Przeciek w wyremontowanym domu


Kiedy niewielki dom dwurodzinny przekształca się w przestronną willę, niezbędne są pewne zmiany, jak choćby dobudowanie nowych fragmentów budynku. Taka ingerencja w konstrukcję narusza jednak jej stabilność, a skutki widać często dopiero po kilku latach.




Stary budynek był prostą bryłą o dwóch kondygnacjach mieszkalnych, z piwnicą i dobudowanym z boku garażem. Nową część nadbudowano na garażu. Spora część ściany między obiema częściami została wyburzona i zastąpiona podciągami. Zmieniono też układ schodów. Z boku domu wykonano dodatkowe zejście do piwnicy. Choć budynek znajduje się na odpowiednim pod zabudowę gruncie i dawno zakończył się proces jego osiadania, nagłe dociążenie spowodowało zmianę stabilności i wywołało ponowne osiadanie, niestety, nierównomierne. Elementy przylegające do konstrukcji, ale niepołączone z nią trwale, zaczęły się odspajać (ściany oporowe wzdłuż zjazdu do garażu czy dobudówka z zejściem do piwnicy). Trudno było jednoznacznie określić przyczynę takiego niekontrolowanego osiadania, bo obliczenia konstrukcyjne i geotechniczne nie wskazywały na nie. Być może w ciągu kilkunastu lat doszło do nieznacznych przesunięć warstw podłoża lub podniósł się poziom wody gruntowej. Możliwe też, że fundamenty pod garażem i dobudowaną częścią były słabsze niż pozostałe. Niezależnie od przyczyn, skutki ruchów konstrukcji okazały się groźniejsze niż się z pozoru wydawały – pęknięcia nie tylko oszpeciły elewację, ale przede wszystkim spowodowały rozszczelnienie połączeń dylatacyjnych. Woda, penetrując przez powstałe szpary w głąb muru, zaczęła zawilgacać ściany wewnątrz piwnicy. Miejscowe osuszanie nic by nie dało, bo w krótkim czasie ściany znów by zamokły. Trzeba było usunąć przyczynę zamakania, czyli odkopać fundamenty i naprawić izolację.
Usunąć przyczyny, nie skutki
Określenie dokładnego miejsca powstania przecieku nie jest łatwe. Woda, nim pojawi się w postaci mokrej plamy na powierzchni ściany, potrafi migrować w dość odległe partie muru. Jednak, analizując układ pęknięć widocznych na elewacji, najbardziej prawdopodobne wydawały się nieszczelności w obrębie styków między ścianami budynku a dobudowanymi do niego prostopadłymi ściankami. Spore wątpliwości wzbudziła więc poprawność wykonania dylatacji. 
Szczeliny dylatacyjne należy wypełniać elastycznym i odpornym na wodę materiałem – najlepiej sznurem dylatacyjnym lub specjalną zaprawą. Podczas osiadania konstrukcji mogło dojść do częściowego lub pełnego odspojenia materiału usczelniającego. W ten sposób powstała dogodna droga penetracji dla wody.

Przed odkrywkami



Pewnym utrudnieniem była konieczność wcześniejszego przygotowania otoczenia domu i ostrożnego prowadzenia prac. Klimatyzator, zapewniający utrzymanie w piwnicy niskiej temperatury, odłączono od instalacji. Płyty, na których stał, a także krawężniki opaski żwirowej przy budynku zdemontowano, aby po skończeniu prac ponownie je wykorzystać. Na czas remontu wykopano też rosnące przy domu rośliny
Autor: Piotr Mastalerz
Podczas wykonywania wykopu ziemię trzeba było składować, aby później zasypać nią dół. Ze względu na brak miejsca ziemia leżała na trawniku. Choć folia zabezpieczała go przed zabrudzeniem i tak był narażony na wygniecenie
Autor: Piotr Mastalerz

Ocena po odkrywkach


Po odsłonięciu fundamentów przy zjeździe do garażu widać było między przyporą ściany oporowej a ścianą fundamentową szeroką szczelinę niewypełnioną materiałem dylatacyjnym. Również izolacja fundamentów wymagała renowacji – była nieregularna, a niektóre fragmenty ściany wydawały się w ogóle niezabezpieczone
Autor: Piotr Mastalerz
Aby ocenić stan izolacji przy dobudówce z boku budynku, trzeba było zedrzeć przyklejony do ściany styropian. Nową izolację termiczną ułoży się dopiero wtedy, kiedy fundamenty zostaną poprawnie zabezpieczone przed wodą
Autor: Piotr Mastalerz

Prace przygotowawcze



Strefa fundamentów przy zjeździe do garażu była osłabiona i wymagała odpowiedniego przygotowania. Ponieważ wilgoć wypłukała zaprawę i osłabiła wiązania w murze, przed przystąpieniem do prac trzeba było naprawić ubytki. Cegły, które wypadły na dno wykopu, należało z powrotem wmurować
Autor: Piotr Mastalerz
Zaprawę użytą do wmurowania cegieł wykorzystano od razu do wyrównania powierzchni ściany. Podłoże pod izolację musiało być równe. Aby zaprawa dobrze związała, z dalszymi pracami wstrzymano się aż do następnego dnia, a w tym czasie zajęto się drugim miejscem przecieku – przy dobudówce
Autor: Piotr Mastalerz
Prace przygotowawcze przy dobudówce ograniczyły się do odczyszczenia powierzchni ściany z resztek kleju i zagruntowania podłoża preparatem dostosowanym do wybranej izolacji – w tym przypadku dwuskładnikowej elastycznej masy uszczelniającej
Autor: Piotr Mastalerz

Nowe izolacje



Narożnik, najbardziej wystawiony na wilgoć, zabezpieczono pasem tkaniny z włókna szklanego. Folia kubełkowa osłaniająca dawną izolację została przyklejona do ściany, a jej brzegi dodatkowo przesmarowano masą uszczelniającą
Autor: Piotr Mastalerz
Do izolacji wybrano gęstą masę w formie pasty, która nie ścieka z pionowych powierzchni i dodatkowo można ją wykorzystać do klejenia płyt ociepleniowych ze styropianu. Masę rozprowadzono za pomocą gładkiej kielni równomiernie na całej powierzchni obu ścian, warstwą grubości 1-2 mm. Zabezpieczono też tkaninę w narożniku
Autor: Piotr Mastalerz
Dla pełnej ochrony masę nałożono dwukrotnie. Pojedyncza powłoka wystarczyłaby tylko wtedy, gdyby podłoże było bardzo równe i gładkie. Drugą warstwę nakładano na pierwszą, zanim ta całkowicie związała, ale gdy miała już na tyle dużą wytrzymałość, że prace nie groziły uszkodzeniem przy zacieraniu. Izolację pozostawiono na trzy dni, aby uzyskała wymagane parametry. Wykop osłaniano w tym czasie przed opadami
Autor: Piotr Mastalerz



W strefie przy zjeździe przez noc zaprawa związała i zaczęto nakładać izolację przeciwwilgociową. Podłoże najpierw przesmarowano podkładem dopasowanym do masy uszczelniającej
Autor: Piotr Mastalerz
W podkład wtopiono tkaninę z włókna szklanego, zabezpieczywszy nią pęknięty styk między ścianą oporową a ścianą piwnicy. Tkanina ułatwiła dokładne pokrycie rys i nierówności uszczelniającą masę bitumiczną
Autor: Piotr Mastalerz
Masę rozprowadzono metalową pacą. Najpierw przesmarowano brzegi tkaniny, aby dobrze zespolić ją z podłożem, a następnie całą odsłoniętą powierzchnię ściany piwnicy. Masa różni się kolorem od podkładu, więc podczas malowania widać było, które miejsca jeszcze trzeba zabezpieczyć
Autor: Piotr Mastalerz



Zabezpieczoną ścianę pozostawiono na trzy dni, aby powłoka izolacyjna wyschła. Wykop osłaniano w tym czasie przed opadami. Na dwa dni przerwano wszelkie prace, bo zarówno przy dobudówce, jak i przy zjeździe ściany musiały wyschnąć
Autor: Piotr Mastalerz

Nowe izolacje cd.



Po dwóch dniach, kiedy izolacja ściany piwnicy przy dobudówce wyschła, można było przyklejać ocieplenie – w tym przypadku płyty polistyrenu ekstrudowanego. Dołożono je ciasno do styropianu znajdującego się w nieodkopanej strefie fundamentów. Do klejenia użyto tej samej masy bitumicznej, którą wykorzystano do izolacji
Autor: Piotr Mastalerz

Autor: Piotr Mastalerz
Wystającą spod gruntu folię kubełkową osłaniającą styropian szczelnie przyklejono do polistyrenu, aby nie dostała się pod nią woda. Sam polistyren, jako nienasiąkliwy i bardziej odporny na uszkodzenia, nie wymagał osłonięcia folią
Autor: Piotr Mastalerz



Na czas wiązania masy folię przyciśnięto do polistyrenu rozpórkami z kawałków styropianu. Było to konieczne, aby później dobrze do niego przylegała
Autor: Piotr Mastalerz
Aby woda nie wciekała od góry pod polistyren, jego krawędzie również zabezpieczono masą bitumiczną, wciskając ją dokładnie w szczelinę pod ociepleniem elewacji
Autor: Piotr Mastalerz
Styki między płytami polistyrenu i szczeliny na ich obrzeżach uszczelniono, aby woda nie przesączała się przez nie pod spód. Zaizolowaną powierzchnię pozostawiono na dwa dni, aby wyschła
Autor: Piotr Mastalerz

Renowacja od środka
Dopiero teraz, kiedy ściany piwnicy są zabezpieczone z zewnątrz, można je osuszyć i odnowić ich wykończenie. Najpierw należy zedrzeć złuszczone warstwy farby i skuć uszkodzony tynk. Mur można wysuszyć, wstawiając do piwnicy urządzenie grzewcze. Należy zapewnić dobrą wentylację, aby umożliwić odparowanie wilgoci na zewnątrz. Suche ściany trzeba zagruntować, przy czym dobrze jest przemyć je najpierw preparatem usuwającym wykwity solne i brudny nalot. Zagruntowaną powierzchnię można na nowo otynkować i pomalować. Dobrym rozwiązaniem jest też zastosowanie tynku renowacyjnego. Nie wymaga on osuszania ścian, bo gromadzi frakcje solne w swojej strukturze i nie dopuszcza do ich migrowania na powierzchnię. Dzięki temu otynkowanym ścianom nie grozi ponowne pojawienie się nalotu.

Zasypywanie wykopów




Naprawione fundamenty i ścianę piwnicy przy zjeździe można było zasypać. Grunt układano warstwami grubości około 40 cm, zagęszczając każdą z nich. Pozostawienie obsypki w stanie luźnym sprawiłoby, że w krótkim czasie grunt by osiadł, a jego poziom obniżył się, odsłaniając ścianę piwnicy
Autor: Piotr Mastalerz
Na ostatniej zagęszczonej warstwie z powrotem ułożono krawężnik opaski i płyty pod klimatyzator. Opaskę wypełniono żwirem
Autor: Piotr Mastalerz

Autor: Piotr Mastalerz



Na ostatniej zagęszczonej warstwie z powrotem ułożono krawężnik opaski i płyty pod klimatyzator. Opaskę wypełniono żwirem
Autor: Piotr Mastalerz

Autor: Piotr Mastalerz
Zasypywanie wykopu przy dobudówce również odbywało się warstwowo, z użyciem urządzenia zagęszczającego. Trzeba było uważać, aby nie uszkodzić nim polistyrenu
Autor: Piotr Mastalerz


Ostatnią ubitą warstwę pozostawiono około 20 cm poniżej poziomu gruntu, aby pozostałą przestrzeń wypełnić ziemią ogrodową
Autor: Piotr Mastalerz
Przed zasypaniem podłączono jeszcze przewody instalacji nawadniającej
Autor: Piotr Mastalerz

Sprzątanie terenu




Po ustawieniu i podłączeniu klimatyzatora oraz posadzeniu roślin nie widać, że przy zjeździe przeprowadzano jakiekolwiek prace remontowe
Autor: Piotr Mastalerz
Po uprzątnięciu folii przy dobudówce okazało się, że trawnik nie wygląda tak źle, jak się spodziewano
Autor: Piotr Mastalerz


Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty