Uwaga. Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl

Wewnętrzne tynki mokre i suche

Tradycyjny cementowo-wapienny, gipsowy czy dekoracyjny, gliniany, renowacyjny bądź japoński? A może suchy, układany na placki kleju lub na stelażu? Który rodzaj tynku wybrać, jak przygotować się do jego układania, jak znaleźć dobrego tynkarza i sprawdzić jego pracę? Postaramy się rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące wykańczania wnętrz tynkami.















Tynki cementowe i cementowo-wapienne
Gdzie układa się tynki cementowe, a gdzie cementowo-wapienne?





Tynki cementowe i cementowo-wapienne są popularne ze względu na niską cenę, łatwość nanoszenia i wszechstronność zastosowania.
Autor: Mariusz Bykowski

Tynki cementowe – są mieszanką cementu, piasku i wody. Układa się je głównie na sufitach i ścianach pomieszczeń narażonych na działanie wilgoci (pralnie, łazienki). Są bardzo odporne na uszkodzenia, ale za to ciężkie do wyrabiania.

Tynki cementowo-wapienne – w ich składzie są cement, piasek, woda oraz wapno. Układa się je na wszystkich rodzajach podłoży mineralnych w pomieszczeniach dowolnego przeznaczenia. Grubość naniesionego tynku, podobnie jak cementowego, wynosi 2-3 cm. Gruby, a więc i ciężki tynk dobrze akumuluje ciepło i zwiększa komfort akustyczny domu. Tynk cementowo-wapienny jest mniej wytrzymały na uszkodzenia i wilgoć niż cementowy. Jest za to łatwiejszy do wyrobienia i ma lepszą paroprzepuszczalność.
Tynki cementowe i cementowo-wapienne można układać w trzech warstwach (obrzutka, narzut i gładź) lub w dwóch (obrzutka i narzut). Trójwarstwowe są niezastąpione wówczas, gdy mamy do czynienia z nierównymi ścianami. Dzięki nim można wyrównać ich krzywizny, pod warunkiem że nie przekraczają one 1,5-2 cm. Tynki dwuwarstwowe polecane są do wykańczania ścian równo wymurowanych. Tanie tynki cementowe są chętnie stosowane jako obrzutka w tynkach cementowo-wapiennych. Obniżają wówczas nieco ogólny koszt tynkowania.



Przed nanoszeniem tynku ścianę warto zagruntować.
Autor: Robert Szarapka
Pierwszą warstwę stanowi obrzutka.
Autor: Robert Szarapka
Po niej nakłada się drugą warstwę zwaną narzutem.
Autor: Robert Szarapka



Po zebraniu nadmiaru zaprawy tynkarskiej...
Autor: Robert Szarapka
...nakłada się warstwę gładzi...
Autor: Robert Szarapka
...i zaciera ją styropianową packą.
Autor: Robert Szarapka

Na ostro i na gładko

Tynki cementowe i cementowo-wapienne można zacierać na ostro – wtedy ich powierzchnia jest szorstka – lub na gładko. Zatarcie na ostro wystarczy wówczas, gdy na tynku cementowo-wapiennym układana będzie gładź, tynk dekoracyjny lub płytki ceramiczne. Tynk zatarty na gładko jest na tyle równy, że można go okleić tapetą lub pomalować. Nie ma natomiast tak równej powierzchni jak gładź gipsowa.

Domowe czy kupne?

Tynki cementowe i cementowo-wapienne to jedyne, które można samodzielnie zrobić na placu budowy. Trzeba mieć jednak odpowiednie składniki i betoniarkę.

Tynki własnej roboty. Przygotowuje się je z materiałów będących na budowie zawsze pod ręką: cementu portlandzkiego, wapna, piasku i wody. Można zrobić tyle mieszanki, ile potrzeba, a jeśli zabraknie, dorobić potrzebną porcję. Tynk domowej roboty jest tani, ale jego przygotowanie wymaga pewnej wiedzy i dokładności.

Tynki gotowe. Mają postać suchej mieszanki, którą wystarczy wymieszać z dodaną w odpowiednich proporcjach wodą (sprzedawane są też tynki w postaci past gotowych do nakładania). Ich poszczególne składniki zostały starannie dobrane w warunkach laboratoryjnych.
Gotowe mieszanki mają więc o wiele lepszą jakość niż tynki wykonywane samodzielnie. W ich składzie są też przeważnie domieszki poprawiające plastyczność masy lub zwiększające jej przyczepność. Właściwe stosowanie takich domieszek do zapraw robionych na budowie jest niezwykle trudne.
Zaletą tynków gotowych jest też szybkość ich przygotowania, ale są, niestety, droższe niż zaprawy przygotowywane samodzielnie.
Zarówno gotowe tynki cementowe, jak i cementowo-wapienne produkowane są również w wersji nadającej się do nanoszenia maszynowego.


Przy samodzielnym wyrabianiu zaprawy tynkarskiej wielce pomocna jest betoniarka.
Autor: Grzegorz Otwinowski
Suche mieszanki można rozrabiać z wodą wiertarką.
Autor: Krzysztof Zasuwik



Przepis na tynk

Na jeden 25-kilogramowy worek cementu trzeba dozować składniki następująco:
Obrzutka:
- cement – 25 kg,
- wapno – 14 kg,
- piasek – 23 kg,
- woda – 42 l.
Narzut:
- cement – 25 kg,
- wapno – 21 kg,
- piasek – 27 kg,
- woda – 53 l.
Gładź:
- cement – 25 kg,
- wapno – 28 kg,
- piasek – 40 kg,
- woda – 77 l.
Na 1 m² ściany zużyjemy około 10-15 kg uzyskanej mieszanki (warstwa grubości 1 cm).
Im drobniejszy piasek doda się do mieszanki, tym tynk będzie gładszy.

Co to są gładzie cementowe?

Na budowach przyjęła się praktyka, że tynki cementowo-wapienne wykańcza się cienką warstwą gładzi gipsowej. Można to także zrobić gładzią cementową lub cementowo-wapienną – są to specjalne mieszanki do wykonywania cienkiej (1-5 mm) powłoki na tynku. Gładź stanowi wystarczający podkład pod farbę lub tapetę.
Oprócz gładzi sprzedawane są również cienkowarstwowe tynki cementowe i cementowo-wapienne. W ich składzie jest bardzo drobne kruszywo, choć nie o tak małej frakcji jak w gładziach. Nie dają więc tak równej powierzchni. Stosuje się je do wykańczania równo wymurowanych ścian.
Gładzie i tynki cienkowarstwowe zapewniają ścianom estetyczny wygląd, ale nie niwelują nierówności większych niż 5-8 mm. Są też droższe od tynków tradycyjnych.
Sprzedawane są też gładzie cementowo-polimerowe i polimerowe.

Tynki i gładzie gipsowe
Dlaczego tynki gipsowe są popularne?

Są tanie i łatwe do nanoszenia. Nakłada się tylko jedną ich warstwę. Jej grubość nie przekracza zazwyczaj 2 cm. Ich powierzchnia po zatarciu jest bardziej gładka niż powierzchnia tynku cementowo-wapiennego. Tynki gipsowe dobrze akumulują ciepło, gdyż są dosyć ciężkie. Ich zaletą jest również to, że mają bardzo dobrą paroprzepuszczalność. Potrafią wchłaniać wilgoć z otoczenia i oddawać ją wówczas, gdy we wnętrzach robi się sucho. Tworzą więc w domu przyjemny i zdrowy mikroklimat. Nadają się na wszystkie podłoża mineralne.

Tynki gipsowe nie zawierają szkodliwych substancji i wyrównują poziom wilgotności w pomieszczeniach.
Autor: NOWA DOLINA NIDY

Gdzie nie stosować tynków gipsowych?
Tradycyjne tynki i gładzie gipsowe nie nadają się do pomieszczeń wilgotnych (pralni, łazienek). W kontakcie ze zbyt wilgotnym powietrzem mogą się odkształcać i tracić wytrzymałość. Nie należy używać ich do wyrównywania bardzo krzywych ścian (gdy odchyłki przekraczają 1 cm). Tynków gipsowych lepiej nie układać w pomieszczeniach takich jak korytarze, schowki i klatki schodowe. Są zbyt mało odporne na uderzenie lub zarysowanie.

Ręczne czy z agregatu?

Wiele osób zastanawia się, czy wybrać gipsowy tynk do układania maszynowo, czy ręcznie. Obie metody są dobre i sprawdzone.

Tynki układane maszynowo – wykonuje ekipa tynkarska dysponująca własnym lub wypożyczonym agregatem. Rozrabia się masę i za pomocą węża z odpowiednią końcówką nanosi ją na ścianę. Wygładzać i zacierać trzeba ręcznie. Zaletą takiej metody jest szybkość wykonania tynków – dobra ekipa w jeden dzień jest w stanie otynkować 100 m² ścian i sufitów. Tynk do układania maszynowo jest też nieco tańszy niż ten do układania ręcznie, ale w zamian trzeba więcej zapłacić wykonawcy, a często pokryć też koszt wypożyczenia sprzętu. W efekcie okazuje się droższy od układanego ręcznie. Nie wszędzie również opłaca się transportować agregat. Metoda ta sprawdza się najlepiej w przypadku ścian o dużych powierzchniach, w których nie ma zbyt wielu otworów, wnęk, glifów.

Tynki układane ręcznie – rozrabia się je z wodą i nanosi na ściany kielnią i pacą. Ich układanie trwa dłużej niż tynkowanie agregatem – około 60 m² na dzień. Metoda ta jest polecana do małych pomieszczeń. Tynkowanie ręczne, gdy zatrudnia się fachowców, jest tylko niewiele tańsze od maszynowego. Naprawdę tanio wychodzi wówczas, gdy tynkuje się samodzielnie.


Agregatem mogą posługiwać się tylko przeszkoleni fachowcy.
Autor: RIGIPS
Tynkowanie ręczne trwa dłużej niż maszynowe, ale jest za to tańsze.
Autor: RIGIPS



Kiedy stosuje się gładzie gipsowe?
Do dekoracyjnego wyrównywania chropowatej powierzchni innych tynków, najczęściej cementowych i cementowo-wapiennych. Pokryte gładzią ściany stają się bardzo gładkie i białe. Jej grubość wynosi 2-3 mm, tak więc każda większa nierówność ściany zostanie ukryta.
Gładzie są też chętnie stosowane podczas remontów do odnawiania starych tynków.

Czy gładź może zastąpić tynk?

Gładzie muszą być układane na niemal idealnie równych podłożach.
Ich warstwa ma zbyt małą grubość, by ukryć mankamenty ściany. Może więc zastąpić tynk, pod warunkiem że ściana będzie równiutka. Gładzie można układać na ścianach prefabrykowanych z betonu albo keramzytobetonu lub na równych ścianach ceramicznych bądź silikatowych murowanych na pełną spoinę.
Gładzi gipsowych nie można układać bezpośrednio na ścianie z betonu komórkowego, gdyż może popękać. Na ten materiał lepiej zastosować elastyczną gładź polimerową.

Wykończone gładzią ściany są gotowe do malowania.
Autor: Radosław Wojnar


Inne rodzaje tynków
W czym tynki polimerowe przewyższają tradycyjne?

Tynki i gładzie polimerowe to mieszanki, w skład których wchodzi żywica polimerowa, wypełniacze mineralne i domieszki modyfikujące. Są dużo bardziej elastyczne od tynków mineralnych. Dzięki temu są bardziej odporne na spękania. Łatwiej się je urabia i uzyskuje tynk o gładszej powierzchni. Sprzedawane są w postaci suchych mieszanek i gotowych mas. Nadają się na wszystkie podłoża mineralne.

Gładzie i tynki polimerowe mają bardzo dobrą przyczepność do podłoża.
Autor: OPTIROC



Czy warto stosować tynki wapienne i gliniane?

Oba te rodzaje tynków były niegdyś bardzo popularne. Zaczęto jednak odchodzić od nich, gdyż były zbyt trudne i pracochłonne do przygotowania. Dziś znów warto je stosować, gdyż pojawiły się na rynku w formie gotowych mieszanek.

Tynki gliniane – ich materiałem wiążącym jest glina. Mają wiele zalet: są paroprzepuszczalne, odporne na pleśnie i grzyby domowe. Dzięki dużej masie dobrze akumulują ciepło. Pochłaniają je, gdy w pomieszczeniu jest wysoka temperatura, i oddają, gdy robi się chłodniej. Równie dobrze potrafią tłumić dźwięki. Mają także zdolność pochłaniania nieprzyjemnych zapachów – na przykład dymu tytoniowego. Jednak najważniejszą cechą tynków glinianych jest to, że w każdej chwili można je usunąć na mokro ze ściany i po ponownym rozrobieniu ułożyć w innym miejscu. Tynki gliniane nadają się na wszystkie rodzaje podłoży mineralnych. Ich grubość wynosi około 2-3 cm.

Tynki gliniane nadają pomieszczeniom rustykalny wygląd.
Autor: BAUMIT

Tynki wapienne – ich podstawowym składnikiem jest wapno. Gotowe suche mieszanki zawierają też kruszywo mineralne, domieszki i ewentualnie barwniki. Tynki wapienne długo wiążą, więc nie trzeba śpieszyć się podczas ich nakładania. Są też dzięki temu odporne na skurcz podczas schnięcia i nie zachodzi ryzyko, że zaraz po ułożeniu popękają. Mają małą wytrzymałość na uszkodzenia, ale za to idealnie nadają się do nakładania na inne, stare tynki. Przyjmuje się bowiem zasadę, że na tynk można nałożyć drugi tynk tylko pod warunkiem, że będzie słabszy od pierwszego.
Tynki wapienne są bardzo paroprzepuszczalne i dzięki temu zapewniają  dobry mikroklimat w pomieszczeniach. Tynków wapiennych nie poleca się do pomieszczeń o podwyższonej wilgotności.
Tynki wapienne mają grubość 1-2 cm. Producenci oferują także tynki wapienne do nakładania maszynowego. W sprzedaży są również gładzie wapienne do wyrównywania powierzchni tynków wapiennych. Ich warstwa po ułożeniu nie przekracza 5 mm.


Tynki wapienne mogą mieć drobno- lub...
Autor: Krzysztof Zasuwik
...gruboziarnistą fakturę.
Autor: Krzysztof Zasuwik


* warstwa 1 mm.

Czy dzięki tynkom można uzyskać dekoracyjne efekty na ścianie?

W sprzedaży jest wiele tynków dekoracyjnych, za pomocą których można nadać ścianom interesującą fakturę i kolor. Jedne to suche mieszanki, które przed użyciem należy rozrobić z odpowiednią ilością wody, a inne mają konsystencję pasty i są gotowe do nakładania. Nanosi się je cienką warstwą – od 1 do 8 mm – przeważnie na podkładową warstwę tynku cementowo-wapiennego. Podłoże pod tynk dekoracyjny musi być bowiem dosyć równe i w miarę gładkie.
Efekt dekoracyjny zależy przede wszystkim od rodzaju tynku. W sprzedaży są tynki:
- ciągnione – mają ziarnisty wypełniacz. Podczas zacierania pacą żłobi on w tynku rozmaite wzory. Tak między innymi powstaje dekoracyjny efekt – kornik;
- strukturalne – dekoracyjny wzór powstaje wtedy, gdy w świeżo ułożonym tynku odciska się lub żłobi wzory. Można się w tym celu posłużyć nie tylko packą, ale także pędzlem, wałkiem, kawałkiem folii, szpachelką lub szczotką;
- zacierane – wygładza się je packą, tworząc delikatnie fakturowaną powierzchnię;
- mozaikowe – zawierają wypełniacze mineralne w postaci drobnych kamyków, często o różnym kolorze. Po nałożeniu uzyskuje się więc gładką, wielobarwną powierzchnię;
- stiuki – po ułożeniu imitują marmur lub inny kamień. Wykonuje się je z zaprawy gipsowej, wapiennej lub wapienno-gipsowej z dodatkiem naturalnego pyłu marmurowego bądź bardzo drobnego piasku. Sprzedawane są też w postaci gotowych suchych mieszanek. Powierzchnia stiuków jest gładka niczym porcelana. Aby je poprawnie ułożyć, trzeba nanieść aż pięć cienkich warstw masy. Jest to zadanie niezwykle trudne i dlatego powinni się go podejmować tylko wysoko wykwalifikowani tynkarze.

Tynki dekoracyjne można kolorować po nałożeniu, ale lepszy efekt osiągnie się, barwiąc masę tynkarską. Wówczas, nawet gdy otynkowana ściana zostanie niechcący zarysowana, uszkodzenie takie nie będzie zbytnio rzucać się w oczy.
Tynki dekoracyjne można nanosić na wszystkie podłoża mineralne. Grubość ich warstwy zależy od założonego efektu dekoracyjnego. Można je nakładać także maszynowo.


Odpowiednio dobrany tynk dekoracyjny z pomysłową fakturą może nadać wnętrzu niepowtarzalny charakter.
Autor: Hanna Długosz
Po ułożeniu powierzchnia stiuków jest delikatnie błyszcząca.
Autor: OIKOS



Kornik to najpopularniejsza faktura...
Autor: Piotr Mastalerz
...uzyskiwana z tynku ciągnionego.
Autor: Piotr Mastalerz



Tynkom strukturalnym fakturę nadaje się różnymi narzędziami...
Autor: Piotr Mastalerz
...na przykład wałkiem gąbkowym.
Autor: Piotr Mastalerz



Tynki mozaikowe, stosowane najczęściej do wykańczania cokołów...
Autor: Piotr Mastalerz
...mogą być użyte również we wnętrzach.
Autor: Piotr Mastalerz



Co to są tynki japońskie?
To rodzaj wykończenia ścian będący czymś pośrednim między tynkiem a tapetą. Często więc mówi się na nie tapety natryskowe. Są to mieszanki naturalnych składników – strzępków bawełny, jedwabiu, włókien mineralnych lub celulozowych. Stosuje się je na powłoki mineralne. Sprzedawane są najczęściej w postaci suchych mieszanek, do których trzeba dodać pigment koloryzujący i wodę. 1 kg mieszanki starcza na pokrycie 4 m2 ściany. Nanosi się je za pomocą specjalnych pistoletów natryskowych. Niektóre da się także nakładać tradycyjną pacą.
Warstwa tynku japońskiego nie przekracza 2 cm. Pokryte nim ściany najczęściej wymagają pomalowania lakierem bezbarwnym, który zabezpieczy go przed wilgocią i nadmiernym wchłanianiem brudu. Nielakierowane tynki pozwalają ścianom „oddychać”, ale nadają się wyłącznie do suchych pomieszczeń.
Tynki japońskie dobrze maskują wszelkie nierówności ścian. Ich zaletą jest również to, że w każdej chwili można usunąć je ze ściany (na mokro). Co więcej, tynk taki da się ponownie rozrobić z wodą i nanieść na przykład w innym miejscu.
Konserwacja tynków japońskich nie jest skomplikowana. Tynki lakierowane można czyścić wilgotną ścierką. Z tych pozostawionych bez wykończenia brud usuwa się odkurzaczem z miękką szczotką. Miejsca, które się trwale zabrudziły lub zniszczyły, można ponownie pokryć warstwą tynku.

Ostateczny wygląd tynku japońskiego zależy od składników dekoracyjnych dodanych do mieszanki – mogą to być różnego rodzaju błyszczyki lub spiralki.
Autor: FUJIWARA CHEMICAL



Gdzie stosuje się tynki renowacyjne?

Przede wszystkim przy remontach domów o zawilgoconych ścianach. Zazwyczaj wykorzystuje się je na zewnątrz budynków, ale kiedy wilgoć opanowała ściany piwniczne, wówczas przydają się one i wewnątrz.
Tynki renowacyjne mają wyjątkowo dobrą paroprzepuszczalność. Dzięki temu ułatwiają odparowywanie wody z murów i przyczyniają się do osuszenia ścian.
Dodatkowo potrafią też magazynować sól. Zmniejszają więc ryzyko powstawania na osuszanych murach białych nalotów zwanych wysoleniami.

We wnętrzach tynki renowacyjne stosuje się głównie przy osuszaniu ścian piwnic.
Autor: KERAKOLL


Suche tynki
Co to są suche tynki?

Okładziny ścienne z płyt gipsowo-kartonowych lub gipsowo-włóknowych. Te pierwsze zbudowane są z rdzenia gipsowego oklejonego kartonem, te drugie produkuje się z masy gipsowej wymieszanej z włóknami celulozowymi sprasowanej i uformowanej w kształt płyt. Płyty g-k i g-w mają grubość od 9,5 do 25 mm. Ich wysokość dochodzi do 3 m, a szerokość wynosi 20 cm. Są dosyć ciężkie, ale łatwe w obróbce.
Płytami wykańcza się ściany, sufity, a także skosy poddaszy. Są one także podstawowym materiałem wykończeniowym stosowanym w domach szkieletowych.

Płyty gipsowo-kartonowe i gipsowo-włóknowe są bardzo popularnym materiałem do wykańczania skosów poddaszy.
Autor: Andrzej Szandomirski

Czy warto je stosować?

Suche tynki stały się u nas niezmiernie popularne. Ich montażem zajmują się prawie wszystkie ekipy budowlane. Płyty mają dużo zalet:
- dosyć szybko się je montuje;
- montaż nie wiąże się prawie z żadnymi mokrymi pracami;
- są idealnym materiałem do wykańczania poddaszy użytkowych i ścian szkieletowych;
- pozwalają ukryć wszelkie nierówności i wady ścian;
- można je montować o każdej porze roku;
- ich montaż nie wiąże się z uciążliwymi przerwami technologicznymi;
- pod płytami da się ukryć przewody elektryczne i inne;
- w razie uszkodzenia płytę da się wymienić na nową;
- z ponacinanych płyt zwykłych lub ze specjalnych płyt giętych na sucho można wykonywać powierzchnie łukowe, co w przypadku tradycyjnych tynków jest ogromnie trudne.
Ale mają też kilka wad:
- łatwo je przypadkowo uszkodzić, gdyż nie są odporne na uderzenia i zarysowania;
- standardowe płyty mają słabą odporność na wilgoć, a w kontakcie z wodą pęcznieją;
- „zabierają” więcej miejsca w pokoju niż zwykłe dwucentymetrowe tynki – zwłaszcza te układane na stelażu (3-4 cm to minimum);
- są droższe od tynków tradycyjnych.


Płyty gipsowo-kartonowe i gipsowo-włóknowe można ciąć zwykłym nożem.
Autor: FELS WERKE
Poprawne ułożenie suchych tynków nie jest trudne, ale wymaga dużej dokładności.
Autor: Krzysztof Zasuwik

Jak się je układa?

Płyty gipsowo-kartonowe i gipsowo-włóknowe można układać na dwa sposoby.

Na klej – to prosty i szybki sposób na wykończenie ścian. Poleca się go wówczas, gdy ściany są w miarę równe i w dobrym stanie. Na oczyszczone i zagruntowane ściany nakłada się placki kleju gipsowego średnicy około 10 cm, w rozstawie co 15-20 cm. Zaraz po tym przykleja się do nich docięte na wymiar płyty. Po wyrównaniu położenia sąsiadujących płyt dokleja się po kolei następne. Na koniec spoiny między płytami wypełnia się masą szpachlową, a gdy wyschnie, szlifuje siatką ścierną.

Uwaga! W ten sposób można mocować płyty tylko do ścian, nie do sufitów.

Na stelażu – ten sposób jest bardziej pracochłonny. Poleca się go wówczas, gdy ściany mają większe odchyłki od pionu i poziomu niż 6 cm lub ich powierzchnia nie jest wystarczająco stabilna. Najpierw montuje się stelaż ze stalowych profili lub drewnianych łat. Musi on być dobrze wypoziomowany. Między profile lub łaty stelażu można włożyć wełnę mineralną, która dodatkowo dociepli pomieszczenie i będzie służyć jako izolacja akustyczna. Do zmontowanego stelażu przykręca się płyty nierdzewnymi wkrętami. Gdy płyty są już przykręcone, łebki śrub oraz spoiny między płytami wypełnia się szpachlówką gipsową i po wyschnięciu szlifuje.


Placki kleju można nanosić na ściany, ale także bezpośrednio na płytę.
Autor: Jan Wajszczuk
Płyty trzeba dosyć szybko przyklejać, by klej nie zaczął wiązać.
Autor: Jan Wajszczuk



Układając suchy tynk na stelażu, można przy okazji wyciszyć ściany działowe.
Autor: Leszek Łagoda
Do sufitu płyty można mocować jedynie za pośrednictwem drewnianego lub stalowego rusztu.
Autor: RIGIPS




Po ułożeniu płyt spoiny między nimi wypełnia się gipsową masą szpachlową.
Autor: Robert Szarapka
W świeżą masę wtapia się siatkę lub papierową taśmę zbrojącą...
Autor: Robert Szarapka
...a po jej wygładzeniu, gdy całkiem wyschnie, szlifuje się pacą z siatką ścierną.
Autor: Robert Szarapka

Krawędzie

Większość płyt gipsowo-kartonowych ma specjalnie wyprofilowane krawędzie. Jedne umożliwiają wypełnienie połączeń masą szpachlową, inne zaś mają specjalne wgłębienia przystosowane do umieszczania w nich także siatki wzmacniającej. W przypadku profilowanych krawędzi nie ma obawy, że w miejscu styku płyt powstanie zgrubienie.

Połączenie płyt z wyprofilowaniem umożliwiającym wypełnienie go masą szpachlową.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki


Połączenie płyt z wyprofilowaniem umożliwiającym wypełnienie go taśmą wzmacniającą i masą szpachlową.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki


Połączenie płyt niewyprofilowanych.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

Jakie są rodzaje płyt gipsowo-kartonowych?

Płyty zwykłe – różnią się między sobą grubością (9,5-12,5 mm) i długością (2500-3000 mm). Ich szerokość jest standardowa i wynosi 1200 mm. Nie są wystarczająco odporne na wilgoć, by można je było stosować w kuchniach, pralniach i łazienkach. Można je układać w pomieszczeniach o maksymalnej wilgotności 70%. Są szare.

Płyty o zwiększonej odporności na wodę – są zaimpregnowane środkiem hydrofobowym, dzięki któremu nie pochłaniają tyle wilgoci co inne płyty. Nadają się do pomieszczeń, w których wilgotność powietrza sięga 85%. Taka wilgotność nie może jednak utrzymywać się dłużej niż dziesięć godzin. Mają kolor zielony lub oznaczenia w kolorze zielonym.

Płyty o zwiększonej odporności na ogień – w ich rdzeń gipsowy wbudowana jest siatka z włókna szklanego lub gips zmieszany jest z rozdrobnionym włóknem szklanym. Podczas pożaru tradycyjna płyta gipsowo-kartonowa rozsypałaby się już po 15-30 min. W takich płytach włókno przez dłuższy czas utrzyma gips w stanie nienaruszonym. Są czerwone lub mają czerwone oznaczenia.

Uwaga! O ochronie przeciwogniowej decydują jednak nie same płyty, ale cała ściana zrobiona z nich lub nimi pokryta. Ważna jest konstrukcja, liczba warstw płyt ogniochronnych i szczelność ich połączeń. Prawidłowo zaprojektowana i wykonana przegroda pokryta takimi płytami powinna wytrzymać w stanie nienaruszonym pożar trwający dwie godziny.

Płyty typu kompakt – łączą cechy płyt ogniochronnych i wodoodpornych. Mają rdzeń z włókna szklanego i są zaimpregnowane.

Płyty małe – to zwykłe płyty gipsowo-kartonowe, które poza rozmiarem mają niezmienione pozostałe parametry. Z racji swej wielkości (wysokość 130 cm, szerokość 90 cm) są lżejsze i wygodniejsze do transportowania. Można je przewozić każdym samochodem mającym duży bagażnik. Płyty te również mogą być ogniochronne i wodoodporne.

Płyty grube – mają grubość 15-25 mm. Są dzięki temu mocniejsze od zwykłych i bardziej odporne na uszkodzenia. Dobrze sprawdzają się jako podkład pod płytki ceramiczne. Ze względu na grubość są wykorzystywane również do obudowywania ścian pełniących funkcję barier przeciwpożarowych. Produkowane są też grube płyty wysoce ogniochronne. Ich powierzchnia jest laminowana welonem z włókna szklanego, a do gipsu dodana jest niewielka ilość włókien celulozowych.

Płyty białe – ich karton jest fabrycznie obustronnie zagruntowany. Dzięki temu po ułożeniu i zaszpachlowaniu połączeń od razu można przystąpić do malowania. Standardowo trzeba by przedtem pokryć płyty środkiem gruntującym. Oprócz płyt gipsowo-kartonowych zagruntowanych jeszcze tylko płyty gipsowo-włóknowe można malować lub tapetować tuż po ułożeniu.

Płyty termoizolacyjne – są zespolone z materiałem ociepleniowym, najczęściej ze styropianem lub z wełną mineralną. Płyty takie przeznaczone są do docieplania ścian wewnętrznych i stropów.

Płyty, które można giąć na sucho – używając ich, można uzyskać łuki wklęsłe o promieniu wewnętrznym równym minimum 60 cm lub zewnętrznym dochodzącym do 110 cm. Płyty gięte mocuje się do metalowego stelażu, którego profile poziome są ponacinane, i formuje się je w łuk o odpowiednim promieniu.


W łazienkach powinno się stosować płyty o podwyższonej odporności na wilgoć.
Autor: Piotr Mastalerz
Z płyt giętych na sucho w łatwy sposób można zbudować sufit podwieszany o przekroju łukowym.
Autor: LAFARGE


Zanim rozpocznie się tynkowanie
Kiedy najlepiej zacząć tynkowanie?

Prace tynkarskie rozpoczyna się minimum dwa-trzy miesiące po wymurowaniu ścian. Muszą być do tego czasu zrobione wylewki podłogowe. Powinny też być rozprowadzone instalacje elektryczne, grzewcze, wodne i kanalizacyjne. Dobrze też, jeśli będą wstawione okna – dzięki nim w pomieszczeniach będzie w miarę stabilna temperatura. Jeśli nie ma okien, to otwory okienne koniecznie muszą być szczelnie zasłonięte styropianem lub płytami drewnopochodnymi i folią.
W domach remontowanych tynkowanie wnętrz należy prowadzić po zakończeniu docieplania.
Temperatura w trakcie prac powinna być nie niższa niż 5 i nie wyższa niż 25°C. Wilgotność powietrza – nie przekraczać 70%. Tynkowanie najlepiej tak zaplanować, aby dało się prowadzić je możliwie bez przestojów. Ewentualne przerwy powinny zaś następować dopiero po zakończeniu całej ściany lub całego sufitu, nigdy w połowie pracy nad jakimś elementem.

Gdy ściany zostaną zbudowane latem lub na jesieni – tynkowanie wnętrz najkorzystniej jest zacząć na wiosnę, gdy zaś wiosną, tynki trzeba zaplanować na jesień.
Autor: Mariusz Bykowski

Jak przygotować podłoże pod tynk?

Podłoże pod wszystkie tynki (w tym suche tynki na plackach kleju) powinno być przygotowane mniej więcej w podobny sposób. Przede wszystkim trzeba sprawdzić, czy jest mocne i stabilne. Wszelkie dziury i ubytki wymagają wypełnienia zaprawą szpachlową odpowiednią dla danego tynku. W wypukłych narożnikach powinno się zamontować metalowe, nierdzewne listwy narożnikowe. Styki dwóch rodzajów podłoża trzeba zaś okleić pasem siatki z włókna szklanego. Chłonne podłoża należy zagruntować, by nie odciągały wody ze świeżej masy tynkarskiej. W przeciwnym razie tynk może pękać i odpadać. Gdy zamierza się wykonać tynki cementowe lub cementowo-wapienne, można zaoszczędzić i ścianę zwilżyć przed tynkowaniem wodą. W przypadku innych tynków zalecane jest stosowanie preparatów gruntujących.
Przygotowując podłoże pod tynki gipsowe, warto pamiętać o tym, że musi być ono suche. Jego wilgotność nie powinna przekraczać 2-3%. Należy też zabezpieczyć elementy stalowe, które będą się stykać z tynkiem. Gips powoduje bowiem ich korozję, a to – rdzawe zacieki i plamy na tynku.
Tynki dekoracyjne można nanosić na wszystkie podłoża mineralne, pod warunkiem że będą równe i gładkie. Z tego względu często stosuje się pod nie tynki podkładowe.
Tynki dekoracyjne wolno też nakładać na powierzchnie pomalowane, pod warunkiem że będą matowe i stabilne. Błyszczące farby można zmatowić papierem ściernym. Po zmatowieniu ścianę trzeba przemyć wodą lub roztworem amoniaku.
Przy wykonywaniu tynków dekoracyjnych (strukturalnych, ciągnionych, zacieranych) ważne jest, by zastosować podkład w kolorze identycznym jak kolor tynku. Może się bowiem zdarzyć, że podczas robienia faktury zetrze się tynk aż do podłoża.
Podkład w innym kolorze niż tynk będzie wówczas nieestetycznie przebijał.
Przed tynkowaniem stropów monolitycznych – wylewanych na budowie – trzeba sprawdzić, czy na ich powierzchni nie zostały ślady środka adhezyjnego. Jest to preparat stosowany po to, by deskowanie łatwiej odchodziło od związanego betonu. Obecność jego resztek można zauważyć w świetle lampy kwarcowej – widoczne są jako zielone plamy. Przed tynkowaniem sufitów koniecznie trzeba je usunąć środkiem odtłuszczającym.

Uwaga! Podłoże pod tynki suche układane na stelażu właściwie nie wymaga żadnych prac przygotowawczych.


Sprawdzenie i odpowiednie przygotowanie podłoża jest szczególnie ważne, gdy tynki lub gładzie będą układane w domu remontowanym.
Autor: Grzegorz Otwinowski
Wypukłe narożniki są bardzo narażone na uszkodzenia. Przed tynkowaniem zabezpiecza się je więc metalowymi listwami narożnikowymi.
Autor: Wiesław Rudolf




Przed nakładaniem tynków gipsowych metalowe elementy trzeba zabezpieczyć środkiem antykorozyjnym...
Autor: NOWA DOLINA NIDY
...a styki różnych podłoży – siatką zbrojącą.
Autor: NOWA DOLINA NIDY
Ślady środków adhezyjnych można wykryć, oświetlając betonowe podłoże lampą kwarcową.
Autor: NOWA DOLINA NIDY

Jak odnawiać i naprawiać stare tynki?

Przyczyną uszkodzeń tynków mogą być wady konstrukcyjne domu – na przykład jego nierównomierne osiadanie, zawilgocenie murów lub wady masy tynkarskiej (zbyt nawilżona, zbyt sucha) i nieprawidłowości wykonawcze.
Zanim jednak rozpocznie się wszelkie naprawy, trzeba sprawdzić, czy tynk nie odspoił się od ściany. Świadczy o tym głuchy odgłos przy jej opukiwaniu. Odspojony tynk koniecznie trzeba usunąć i rozpocząć ponowne tynkowanie.
Najczęstsze uszkodzenia tynku to:
- rysy na powierzchni – oczyszcza się je, gruntuje i wypełnia cementowo-wapienną masą szpachlową lub gipsową masą szpachlową (w przypadku tynków gipsowych). Ponowne pojawienie się rys będzie znakiem, że przyczyną uszkodzenia jest wada konstrukcyjna domu, i dopóki nie zostanie usunięta, szpachlowanie rys na nic się nie zda;
- pęknięcia na całym przekroju naprawia się podobnie, z tym że szpachlowane miejsce warto dodatkowo wzmocnić siatką z włókna szklanego. Można też użyć specjalnej masy szpachlowej „zbrojonej” włóknami;
- ubytki po oczyszczeniu i zagruntowaniu wypełnia się je masą tynkarską.
Naprawa suchych tynków jest nieco łatwiejsza. Uszkodzoną płytę przykręcaną do stelażu wystarczy od niego odkręcić i wymienić na nową. Płytę przyklejoną trzeba delikatnie oderwać, tak by nie odspoiły się płyty sąsiednie. Nową przykleja się w puste miejsce na nowe placki kleju i ponownie wypełnia obie pionowe spoiny siatką i masą szpachlową. Pęknięcia na łączeniach, po usunięciu przyczyny ich powstawania, zbroi się siatką i wypełnia masą szpachlową.



Rysy i pęknięcia muszą być oczyszczone z drobin...
Autor: Krzysztof Zasuwik
...i przeszlifowane.
Autor: Krzysztof Zasuwik
Uszkodzenie także powinno się zagruntować.
Autor: Krzysztof Zasuwik


Głębsze rysy i pęknięcia wzmacnia się siatką zbrojącą...
Autor: Krzysztof Zasuwik
...i dopiero po tym szpachluje.
Autor: Krzysztof Zasuwik
Fachowcy i my
Jak znaleźć dobrego tynkarza?

Są trzy sposoby na znalezienie ekipy tynkarskiej.

Ekipa z polecenia – gdy znajomi polecają tynkarzy, którzy u nich pracowali, to już znak, że ekipa ta jest godna zaufania. Warto jednak obejrzeć ściany w domu znajomych i dopytać się, jak tynkarze pracowali, czy mieli swój sprzęt, czy nic nie zniszczyli, czy nie marnowali materiału, czy pozostawili po sobie porządek i, co ważne, czy nie realizowali kilku zleceń naraz. W obecnych trudnych czasach robotnicy starają się nie odmawiać żadnemu klientowi i w konsekwencji zapisują kilku na te same terminy. Później, aby dotrzymać umów, zmuszeni są kursować między zleceniodawcami, wykonując powierzoną pracę niejako na raty.

Ekipa autoryzowana – poleca ją producent danego tynku. Są to zazwyczaj bardzo dobrzy fachowcy przeszkoleni wszechstronnie przez firmę. Firma, dając im autoryzację, ręczy za nich swoim autorytetem. Ekipy takie są często droższe niż inne, ale zazwyczaj producenci oferują im swój towar po korzystnych cenach.

Ekipa z ogłoszenia – tu najłatwiej o wpadkę, więc trzeba włożyć więcej wysiłku w sprawdzenie fachowości tynkarzy. Koniecznie trzeba zapytać o referencje i – o ile to możliwe – obejrzeć efekty ich pracy. Warto sprawdzić, od jak dawna firma jest obecna na rynku.
Takie drobiazgi jak: porządny samochód z widocznym logo firmy, własna strona internetowa, czyste kombinezony i narzędzia także mówią co nieco o profesjonalizmie ekipy.
Dobry tynkarz powinien zaproponować kilka opcji cenowo-materiałowych i pomóc w wyborze najkorzystniejszej. Winien też przedstawić harmonogram prac, w którym określi, ile czasu zajmą poszczególne etapy. Pamiętać przy tym warto, że tynkowanie to nie sztafeta na sto metrów i musi zająć odpowiednią ilość czasu. Tynkowania nie da się zakończyć w tydzień.

Umawiając się z tynkarzem, trzeba też sprawdzić, jak wylicza on cenę. Zazwyczaj określa się koszt za 1 m² powierzchni. Jednak w ścianach są drzwi i okna. Otwory te powinny więc być odliczone od całego metrażu. Zwyczajowo jednak nie odlicza się otworów mniejszych niż 1 m². Ustalając cenę, koniecznie trzeba się dopytać, czy jest w nią wliczony koszt wynajęcia agregatu. Tynkarze często bowiem biorą pieniądze na ten cel oddzielnie. Nie od rzeczy będzie też dokładnie ustalić grubość tynku, by potem nie okazało się, że tynkarzowi „udało się” jego trzy warstwy zmieścić w jednej.

Znalezienie dobrego tynkarza, tak zresztą jak każdego prawdziwego fachowca, wymaga wiele wysiłku.
Autor: Mariusz Bykowski

Jak sprawdzić jakość wykonanej pracy?

Zanim tynkarz otrzyma umówioną zapłatę, trzeba skontrolować, czy wywiązał się z umowy i zrobił wszystko zgodnie z zasadami sztuki tynkarskiej. Najpierw trzeba więc dokładnie przyjrzeć się ścianom i sprawdzić, czy na tynku nie ma:
- pęknięć;
- wyprysków;
- spęcznień;
- trwałych zacieków;
- pęcherzy;
- odspojeń;
- wykwitów przenikających z podłoża.
Trzeba również sprawdzić, czy powierzchnia otynkowanych ścian jest równa. Pomocna będzie w tym  długa łata z poziomnicą. Najczęściej wykonywane tynki III klasy nie powinny mieć większych odchyleń od płaszczyzny niż 3 mm. Na 2 m ściany lub sufitu odchyłek takich nie powinno być więcej niż trzy. W przypadku tynków klasy IV maksymalna wielkość odchyłek wynosi 2 mm, a na 2 m nie powinno być ich więcej niż dwie.
Tynki najlepiej oglądać wieczorem, w świetle lampy skierowanej równolegle do ściany. Wtedy widać najlepiej wszelkie nierówności.
Sprawdzając stan okładzin z płyt, trzeba zwrócić uwagę na to, czy:
- ich powierzchnia nie napęczniała pod wpływem wilgoci;
- spoiny między płytami są na gładko wyszlifowane i nie widać na nich śladów spękań;
- czy okładzina jest zamontowana tak, by mogła „pracować”, gdy zachodzą zmiany wilgotności powietrza. Aby płyty w wyniku tego nie pękały, muszą być oddzielone od sufitu i podłogi szczelinami szerokości około 1 cm.
Suche tynki muszą być idealnie wypoziomowane i równe w stosunku do pionu.

Jeśli stwierdzimy obecność usterek w świeżo wykonanym tynku, powinniśmy zażądać ich naprawienia. W ostateczności możemy po prostu nie odebrać roboty i nie wypłacić umówionej sumy.

Klasy tynków tradycyjnych

Ze względu na sposób wykonania i liczbę warstw tynki mogą różnić się klasami:
- klasa 0 – tynki jednowarstwowe surowe, niezatarte (tak zwana rapówka);
- klasa I – tynki jednowarstwowe surowe, wyrównane kielnią i niezatarte;
- klasa Ia – tynki jednowarstwowe lub dwuwarstwowe, ściągane pacą;
- klasa II – tynki dwuwarstwowe zwykłe, jednolicie zatarte pacą;
- klasa III – tynki trójwarstwowe zwykłe, zatarte pacą na ostro;
- klasa IV – tynki trójwarstwowe doborowe, zatarte pacą na gładko.
Poza tą klasyfikacją są tynki dekoracyjne i tynki szlachetne.

Które tynki można wykonać samodzielnie, a których nie?
Samodzielnie można wykonać:
- okładziny z płyt gipsowo-kartonowych lub gipsowo-włóknowych. Łatwiej układa się suche tynki na plackach kleju. Więcej pracy i cierpliwości kosztują te mocowane do stelażu;
- tynki cementowe lub cementowo-wapienne – przygotować masę i tynkować można samodzielnie. Lepiej jednak najpierw potrenować na mniej reprezentacyjnych pomieszczeniach – komórkach, piwnicach, garażach;
- gładzie i tynki gipsowe są dosyć trudne do ułożenia i wymagają ogromnej cierpliwości. Można się jednak podjąć samodzielnego ich ułożenia, zwłaszcza że niepotrzebne są drogie narzędzia;
- tynki wapienne i gliniane – tynki te były niegdyś samodzielnie przygotowywane na budowie, co wymagało dużego doświadczenia. Obecnie sprzedawane są w postaci suchych mieszanek i nakłada się je dosyć łatwo, podobnie jak tynki tradycyjne.

Fachowcom koniecznie trzeba zlecić:
- tynki japońskie – wymagają zatrudnienia ekipy ze specjalnym agregatem i pistoletem natryskowym. Usługa układania tynku jest kupowana razem z materiałem;
- tynki dekoracyjne – ich układanie nie ogranicza się do poprawnego rozprowadzenia masy po ścianie. Trzeba jeszcze nadać tynkowi fakturę. Wbrew pozorom jest to łatwiejsze niż zatarcie tynku na gładko, ale i tak lepiej powierzyć tę pracę fachowcowi. Z tynków dekoracyjnych najbardziej pracochłonne są stiuki. Do ich wykonania trzeba nająć tynkarzy, którzy specjalizują się w tego typu tynkach;
- tynki nanoszone maszynowo – posługiwanie się agregatem jest trudniejsze niż podlewanie ogródka, więc tego rodzaju tynki chyba na zawsze pozostaną domeną zawodowych tynkarzy;
- tynki polimerowe – ich nakładanie wymaga pewnych umiejętności. Są też dosyć drogie, więc szkoda by było je zmarnować;
- tynki renowacyjne – samo ich nakładanie nie jest zbyt skomplikowane, jednak zanim się je rozrobi i naniesie, trzeba co nieco wiedzieć o naturze i przyczynach zawilgoceń murów. Nakładanie tynków renowacyjnych najlepiej zlecić firmie budowlanej, która kompleksowo zajmuje się usuwaniem przyczyn zawilgoceń i osuszaniem budynków.                     


Układanie płyty g-k i g-w – będziemy potrzebować kogoś do pomocy.
Autor: FELS WERKE
Gdy nie ma się czasu i zdolności manualnych, nie pozostaje nic innego, niż wynająć dobrą ekipę tynkarzy.
Autor: Mariusz Bykowski

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty