wytwarzać masowo z żeliwa, teraz mamy tworzywo sztuczne. Tak jak ogród jest parafrazą ogrodu francuskiego, tak "Wenus" jest żartem przywołującym nastrój dawnych założeń.



Mały kwaterowy ogród to przykład, jak znakomicie można wykorzystać nawet niewielki fragment terenu.
Autor: Jerzy Romanowski
Część otoczonych bukszpanowymi żywopłotami kwater wypełniają płożące jałowce, wśród których posadzono strzyżone w kule i stożki bukszpany i cisy oraz stożkowe odmiany świerka białego.
Autor: Jerzy Romanowski
W kwaterach wzdłuż głównej alejki zieleń płożących jałowców ożywiają kwitnące róże.
Autor: Elżbieta Borkowska-Gorączko

Obwódki z bukszpanu
Na niskie formowane żywopłoty z bukszpanu najlepiej nadają się: karłowata odmiana bukszpanu wieczniezielonego Suffruticosa i odmiana bukszpanu drobnolistnego Faulkner. Bukszpan dobrze rośnie w cieniu i jest mało wymagający, jeśli chodzi o podłoże, ale nie może ono być zbyt suche ani podmokłe. Warto też pamiętać, że najlepsza dla bukszpanu jest gleba wapienna.


Autor: Jerzy Romanowski

Jak sadzić
Wybrać termin sadzenia: tradycyjnie zaleca się przełom sierpnia i września, ale krzewy sprzedawane w pojemnikach można sadzić przez cały sezon wegetacyjny. Przygotować podłoże: gleba powinna zostać spulchniona do głębokości 20 cm (na jeden szpadel). Trzeba starannie usunąć wszelkie chwasty, aby nie pozostały korzenie, kłącza czy rozłogi.
Wykopać rowek lub dołki: kształt żywopłotu można wyznaczyć sznurkiem rozpiętym między palikami.
Kupić sadzonki: najlepiej wybrać te sprzedawane z bryłą ziemi (w pojemnikach).
Na żywopłot długości 1 m i wysokości 25-50 cm potrzeba około 15 roślin, na niską, gęstą obwódkę wysokości 20-25 cm potrzeba 30 roślin. Sadzi się je w dwóch lub w trzech rzędach. Sadzonka wysokości 15-30 cm kosztuje 6-10 zł, wysokości 50-60 cm kosztuje 40-50 zł.

Pierwszy sposób sadzenia krzewów w niskich żywopłotach.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki



Drugi sposób sadzenia krzewów w niskich żywopłotach.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

Jak pielęgnować
Podlewać: zaraz po posadzeniu roślin obficie nawilżyć wokół nich glebę, później podlewać w czasie suchej wiosny i zimą w okresach bezmroźnych, bo właśnie wtedy roślinom grozi przesuszenie.
Ciąć: pierwszy raz po posadzeniu przyciąć, gdy widać, że rośliny się przyjęły (jeżeli były sadzone późnym latem - zrobić to dopiero w marcu następnego roku). W kolejnych latach należy ciąć w lipcu lub sierpniu, gdy pędy przestają rosnąć, albo wczesną wiosną, gdy nie grożą już przymrozki. Jeżeli dwa cięcia w sezonie nie wystarczają, by utrzymać zamierzony kształt żywopłotu, można ciąć częściej. 
Nawozić: trzykrotnie w ciągu roku (na przełomie marca i kwietnia, w czerwcu i pod koniec lipca) - najlepiej kompostem z dodatkiem mączki kostnej.
Można też zastosować nawóz wolno działający i zasilić rośliny raz - wiosną.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty