Lato w ogrodzie

W ogrodach i na tarasach kwitnie mnóstwo kwiatów. Dojrzewają pierwsze owoce. Możemy w pełni cieszyć się efektami naszej pracy. Nie zapominajmy jednak o roślinach, bo teraz rosną najintensywniej i wymagają systematycznej pielęgnacji.

Drzewa i krzewy


Przytnijmy żywopłoty. Pod koniec czerwca żywopłoty liściaste (pod warunkiem że gnieżdżące się w nich młode ptaki opuściły już swoje gniazda), a na przełomie lipca i sierpnia – zimozielone iglaste.
Jeśli nie zrobiliśmy tego wcześniej, po przekwitnięciu przytnijmy krzewy kwitnące wiosną: forsycje, krzewuszki, pigwowce i wczesne tawuły.

Usuwajmy zwiędłe kwiaty. Obrywajmy je z azalii i różaneczników – szczególnie, jeśli rośliny są jeszcze małe. Po pierwsze zasychające kwiaty nie będą szpecić, a po drugie krzewy, którym uniemożliwimy zawiązanie nasion, wytworzą więcej pąków, które zakwitną w przyszłym roku. U róż powtarzających kwitnienie przytnijmy pędy ze zwiędłymi kwiatami – przyśpieszy to tworzenie się nowych pąków, które wkrótce zakwitną.

Systematycznie wycinajmy pędy wyrastające z podkładek. Jeśli tego nie zrobimy, pędy te mogą zagłuszyć odmianę szlachetną, która jest zaszczepiona na podkładce i roślina „zdziczeje”.

Dosypmy kory. Jeśli stara kora, którą wyściółkowana jest ziemia wokół krzewów, rozłożyła się, dołóżmy nowej. 

Wygrabiajmy opadłe zawiązki owoców i owoce. Latem z drzew owocowych opada część zawiązków i niedojrzałych owoców. Zbierajmy je bo są często porażone przez choroby i szkodniki, a następnie zakopmy w ziemi lub spalmy.

Wytnijmy z jabłoni i grusz „wilki”. Są to tegoroczne pędy wyrosłe latem na starszych konarach – można je łatwo rozpoznać, bo rosną nierozgałęzione pionowo do góry. Konkurują z dojrzewającymi owocami o wodę, światło i substancje odżywcze.



Roślina, z której oberwiemy zwiędłe kwiaty, będzie lepiej rosła, gdyż nie będzie tracić energii na tworzenie nasion.
Opadłe owoce często są porażone przez powodującą gnicie chorobę – brunatną zgniliznę drzew ziarnkowych.
Wilki to silne pędy rosnące pionowo w górę. Najlepiej je usuwać, gdyż nie rodzą owoców.

Prześwietlmy korony wiśni i czereśni. Po zbiorze owoców wytnijmy gałęzie rosnące zbyt gęsto, do środka korony, krzyżujące się i uszkodzone. Drzewa te są wrażliwe na choroby drewna, dlatego nie powinno się ich ciąć zimą, gdyż wtedy najłatwiej dochodzi do infekcji. Rany po cięciu posmarujmy preparatem przyśpieszającym gojenie (Funaben, Eco Balsam, Lac Balsam).

Możemy sadzić drzewa i krzewy. Przez całe lato wszystkie drzewa i krzewy sprzedawane w pojemnikach, a od połowy sierpnia do połowy września drzewa i krzewy iglaste oraz zimozielone liściaste sprzedawane z bryłą ziemi.
Uwaga! Nie sadźmy iglaków i innych roślin zimozielonych z odkrytymi korzeniami. Nawet wtedy, gdy przenosimy je z jednej części ogrodu do drugiej, wykopmy je z bryłą ziemi.

Owoce co roku
Jeśli mamy w ogrodzie jabłonie, grusze lub śliwy, które owocują co dwa lata, możemy na początku czerwca przerzedzić zawiązki owoców. W ten sposób zmusimy drzewa do corocznego owocowania. Pozostawmy najładniejsze zawiązki w odstępach 15-20 cm na jabłoniach i gruszach, a co 10-15 cm na śliwach.


Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

Byliny, rośliny jednoroczne i dwuletnie
Wykopmy cebule i bulwy. Rośliny cebulowe i bulwiaste, kwitnące wiosną, zasychają wkrótce po przekwitnięciu. Wykopmy ich cebule i bulwy, ale dopiero wtedy, gdy liście roślin zżółkną i zaczną zasychać. Wykopujmy:
- co roku hiacynty;
- co 1-2 lata tulipany;
- co 3-4 lata, jeśli nadmiernie się zagęszczą: cebulice, czosnki wiosenne, kokorycze, kosaćce (irysy) cebulowe, krokusy, narcyzy, obrazki, puszkinie, psizęby, ranniki, szachownice, szafirki, śniedki, śnieżyce, śnieżyczki (przebiśniegi), tulipany botaniczne, zimowity.
Po wykopaniu podsuszmy cebule i bulwy przez 2-3 tygodnie w temperaturze około 25°C, oczyśćmy, a potem przechowujmy do września w przewiewnym, suchym i ciemnym pomieszczeniu w temperaturze około 20°C.
W miejsca po roślinach cebulowych, a także przekwitłych dwuletnich, posadźmy rozsadę, cebule lub bulwy roślin ozdobnych, które zakwitną latem, albo posiejmy rośliny jednoroczne, które zakwitną pod koniec lata – dimorfotekę, eszolcję, groszek pachnący, klarkię, lobelię, nagietek, nemezję, portulakę, smagliczkę, ślazówkę.

Posiejmy nasiona roślin dwuletnich i bylin. W czerwcu, a najpóźniej na początku lipca, posiejmy je na rozsadniku lub do skrzynek, a w sierpniu lub na początku września, gdy rozsada urośnie – posadźmy ją na miejsce stałe.

Przytnijmy byliny. Tuż po przekwitnięciu przytnijmy nisko przy ziemi kwitnące wczesnym latem: chabry górskie, dzwonki, kukliki, łubiny, macierzanki, ostróżki, przymiotna, szałwie omszone, tojady, złocienie. Zmusi je to do ponownego kwitnienia pod koniec lata lub jesienią. Po przycięciu rośliny obficie podlejmy i zasilmy nawozami.

Obrywajmy zwiędłe kwiaty. Po pierwsze nie będą szpeciły, po drugie pobudzimy w ten sposób rośliny do tworzenia nowych pąków.

Podlewajmy rośliny. Róbmy to najlepiej wczesnym rankiem lub popołudniem. W południe, gdy mocno świeci słońce, krople wody działają jak soczewki i rośliny mogą zostać poparzone, poza tym sporo wody wyparuje, zamiast wsiąknąć w glebę. Rośliny podlewane wieczorem pozostają na noc mokre, a to sprzyja rozwojowi chorób grzybowych.

Rozmnóżmy byliny. W drugiej połowie lata możemy rozmnażać:
- przez podział karp –  rośliny, które zakończyły już kwitnienie;
- przez sadzonki –  barwinki, floksy szydlaste, gipsówki rozesłane, jasnoty, kocimiętki, łubiny, posłonki, rozchodniki, tojeście rozesłane, ubiorki oraz rośliny uprawiane w pojemnikach: datury, fuksje, hibiskusy, oleandry. Jak robić sadzonki, piszemy na stronie 28.
Co 2-4 lata dzielmy kosaćce (irysy) kłączowe. Zabieg ten przeprowadźmy około trzy tygodnie po przekwitnięciu. Kosaćce, które przez wiele lat nie były przesadzane, słabiej kwitną.

Posadźmy w ogrodzie:
- w pierwszej połowie sierpnia: lilie białe, zimowity (zakwitną już we wrześniu);
- w drugiej połowie sierpnia: krokusy, narcyzy, szachownice oraz piwonie (peonie).

Przygotujmy miejsce pod rośliny cebulowe i bulwiaste.
Jeśli zamierzamy sadzić we wrześniu cebule i bulwy roślin ozdobnych – już w sierpniu przekopmy ziemię i usuńmy chwasty. Dodajmy dojrzałego kompostu, ponieważ rośliny te najlepiej rosną w żyznej, próchnicznej glebie. Na 2-3 tygodnie przed planowanym sadzeniem możemy dodać do gleby wieloskładnikowego nawozu (na przykład Azofoskę w ilości 40 g/m2).

Podpory dla roślin
Wysokie rośliny, które przyginają się do ziemi pod ciężarem kwiatów, nie są dekoracyjne. Takie rośliny podeprzyjmy bambusowymi palikami lub podporą z drucianej siatki (do kupienia w sklepach ogrodniczych). Zakłada się ją wiosną, na małą jeszcze roślinę. Latem, gdy pędy i liście urosną – zasłonią podporę.


Rośliny w pojemnikach
Ponieważ są wrażliwe na mróz – sadźmy je nie wcześniej niż w drugiej połowie maja – co roku do świeżej ziemi. Ta, w której rośliny rosły w ubiegłym roku, ma już bardzo mało składników mineralnych, może natomiast zawierać szkodniki i czynniki chorobotwórcze. Możemy kupić gotowe podłoże lub zrobić samemu, mieszając 2 części ziemi kompostowej, 2 części odkwaszonego torfu i 1 część piasku. Możemy dodać do podłoża hydrożelu, który zwiększy jego wilgotność (hydrożel chłonie bardzo dużo wody i pęcznieje, a potem stopniowo oddaje ją korzeniom).
Rośliny w pojemnikach powinniśmy nawozić systematycznie dwa razy w tygodniu. Są nawozy dla roślin balkonowych, pelargonii, surfinii (petunii). Nawożenie rozpocznijmy 2 tygodnie po posadzeniu, a zakończmy we wrześniu. Jeśli chcemy rośliny przechowywać do następnego roku – od połowy sierpnia stosujmy połowę dawki nawozu. Będzie to dla roślin sygnałem, że kończy się okres wzrostu i wkrótce zacznie okres spoczynku.
Przez cały sezon obrywajmy zwiędłe kwiaty, by nie szpeciły i by zmusić roślinę do tworzenia nowych pąków.



Bakopa.
Uczep rózgowaty (żółty) i pelargonia bluszczolistna (czerwona).
Niecierpki.



Osteospermum.
Kocanki włochate.
Lantana.

Rozmnażamy kosaćce (irysy)


Po wykopaniu odetnijmy zewnętrzne, najmłodsze części kłączy, a pozostałe wyrzućmy. Liście przytnijmy, zostawiając fragmenty długości 10-15 cm.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki
Kłącza posadźmy płytko i podlejmy. Zbyt głęboko posadzone rośliny mogą chorować i nie zakwitną.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

Trawnik

Regularnie kośmy trawnik. Najlepiej ścinać trawę dwa razy w tygodniu, bo wtedy murawa będzie gęsta i zdrowa. Jeżeli podczas naszego urlopowego wyjazdu trawa nadmiernie urosła, po powrocie nie skracajmy jej zbyt radykalnie – doprowadzajmy ją do właściwej wysokości w kilku etapach: pozostawmy źdźbła wysokości 8-10 cm, a potem tnijmy co kilka dni, coraz krócej. W czasie upałów kośmy trawnik nie niżej niż na wysokość około 6 cm –  trawa przycięta zbyt nisko źle znosi suszę.

Podlewajmy trawnik. Podlewajmy go wczesnym rankiem lub popołudniem, tak długo, by podłoże zostało nawilżone na głębokość 10-15 cm. Zacznijmy podlewanie, jeśli podłoże wyschło na głębokość około 3 cm.

Najlepszym sposobem nawadniania jest zastosowanie zraszaczy, które pracując przez parę godzin, nawilżają glebę na odpowiednią głębokość (10-15 cm).

Przeprowadźmy renowację trawnika. Jeśli trawa słabo rośnie, a darń jest zbita i przerośnięta mchem – pod koniec sierpnia wykonajmy jej renowację (możemy to również zrobić wiosną):
- skośmy trawę do wysokości 2-2,5 cm;
- wygrabmy ostrymi grabiami obumarłe części traw i mech;
- poprzecinajmy darń wertykulatorem lub specjalnymi grabiami;
- jeżeli wierzchnia warstwa gleby jest bardzo zbita, rozsypmy na trawniku piasek (warstwa grubości 1-1,5 mm);
- w miejscach, gdzie trawa jest zniszczona, wysiejmy mieszankę nasion taką, jaka była użyta przy zakładaniu trawnika lub specjalną mieszankę do regeneracji trawników i przykryjmy około centymetrową warstwą ziemi;
- zwałujmy i podlejmy powierzchnię trawnika.

Wyrównujemy trawnik
Jeśli w trawniku pojawiły się dołki – powinniśmy je wyrównać. W zagłębieniach może się gromadzić woda, a to spowoduje, że trawa będzie gorzej rosła. Dołki mogą powstać w miejscach po usuniętych kretowiskach, lub w wyniku nierównomiernego osiadania ziemi, jeśli nie została dokładnie zwałowana przed założeniem trawnika.

Przycinaczem do trawy lub ostrym szpadlem natnijmy z trzech stron dołka darń i odegnijmy do góry.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki


Jeśli podłoże jest przepuszczalne (piaszczyste) – nasypmy urodzajnej ziemi wymieszanej pół na pół z piaskiem, ubijmy, połóżmy darń, zwałujmy i podlejmy.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki


Jeśli podłoże jest nieprzepuszczalne (gliniaste) – usuńmy z dołka część ziemi, nasypmy drenażu, następnie ziemi z piaskiem, połóżmy darń, zwałujemy i podlejmy.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

Staw

Uzupełniajmy i napowietrzajmy wodę. W czasie upałów woda szybko paruje, dlatego trzeba jej dolewać (szczególnie szybko poziom wody obniża się w stawach małych i płytkich). W gorące dni może w wodzie brakować tlenu –  rozwiążemy problem, instalując małą fontannę, kaskadę lub wodotrysk.

Fontanna w stawie jest nie tylko ozdobą, ale co równie ważne – napowietrza wodę.

Sadźmy i dzielmy rośliny przybrzeżne i wodne.
Rośliny możemy przesadzać przez całe lato. Pamiętajmy jednak, by nie robić tego w pełnym słońcu, aby rośliny wyjęte z wody nie przeschły. Zanim ponownie je posadzimy, co jakiś czas spryskujmy je wodą.

Niszczmy glony. Mętna i zielonkawa woda w stawie świadczy o tym, że rozwinęło się w niej dużo glonów. Wyłówmy je siatką lub grabiami, a następnie postępujmy, jak opisano na stronie 9.

Dojrzewają trujące owoce!
Owoce wielu roślin ozdobnych są trujące. Zwróćmy uwagę, czy dzieci nie bawią się nimi i przestrzegajmy przed ich zjadaniem. Trujące owoce mają:
krzewy i pnącza – cisy, glicynie, jałowce sabińskie i wirginijskie, laurowiśnie, ligustry, ostrokrzewy, śnieguliczki, trzmieliny pospolite, wawrzynki wilczełyka, wiciokrzewy i suchodrzewy;
byliny – konwalie, obrazki plamiste, rączniki.


Ostrokrzew kolczasty.
Wiciokrzew pomorski.



Rącznik pospolity.
Trzmielina pospolita.

Kompost i nawożenie
Dokładajmy na pryzmę kompostową odpadki. Mogą to być resztki organiczne z gospodarstwa domowego, skoszona trawa, ścięte pędy i przekwitłe kwiatostany roślin ozdobnych, glony wyłowione ze stawu (ponieważ znajdują się w nich drobne zwierzęta wodne –  zostawmy wyłowione glony na kilka godzin na krawędzi stawu, aby zwierzęta mogły wrócić do wody) oraz chwasty (lepiej jednak nie kompostujmy chwastów z nasionami).
Materiał przeznaczony na pryzmę starajmy się rozdrabniać – łatwiej ulegnie rozkładowi. Możemy przyspieszyć kompostowanie, dodając bakteryjną szczepionkę kompostową. Dbajmy, by pryzma kompostowa była stale lekko wilgotna.  

Wysiejmy nawozy zielone. W lipcu i sierpniu jako poplon po zebranych warzywach i jednorocznych roślinach ozdobnych, które przekwitły, oraz na terenie dopiero przygotowywanym do obsiewania i obsadzania roślinami w przyszłym roku warto posiać rośliny na nawóz zielony. Na wszystkie rodzaje gleby nadają się: gorczyca biała i łubin żółty.

Zasilmy rośliny nawozami.
Intensywnie przyrastające rośliny potrzebują wielu minerałów, dlatego w połowie czerwca nawieźmy:
- rośliny rabatowe – te w pełni kwitnienia i te, które zakwitną jesienią;
- byliny przycięte po pierwszym kwitnieniu;
- młode 3-5-letnie krzewy i drzewa (korzenie starszych roślin sięgają w głąb ziemi i stamtąd pobierają potrzebne składniki pokarmowe);
- zarówno młode, jak i starsze krzewy kwitnące, takie jak: azalie, budleje, hortensje, krzewuszki, powojniki wielkokwiatowe, różaneczniki, róże;
- żywopłoty, bo intensywnie cięte rośliny tworzą ciągle nowe, liczne pędy i dlatego potrzebują wielu minerałów;
- trawniki.
Możemy zastosować uniwersalne nawozy wieloskładnikowe (Azofoska, Fruktus, Ogród 2001), specjalne mieszanki nawozowe, przygotowywane dla poszczególnych gatunków roślin (są nawozy dla: azalii i różaneczników, hortensji, iglaków, róż, kwiatów ogrodowych, kwiatów balkonowych, borówek, winorośli, poziomek i truskawek). Zamiast nawozami mineralnymi, można rośliny zasilić na przykład nawozami biohumusowymi (są to bardzo dobre nawozy organiczne, produkowane przez dżdżownice kalifornijskie).
Jeżeli wiosną zastosowaliśmy tak zwany nawóz wolno działający, jesteśmy zwolnieni z nawożenia aż do przyszłego sezonu.


Miejsce na kompost jest prawie w każdym ogrodzie. By nie szpeciło otoczenia widokiem rozkładających się resztek – zbudujmy solidny kompostownik.
Dla wielu roślin, na przykład dla azalii i różaneczników (czyli rododendronów), można kupić specjalne nawozy.

Groźne nawożenie
Letniego nawożenia nie należy wykonywać później niż w początku lipca. W drugiej połowie lata rośliny powoli szykują się już do zimy i nie powinno się ich pobudzać do wzrostu. Spóźnione nawożenie może nawet okazać się groźne, zwłaszcza dla krzewów, ponieważ ich pędy zbyt późno pobudzone do wzrostu nie zdążą zdrewnieć przed zimą i przemarzną.

Ptaki i upały

W czasie upałów ptaki, które żyją w ogrodzie, mogą cierpieć z pragnienia. Ustawmy dla nich poidełko z czystą wodą i pamiętajmy, by dolewać jej, gdy wyparuje. Ładne kamienne poidełko postawione między roślinami będzie także nietuzinkową ozdobą ogrodu.



Autorzy zdjęć: Elżbieta Borkowska-Gorączko, Wojciech Gil, Piotr Gorączko, Patrycja Korczak, Mirosław Krogulec, Adam Młynik, Magdalena Niezabitowska-Krogulec, Mariusz Pasek, Maria Prończuk, Jerzy Romanowski, Aleksander Roszkowski, Jacek Skórkowski, Zygmunt Stępiński, Krzysztof Zasuwik.
.
Podobne posty