Wiercenie w nowym domu


Koniec budowy to etap montowania elementów wykończenia i wyposażenia wnętrz. Oznacza to dziesiątki wywierconych otworów, wkręconych kołków i przytwierdzonych nimi przedmiotów. Warto się do tego zadania solidnie przygotować, jeśli chcemy, by wszystko, co przymocowane, na długo pozostało na swoim miejscu.


Choć może się wydawać, że do przykręcenia listew przypodłogowych, urządzeń sanitarnych, półek, szafek i obrazków oraz powieszenia żyrandoli potrzebne są jedynie wiertarka oraz kołki rozporowe lub wkręty – sprawa nie jest taka prosta. Aby wybrany sposób mocowania okazał się skuteczny, należy go dobrać do rodzaju podłoża i obciążenia, jakie spowoduje przedmiot, który chcemy zamocować.

Ważna końcówka

Sposób zakończenia wkrętów ma znaczenie przy ich wkręcaniu i wykręcaniu. Najwygodniejszy w użyciu jest ten z nacięciem krzyżowym. Używając wkrętaka, można go łatwo wkręcić i, co ważniejsze, nawet po pewnym czasie, wykręcić
– zarówno ręcznie, jak i przy pomocy elektronarzędzia.
Z wkrętów z nacięciem prostym, które bywają stosowane przy mniejszych średnicach, wkrętak może się ześlizgiwać. Te z łbem sześciokątnym dokręca się, używając kluczy. Są zalecane do największych wkrętów, zarówno pod względem średnicy, jak i długości. Na wkrętach z hakiem prostym wiesza się przedmioty na ścianach, zaś na tych z hakiem oczkowym
– na sufitach.


Wiele firm robi kołki z tworzywa sztucznego. Mogą się one różnić kolorem i materiałem, z którego są wykonane
Autor: SPIT
Kołek szybkiego montażu wystarczy wbić w ścianę młotkiem
Autor: SPIT

Do czego, czym i co?

Zabierając się do mocowania elementów wykończeniowych, trzeba sobie odpowiedzieć na te pytania. Najistotniejszą cechą przedmiotów, które mają być zamocowane, jest nie tyle ich rozmiar, co ciężar. Lekkie przedmioty (małe obrazy i lustra, półeczki) z powodzeniem można powiesić na niewielkich gwoździach (o ile możliwe jest wbicie ich w ścianę), ale już szafki kuchenne lub podgrzewacz ciepłej wody wymagają odpowiednio dobranych kołków rozporowych. Warto przy tym pamiętać, że niektóre z montowanych przedmiotów powodują nie tylko obciążenia statyczne związane z ich ciężarem, ale także dynamiczne – na przykład huśtawki wykonują ruch wahadłowy, anteny satelitarne są narażone na podmuchy wiatru, a bramy, żaluzje i markizy na ruchy związane z ich częstym otwieraniem i zamykaniem. Zwykłe kotwy czy kołki rozporowe na skutek obciążeń dynamicznych po pewnym czasie mogą się obluzować i wypaść z otworów, lepiej więc zastosować specjalne sposoby montażu, czyli na przykład kotwy chemiczne. Drugi parametr, który trzeba wziąć pod uwagę, dobierając kołki, to podłoże (czyli ściana lub sufit). Dzielimy je na cztery rodzaje i w zależności od tego, czy są pełne, czy puste, twarde, czy miękkie, stosujemy różne mocowania. Najczęściej spotykane w naszych domach podłoża są wykonane:
- z materiałów pełnych i twardych
- betonu, kamienia, cegły pełnej;
- z materiałów pełnych i miękkich
- na przykład betonu komórkowego;
- z materiałów z pustką – cegły dziurawki lub kratówki, pustaków;
- z płyt budowlanych – kartonowo-gipsowych, pilśniowych, wiórowych.


Do betonu, kamienia, cegły
To materiały pełne i twarde, w których najtrudniej wykonać otwory (konieczna wiertarka z udarem). Nadają się do przenoszenia dużych obciążeń, a umieszczone w nich zamocowania zazwyczaj dobrze się trzymają.
Kołki rozporowe z tworzywa sztucznego (poliamid, polipropylen, polietylen) z wkrętem stalowym. Najczęściej stosowane są te o średnicy od 6 do 12 mm. Wkręty mogą mieć nacięcie proste, krzyżowe lub, przy większych średnicach, łeb sześciokątny. Mogą też być zakończone na przykład hakiem prostym albo oczkowym. Dostępne są także kołki o średnicy 14 mm (i większej), ale zazwyczaj nie używa się ich w budownictwie mieszkaniowym – popularne, domowe wiertarki nie są do nich dostosowane.
Kołki rozporowe z polipropylenu lub poliamidu z wkrętem stalowym do wbijania (tak zwane kołki szybkiego montażu). Mają średnicę od 5 do 8 mm. Rzadziej spotykane są te o średnicy 10 mm. Wkręt ma nacięcie krzyżowe i specjalnie ukształtowany gwint. Podczas montażu jest wbijany młotkiem w kołek rozporowy, przy demontażu – wykręcany śrubokrętem lub wkrętarką. Służą przede wszystkim do mocowania profili stalowych pod płyty gipsowo-kartonowe, ale mogą być także stosowane gdzie indziej (są bardzo dobrej jakości). Sprawdzą się zwłaszcza przy przykręcaniu listew przypodłogowych, prowadnic itd., czyli wszędzie tam, gdzie jest dużo punktów mocowania. Można je wielokrotnie wkręcać i wykręcać bez utraty jakości. Kołki metalowe z trzpieniem stalowym do wbijania. Najczęściej stosowane są te o średnicy od 6 do 8 mm, choć kupić można również 12-milimetrowe. Trzpień wbija się młotkiem w stalowy kołek rozporowy. Nadają się do jednorazowego użytku, ponieważ podczas demontażu trzpień trzeba rozwiercić. Najczęściej korzysta się z nich, mocując konstrukcje sufitów podwieszanych i tam, gdzie jest potrzebna podwyższona ognioodporność konstrukcji.
Kotwy pierścieniowe, ze śrubą metryczną i nakrętką. Najpowszechniej używane średnice mieszczą się w zakresie od 8 do 12 mm, choć bywają i większe – przydatne do mocowania ciężkich przedmiotów, podpór, barier, konstrukcji dachowych. Tego rodzaju kołki montuje się następująco – po wywierceniu otworu (o średnicy zgodnej z zaleceniem producenta) wsuwa się weń kołek i dobija go młotkiem. Końcówka kołka rozszerza się i kołek jest wstępnie zakotwiony. Umieszcza się w nim śrubę, a na niej element, który ma być zamocowany. Następnie nakrętkę trzeba dokręcić do oporu, przez co kołek zostaje całkowicie rozparty i zakotwiony.
Kotwy tulejowe – na stalowym nagwintowanym trzpieniu znajdują się cienkościenna tuleja oraz nakrętka z podkładką. Najpopularniejsze rozmiary to od 8 do 12 mm. Ze względu na konstrukcję umożliwiają skuteczne mocowanie zarówno w betonie, jak i w cegle, przenosząc przy tym naprawdę duże obciążenia. Mocowanie polega na wywierceniu otworu w podłożu (otwór w mocowanym elemencie powinien być o mniej więcej 2 mm większy), włożeniu kołka w otwór i mocowany element, a następnie dokręceniu nakrętki do momentu uzyskania silnego oporu. Kotwy te mogą być stosowane do mocowania ciężkich półek, podpór, elementów konstrukcyjnych itp.

Uwaga na ocieplenie!
Podczas montażu elementów wykończeniowych na zewnętrznej powierzchni ściany dwuwarstwowej problemem staje się ocieplenie (zwykle grubości 10-15 cm). Mogą być na nim montowane jedynie lekkie elementy, takie jak: numer budynku, lampy, czujki ruchu, urządzenia alarmowe. Wymaga to stosowania kołków i wkrętów o długości większej niż grubość ocieplenia. Dotychczas elementy ciężkie, na przykład anteny satelitarne, można było mocować jedynie do specjalnego wspornika zamontowanego na ścianie przed wykonaniem ocieplenia lub za pomocą drewnianego klocka wstawionego w wycięty w ociepleniu otwór i przymocowanego do ściany. Ponieważ nie było to zbyt wygodne, producenci postanowili uprościć montaż, elimując jednocześnie ryzyko powstawania mostków termicznych. Proponowanym rozwiązaniem są kołki Thermax firmy Fischer. Thermax ma specjalny stożek z wysoko wytrzymałego plastiku zbrojonego włóknem szklanym przerywający przenikanie ciepła przez stalowy pręt. Stożek wyposażony w specjalne ostrza wykonuje gniazdo podczas instalacji, która dzięki temu nie wymaga użycia specjalnych narzędzi.


Nowoczesne sposoby mocowania pozwalają uniknąć mostków termicznych w sytuacjach, gdy przedmiot ma być przymocowany do ocieplenia
Autor: FISCHER
Plastikowy stożek w mocowaniu Thermax ogranicza przenikanie ciepła przez stalowy wkręt
Autor: FISCHER

Do betonu komórkowego
To materiał pełny miękki. Jedną z jego zalet jest bardzo łatwy montaż elementów wykończeniowych wewnątrz domu. Warto pamiętać, że w wielu przypadkach nie wymaga to wiercenia – można użyć zwykłych gwoździ. Wystarczą one do zawieszenia lekkich przedmiotów dekoracyjnych. Jeśli musimy użyć kołka rozporowego, bardzo łatwo jest zrobić w tym podłożu otwór – wystarczy zwykła wiertarka bez udaru. Trzeba jednak pamiętać, że kilkakrotne włożenie i wyjęcie kołka może rozkalibrować otwór – należy więc starannie dopasowywać kołki i wkręty. Do betonu komórkowego nie powinno się używać kołków metalowych wbijanych.
Rozporowe kołki plastikowe nadają się do betonu komórkowego, choć nośność podłoża znacznie ogranicza możliwe obciążenia. Tego rodzaju kołki są, niestety, dość krótkie, dlatego sprawdzają się przy ścianach pokrytych tynkiem, a w przypadku płyt gipsowo-kartonowych przyklejanych na placki już nie.
Kotwy metalowe do betonu komórkowego z wkrętem stalowym. Można nimi mocować elementy do podłoży z cegły pełnej lub kamienia. Najczęściej stosowane średnice mieszczą się w zakresie od 8 do 12 mm. Kotwy chemiczne umożliwiają mocowanie elementów wykończeniowych o dużym ciężarze. Zazwyczaj substancją sklejającą element metalowy z podłożem jest żywica poliestrowa lub epoksydowa.

Udane wiercenie

Przy wierceniu otworów należy właściwie dobrać ich głębokość i średnicę. Średnica otworu powinna odpowiadać średnicy kołka rozporowego, natomiast głębokość powinna być kilka milimetrów większa. Jeśli otwory będą wiercone w ścianach działowych, ich głębokość nie powinna przekroczyć 75% grubości ściany. Zignorowanie tej zasady może powodować pękanie tynku z drugiej strony ściany lub wręcz jego odpadanie. O właściwą głębokość wiercenia można zadbać, wysuwając na odpowiednią długość pręt dystansowy w wiertarce. Do wiercenia w ścianach działowych lepiej też nie używać udaru. Należy również przestrzegać zaleceń producenta co do średnicy i długości wkrętów umieszczanych w kołkach rozporowych. Wykonany otwór zawsze należy oczyścić z pozostałości po wierceniu (najlepiej odkurzaczem). Niektórzy producenci wkrętów oferują specjalne, przeznaczone do tego celu szczoteczki o średnicach odpowiadających rozmiarom kołków (przypominają miniaturowe szczotki do butelek). Trzeba także zwracać uwagę na to, co się znajduje poniżej wierconych otworów. Powstający podczas pracy pył oraz odrywające się drobne kawałki tynku mogą wpaść na przykład do otwartego odpływu umywalki czy zlewozmywaka i stać się przyczyną kłopotów.

Otwór po wierceniu można oczyścić odkurzaczem albo specjalną szczoteczką oferowaną przez producentów wkrętów
Autor: TRUTEK

Do cegły dziurawki, kratówki, pustaków
To materiały twarde z pustką wewnętrzną. Z reguły są kruche – przy wierceniu w nich otworów nie należy więc stosować udaru. Wymagają specjalnych sposobów montażu.
Kołki rozkładane ze śrubą stalową typu parasol. W wywiercony otwór wkłada się kołek w taki sposób, aby rozłożone elementy parasola zakleszczyły się wewnątrz pustki. Następnie przez dokręcenie pierwszej nakrętki mocuje się kołek w podłożu. Druga nakrętka służy do przytwierdzenia elementu wykończeniowego. Najczęściej używane są kołki o średnicy 14 mm. Choć wywiercony otwór jest duży, w zestawie znajduje się podkładka, która dobrze go maskuje. Zaletą tego rodzaju kołków jest możliwość regulacji wysokości haka. Można ich również używać do mocowania elementów wykończeniowych w stropach Teriva lub wykonanych z pustaków Akermana. Kołki rozporowe stalowe ze śrubami typu Molly (zwane tak od nazwiska wynalazcy i pierwszego producenta), które są stosowane głównie do płyt gipsowo-kartonowych, ale sprawdzają się również w przypadku materiałów z pustką. Najczęściej o średnicach od 8 do 13 mm, choć bywają i 6-milimetrowe. Mogą mieć łeb z nacięciem krzyżowym lub być zakończone hakiem prostym albo sufitowym. Tego typu kołki osadza się specjalnym przyrządem. Do wywierconego otworu wkłada się kołek razem ze śrubą i lekko ją wkręca. Następnie przykłada się przyrząd do osadzania kołków i pociągając go, doprowadza do rozparcia kołka. Później należy wykręcić śrubę, przyłożyć mocowany przedmiot i ponownie wkręcić śrubę w kołek.
Kołki rozporowe z tworzywa sztucznego deformujące się, z wkrętami stalowymi (poliamid, polietylen, polipropylen). Najpowszechniej stosowane mają średnicę od 6 do 10 mm, choć można również kupić takie o średnicy 12 mm. Montuje się je w następujący sposób: bez użycia udaru wywierca się otwór równy średnicy kołka i wbija w niego kołek, a następnie wsuwa weń wkręt lub śrubę o odpowiednio dobranej średnicy (na przykład kołek o 10, wkręt o 6). Dokręcanie śruby do oporu doprowadza do deformacji kołka rozporowego, który tworzy trzymający ją „węzeł”. Tego rodzaju kołki są jednorazowe. Po wykręceniu śruby zdeformowany kołek spada na dno pustki. Do ponownego montażu potrzebny będzie nowy.
Kołki utwierdzane chemicznie – są oferowane w zestawach, które składają się z perforowanej tulei, śruby dwustronnej i specjalnej substancji chemicznej (żywica poliestrowa, winylowa lub epoksydowa) w tubie. Kotwy tego rodzaju mają zwykle aprobaty techniczne ITB oraz PZH, warto jednak pamiętać, że podczas aplikacji opary każdej substancji chemicznej mogą uczulać. Montaż polega na wywierceniu otworu odpowiadającego średnicy kołka, umieszczeniu w nim kołka i wstrzyknięciu odpowiedniej substancji chemicznej w ilości zgodnej z zaleceniem producenta. W tak przygotowany kołek wkręca się śrubę dwustronną, która popycha substancję głębiej. Gdy materiał chemiczny utwardzi się (czas podany w instrukcji), można założyć mocowany element i dokręcić nakrętkę. Tego rodzaju kołki (nie muszą być perforowane) można również stosować, mocując przedmioty do podłoży z materiałów pełnych i twardych. Podczas tego typu montażu należy uważać na wilgoć (unikać prac w świeżych jeszcze murach), bo przeszkadza ona w należytym utwardzeniu materiału.
Kotwy z pancerzem występujące w wielu odmianach asortymentowych: ze śrubą, z nakrętką, z hakiem otwartym i zamkniętym (oczkiem). Dzięki specyficznej segmentowej konstrukcji szczególnie nadają się one do mocowania w materiałach z pustką, takich jak stropy Akermana czy pustaki betonowe oraz stosunkowo miękkich materiałach, na przykład cegła czy niskiej jakości beton. Mocowanie jest niezwykle proste i polega na wywierceniu otworu, włożeniu kołka i dokręceniu śruby, nakrętki, haczyka czy oka. Odkształcenie pancerza wywołuje duże siły rozpierające, a w efekcie solidne zamocowanie. Do płyt gipsowo-kartonowych (oraz pilśniowych i wiórowych)
Płyty gipsowo-kartonowe mogą być stosowane do budowy ścian działowych w konstrukcji szkieletowej oraz jako wykończenie ścian wybudowanych z innych materiałów (na przykład betonu komórkowego). W każdym z tych przypadków można stosować specjalne sposoby montażu przeznaczone do płyt gipsowo-kartonowych. Jeżeli takimi płytami pokryte są ściany z innego materiału, można też użyć tradycyjnych kołków rozporowych – ale koniecznie dłuższych.
Kołki plastikowe lub metalowe typu Driva (nazwa zastrzeżona firmy SPIT) o kształcie zbliżonym do stożka, z szerokim gwintem na zewnętrznej powierzchni. Najpowszechniej stosowane są te o średnicach od 6 do 11 mm. Taki kołek należy wkręcić w płytę gipsowo-kartonową – najlepiej używając wkrętarki ze specjalnym trzpieniem prowadzącym. Prawidłowo wkręcony powinien być całkowicie schowany w płycie. Do kołków typu Driva należy stosować wkręty stalowe, pamiętając o dopasowaniu średnicy. Trzeba również przestrzegać ściśle zaleceń producenta umieszczonych na etykiecie – jeśli kołki są przeznaczone do obciążenia 5 kg, oznacza to 5 kg – nie więcej.
Kołki rozporowe stalowe ze śrubą typu Molly. Kiedy stosuje się to rozwiązanie, trzeba uważać, aby wkręcając śrubę do oporu, nie uszkodzić płyty.
Kołki typu BTNF (mogą mieć też inną nazwę, na przykład w ofercie firmy Technox nazywają się TNF). Wymagają wywiercenia otworu o średnicy 6 mm, a kołek po włożeniu w otwór rozkłada się za przegrodą (podobnie jak Molly czy parasol).
Kołki rozkładane ze śrubą stalową typu parasol, jak dla materiałów z pustką. Dokręcając nakrętki, należy oczywiście pamiętać, że nie jest to cegła, tylko delikatniejsza od niej płyta. Zwykłe wkręty do drewna zwykle wystarczają do płyt wiórowych i pilśniowych – z powodzeniem można nimi zamocować większość przedmiotów. Jeżeli jednak trzeba powiesić coś dużego i ciężkiego – warto zastosować śrubę Molly lub typu parasol.
Wkręty uniwersalne Multifix. Są przeznaczone do mocowania do większości materiałów stosowanych w budownictwie: kamienia, betonu, cegły, płyty gipsowo-kartonowej, drewna i materiałów drewnopochodnych, czyli płyt wiórowych czy OSB. Występuje w wielu odmianach (różne średnice, długości oraz kształty łbów). W przeciwieństwie do powszechnie dostępnych na rynku wkrętów ten jest wykonany poprzez walcowanie na zimno (zgniatanie) stalowego trzpienia, co powoduje, że jego gwint jest niezwykle twardy i umożliwia podczas montażu gwintowanie kamienia czy betonu. Mocowanie w kamieniu, betonie i cegle wymaga wywiercenia w podłożu otworu o średnicy 4 mm, a następnie wkręcenia wkrętu. Natomiast mocowanie w miękkich materiałach polega jedynie na wkręceniu wkrętu w podłoże. Największymi zaletami tego mocowania są uniwersalność – niezależnie od rodzaju podłoża (nie potrzeba więc wielu specjalistycznych kotew i kołków omówionych powyżej) – wysokie parametry wytrzymałościowe (im twardszy materiał podłoża, tym wyższa odporność na wyrwanie i ścinanie) oraz brak sił rozpierających podczas mocowania, co umożliwia mocowanie blisko krawędzi – co jest rzadkością.

Zanim zaczniesz wiercić
Podłoże, do którego zamierzamy mocować elementy wykończeniowe lub urządzenia, może być w stanie surowym lub wykończone. Montaż w podłożu surowym jest łatwiejszy, ponieważ wszelkie jego ewentualne uszkodzenia zostaną usunięte podczas wykańczania powierzchni. Przed rozpoczęciem mocowania przede wszystkim należy tak przygotować miejsce pracy, by zminimalizować możliwość uszkodzenia lub zabrudzenia powierzchni podczas montażu, czyli:
- dokładnie ustalić miejsca montażu, co pozwoli uniknąć wykonywania niepotrzebnych otworów wymagających później zamaskowania;
- sprawdzić, czy tam, gdzie ma być otwór, nie przebiegają przewody elektryczne lub rury – naprawienie tych instalacji będzie kosztowne i czasochłonne;
- otwory w materiałach twardych (terakota, gres) należy wykonywać dwuetapowo – najpierw zrobić mniejszy otwór wstępny, a potem rozwiercić go do żądanej średnicy;
- nie stosować funkcji udaru podczas wiercenia otworów w materiałach ceramicznych (terakota, gres, glazura) – uchroni to płytki przed pękaniem. Warto też wiedzieć, że gdy płytki są naklejone na podłoże betonowe, udar można włączyć dopiero po przewierceniu się przez warstwę kafelka;
- zrezygnować z wiercenia z udarem w podłożu pustym, aby nie zniszczyć struktury materiału;
- dobierać głębokości kotwienia, uwzględniając grubość warstwy nienośnej (na przykład tynku lub ocieplenia), i dostosować do tego długości kołków.

Za pomocą „gotowca”
W sklepach można kupić zestawy różnego rodzaju kołków rozporowych, kotew, haków i wsporników przeznaczonych do montażu konkretnych sprzętów, na przykład: umywalek, misek WC, wiszących szafek kuchennych, anten satelitarnych, karniszy, podgrzewaczy wody itp. Przed zakupem takiego zestawu należy się upewnić, że jest on odpowiedni do podłoża, do którego będzie montowany, oraz że średnice znajdujących się w nim kołków pasują do otworów sprzętu, który będzie nimi mocowany.



Umywalkę można przymocować bezpośrednio do ściany wkrętami
Autor: Piotr Mastalerz
Można też ją zainstalować na stelażu podobnym do tego, na jakim zawieszony jest sedes – co ułatwia stworzenie spójnej aranżacji łazienki
Autor: Piotr Mastalerz
Wielu producentów oferuje gotowe zestawy do mocowania typowych urządzeń sanitarnych
Autor: FISCHER



Instalacja podwieszanego sedesu jest łatwa – wystarczy zawiesić go na dwóch śrubach mocujących
Autor: Jan Wajszczuk
Konieczne jest oczywiście podłączenie wiszącej miski do kanalizacji
Autor: Janusz Wajszczuk
Podgrzewacze wody trzeba za-mocować do ściany w wielu miejscach – co gwarantuje bezpieczne i mocne zawieszenia
Autor: Jan Wajszczuk



Dopiero gdy urządzenie wisi stabilnie, można podłączyć je do mediów
Autor: Jan Wajszczuk
Listwy montażowe, na których wiesza się szafki kuchenne, trzeba przymocować do ściany w wielu punktach
Autor: Jan Wajszczuk
Zawieszanie szafek na listawch montażowych jest o wiele łatwiejsze niż na tradycyjnych haczykach
Autor: Jan Wajszczuk

Montaż umywalki
Można go przeprowadzić na trzy sposoby: bezpośrednio do ściany, na metalowych wspornikach bądź na stelażu (pominąwszy niektóre modele nablatowe niewymagające mocowania do ściany).
Bezpośrednio do ściany:
- najpierw trzeba kupić gotowy zestaw do mocowania umywalki, w którym są kołki rozporowe ze śrubami – dobierając go do rodzaju ściany i wielkości umywalki;
- w tylnej ściance umywalki są dwa otwory montażowe. Należy zmierzyć ich rozstaw, a następnie w miejscu, w którym ma wisieć umywalka, dokładnie zaznaczyć na ścianie ich położenie (umywalkę montuje się na wysokości około 85 cm);
- w zaznaczonych miejscach trzeba nawiercić otwory o średnicy kołka rozporowego. Przy większej średnicy należy najpierw wykonać otwór wstępny, a potem rozwiercić go do wymaganej wielkości. Podczas wiercenia przez glazurę nie wolno używać udaru;
- następnie trzeba oczyścić otwory z pozostałości po wierceniu i wsunąć w nie kołki rozporowe tak, by całkowicie schowały się w ścianie;
- w kołki trzeba wkręcić śruby – zgodnie z instrukcją. Obie powinny wystawać ze ściany na jednakową długość – zgodną z budową umywalki;
- później na wystające śruby należy założyć umywalkę, podkładki elastyczne (plastikowe lub gumowe) i podkładki metalowe, a później dokręcić nakrętki. Trzeba to robić z wyczuciem. Zbyt mocne dokręcenie nakrętek może uszkodzić ceramikę umywalki. Warto też pamiętać, że jeżeli wkręcone wcześniej śruby będą za krótkie lub za długie, nie uda się umieścić na nich podkładek i nakrętek. Podkładki elastyczne są konieczne – chronią sprzęt przed uszkodzeniem. Przed przykręceniem umywalki do ściany czasem wygodniej jest najpierw zamontować w niej baterię sztorcową. Na metalowych wspornikach:
- niektóre umywalki mają otwory montażowe w dolnej części – po dwa z każdej strony. Należy dokupić wsporniki odpowiadające wielkości umywalki (sprzedawane w kompletach ze śrubami do ich przykręcenia). Kołki do montażu uchwytów do ściany mogą się znajdować w zestawie lub trzeba je kupić osobno;
- najpierw trzeba zgodnie z instrukcją przykręcić wsporniki do umywalki, dokręcając śruby z wyczuciem. (W przypadku niewielkich uchwytów może być kłopot z przykręceniem ich do ściany wraz z umywalką. Wtedy należy odkręcić uchwyty od umywalki, przykręcić je do ściany i dopiero wtedy ponownie przykręcić do nich umywalkę);
- należy zmierzyć rozstaw otworów w uchwytach (w niektórych typach mogą być po dwa z każdej strony) i zaznaczyć to na ścianie;
- w zaznaczonych miejscach trzeba wywiercić otwory o średnicy odpowiadającej kołkom.
Po ich oczyszczeniu umieścić w nich kołki, a następnie przykręcić do nich wsporniki – nie trzeba stosować podkładek elastycznych.
Na stelażu:
- taki montaż umywalki przypomina ten przeprowadzany bezpośrednio do ścian. W tym przypadku nie trzeba wiercić otworów i stosować kołków, ponieważ w ścianie został zamontowany specjalny stelaż, z którego wyprowadzone są śruby montażowe. Osoba, która instalowała stelaż, powinna zadbać o sprawdzenie wszystkich wymiarów, tak żeby rozstaw śrub pasował do umywalki, a ona sama znajdowała się na właściwej wysokości. Montaż WC

Również WC mocuje się na dwa sposoby: na podłodze lub na stelażu.
WC stojące na podłodze:
- w tej sytuacji najlepiej użyć kołków rozporowych z wkrętami sprzedawanych w gotowych zestawach. Wkręty będą wtedy miały odpowiednie podkładki elastyczne i metalowe, a często także estetyczne nakładki maskujące;
- WC trzeba ustawić dokładnie
w miejscu montażu (dobrze jest wykonać na próbę podłączenie odpływu kanalizacyjnego). Następnie należy zaznaczyć na podłodze miejsca na otwory montażowe (najczęściej po jednym, czasem po dwa z każdej strony);
- miskę sedesową trzeba odstawić. Później należy wywiercić dopasosowane do kołków otwory montażowe, oczyścić je z pozostałości po wierceniu i umieścić w nich kołki rozporowe. Warto wiedzieć, że niektóre miski wymagają wiercenia otworów prostopadle do podłoża, a inne – pod pewnym kątem do niego. Próba montażu przy niewłaściwe wywierconych otworach zazwyczaj prowadzi do trwałego uszkodzenia miski;
- ponownie trzeba ustawić WC i podłączyć je do kanalizacji, a potem, pamiętając o podkładkach, wkręcić wkręty mocujące. Dokręcać trzeba z wyczuciem, aby nie uszkodzić miski WC. Połączenie miski z podłogą należy starannie wykończyć silikonem sanitarnym i dopiero po jego wyschnięciu sprawdzić, czy miska jest stabilna.
WC wiszące:
- specjalny stelaż ze spłuczką, podejściem kanalizacyjnym oraz śrubami montażowymi mocuje się w ścianie przed jej wykończeniem. Miskę WC zakłada się na śruby wyprowadzone przez warstwę wykończenia i pamiętając o odpowiednich podkładkach, przykręca nakrętkami. Pomiędzy miskę a ścianę można dodatkowo założyć specjalną przekładkę elastyczną.

Montaż podgrzewacza ciepłej wody
Przystępując do wieszania podgrzewacza ciepłej wody, należy zwrócić szczególną uwagę na to, czy jest to urządzenie do montażu pionowego, czy poziomego. Niewłaściwie zawieszony nie będzie prawidłowo pracował (mogą wystąpić problemy z jego odpowietrzeniem, będzie miał mniejszą sprawność). Podgrzewacze są przeważnie zawieszane na dwóch lub czterech hakach. Zamiast nich można czasem zastosować kotwy z nakrętkami. Kotwę dobiera się do ciężaru urządzenia i liczby zawieszeń. Należy stosować kołki wytrzymujące duże obciążenia statyczne, na przykład plastikowe o średnicy 10-12 mm z hakiem lub śrubą stalową albo kołki rozporowe stalowe. Warto pamiętać, że z powodu znacznego ciężaru podgrzewacza najlepiej montować go na ścianie z materiałów pełnych. Jeżeli ściana jest zrobiona z materiałów z pustką, należy używać kołków utwierdzanych chemicznie. W przypadku ściany gipsowo-kartonowej konieczna jest specjalna konstrukcja (zawczasu umieszczona w ścianie) dostosowana do rozmiaru i ciężaru podgrzewacza.

Montaż szafek kuchennych
Można je zawiesić bezpośrednio na ścianie albo używając szyny montażowej.
Bezpośrednio na ścianie:
- dotyczy to głównie szafek starego typu albo pojedynczych z metalowymi zaczepami. Haki montażowe dobiera się do ciężaru mebla i liczby zawieszeń (im jest ich więcej, tym zamocowania mogą być słabsze). Należy starannie zaznaczyć punkty montażu poszczególnych szafek, tak aby nie było między nimi nieestetycznych odstępów (w poziomie i w pionie).
Na szynie montażowej:
- zawieszenie szafek kuchennych znacznie ułatwia szyna montażowa ze specjalnie wyprofilowanej stali. Można ją kupić razem z szafkami – jeżeli ich zaczepy pozwalają na taki montaż. Szynę należy przyciąć na odpowiednią długość – równą długości wszystkich szafek, które mają zostać zawieszone. Następnie trzeba ją przykręcić do ściany kołkami rozporowymi. Dobierając je, warto wiedzieć, że powinny mieć wkręty stalowe (łeb wkrętu zmieści się w profilu szyny i nie będzie przeszkadzał w powieszeniu szafek). Szyna ma fabryczne otwory montażowe. W razie wątpliwości co do liczby śrub i kołków, warto pamiętać, że można użyć tylu, ile otworów w szynie przewidział producent (zalecana średnica kołka to 10 mm). Po zamontowaniu szyny wolno już powiesić na niej szafki, przy czym bez problemu można dowolnie zmieniać ich kolejność (bez szyny wymagałoby to wiercenia i zakładania nowych haków). Oczywiście obowiązuje zasada doboru kołka do rodzaju ściany, na której odbywa się montaż (i wykorzystania odpowiedniej konstrukcji wspornikowej dla ściany wykonanej z płyt gipsowo-kartonowych).

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty