Wygodny zjazd do garażu. Remont

Masz garaż w poziomie piwnicy i zjazd do niego jest tak niewygodny, że wolisz zostawiać samochód przed bramą posesji? Pomożemy ci ustalić, w czym tkwi problem, i podpowiemy, jak go rozwiązać.

















 
Jaki powinien być idealny zjazd?

Idealny zjazd.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki


Zjazd wygodny – z optymalnymi kątami nachylenia. Przykładowo: dla garażu zagłębionego 1,35 m poniżej poziomu terenu idealny zjazd zajmie aż 14,2 m.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki


Zjazd dopuszczalny – z maksymalnymi spadkami określonymi w warunkach technicznych. Dla garażu zagłębionego 1,35 m poniżej poziomu terenu odległość od ściany domu do granicy działki jest niemal trzy razy krótsza i może wynieść tylko 5,4 m.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

Czy twój zjazd jest idealny

Jeżeli nie, warto sprawdzić, co jest nie tak – może się okazać, że niewielkie zmiany sprawią, że zjazd stanie się bardziej funkcjonalny. Być może wystarczy tylko zainstalować poręcz, oświetlenie czy kabel grzewczy w studzience odwodnieniowej. Jednak to oznaczałoby, że geometria i nawierzchnia zjazdu są bez zastrzeżeń. Niestety, to rzadkie przypadki. Znacznie częściej zjazd jest zbyt stromy, nawierzchnia zniszczona lub bardzo śliska (na przykład z cegły klinkierowej lub kostki bazaltowej), kanalizacji deszczowej nie ma, a ściany oporowe się rozsypują. Co wtedy robić? Trzeba się zabrać do generalnego remontu podjazdu.

Gdy kąt nachylenia zjazdu jest zbyt duży

Zmniejszenie kąta nachylenia zjazdu to trudne i kosztowne zadanie, ale jeśli komfort zjeżdżania do garażu ma się poprawić, trzeba się go podjąć. Jest jednak warunek – musi być odpowiednio dużo miejsca na wydłużenie pochylni. Nie będziemy przecież podnosić poziomu podłogi w garażu, a tym bardziej zmieniać rzędnej drogi.

Uwaga! Prace należy rozpocząć od zgłoszenia w starostwie powiatowym. Inaczej możemy być oskarżeni o samowolę budowlaną.

Najpierw projekt. Powinno się go zamówić, a jeśli nie, to trzeba przynajmniej mieć szkic stanu istniejącego i planowanej przebudowy. Można go przygotować samodzielnie, ale lepiej zlecić to projektantowi, aby mieć pewność, że wszystko jest zaplanowane zgodnie z obowiązującymi przepisami. Określone w nim będą też wszystkie warstwy drogowe (z grubością), które w zależności od rodzaju nawierzchni mogą się dość znacznie różnić. Wykonanie koncepcji pozwoli zorientować się w zakresie robót i ułatwi oszacowanie kosztów modernizacji. Przy okazji można ułożyć instalację grzewczą, zmodernizować kanalizację deszczową albo wyremontować ściany oporowe.

Rozebranie starej nawierzchni. Tę z betonu skuwamy, a gruz wywozimy na zwałkę. Nawierzchnię z trwałych elementów drobnowymiarowych (cegła, kostka betonowa i granitowa, bruk kamienny) ostrożnie rozbieramy. Możemy ją ponownie wykorzystać, jeśli nie do utwardzenia zjazdu, to choćby w ogrodzie do wyłożenia ścieżek, schodów czy tarasu.

Profilowanie zjazdu. Polega na ręcznym wybraniu i wywiezieniu nadmiaru gruntu. Najpierw należy wykonać tak zwane ławy drutowe. Najlepiej w miejscach załamań podjazdu wbić paliki lub pręty zbrojeniowe i przeciągnąć pomiędzy nimi drut wiązałkowy lub sznurek. Kąt nachylenia ławy drutowej powinien być zgodny z projektowanym profilem zjazdu. Wtedy łatwo będzie się zorientować, czy kopanie jest jeszcze konieczne. Jeśli odległość od gruntu do sznurka będzie taka sama na całej długości podjazdu, oznacza to, że ten etap robót został zakończony.

Podbudowa ze żwiru. Warto ją wykonać niezależnie od rodzaju gruntu. Powinna mieć grubość 15 cm i być zagęszczona mechanicznie. W gruntach spoistych spełnia jednocześnie funkcję warstwy filtracyjnej. Również wtedy konieczne jest ułożenie drenażu (wzdłuż progu garażu) niezależnie od kanalizacji deszczowej, której zadaniem jest odprowadzanie wód opadowych z powierzchni zjazdu.



Jeżeli stara nawierzchnia jest betonowa, do jej usunięcia najlepiej wypożyczyć ciężki młot udarowy.
Autor: Mariusz Bykowski
Prace wyrównawcze wykonuje się ręcznie. Na zjeździe jest bowiem zbyt mało miejsca na jakikolwiek sprzęt mechaniczny do robót ziemnych.
Autor: Mariusz Bykowski
Zanim zaczniemy mechanicznie zagęszczać podbudowę ze żwiru, trzeba ją wyrównać grabiami.
Autor: Mariusz Bykowski

Warstwa nośna. W zupełności wystarczy, gdy będzie wykonana z betonu klasy B10 i będzie miała 12-15 cm grubości (dla samochodów osobowych).
Konsystencja mieszanki betonowej może być co najwyżej wilgotna (z niewielką ilością wody), bo tylko taką łatwo będzie zagęścić mechanicznie na pochyłym zjeździe.
Dopiero po sprawdzeniu grubości ułożonej warstwy nawierzchnię można skropić wodą i dalej pielęgnować beton, czyli chronić przed nadmiernym nasłonecznieniem, deszczem i wiatrem.
Warstwę nośną można też wykonać z kruszywa o odpowiednio dobranej frakcji i stopniu zagęszczenia.

Podsypka piaskowa. Jest potrzebna pod wszystkimi nawierzchniami drobnowymiarowymi, a właśnie takie są najpopularniejsze ze względu na to, że można je samodzielnie ułożyć. Wystarczająca jest zwykle warstwa grubości 3-5 cm.

Nawierzchnia. Jeśli będzie układana z popularnej ostatnio kostki betonowej (grubości 8 cm), to podłoże pod nią jest już przygotowane. Wystarczy dość luźno ułożyć poszczególne elementy, szczeliny wypełnić suchym piaskiem i całość mocno ubić (najlepiej maszyną wibracyjną).
Nawierzchnię zjazdu można też wykonać z kostki kamiennej, cegieł, betonu stemplowanego, płyt ażurowych, tworzyw sztucznych (siatek stabilizujących ziemię ogrodową) itd.
Każda z tych nawierzchni wymaga wykonania innych prac przygotowawczych i wykończeniowych.


Rozpięta ława drutowa...
Autor: Mariusz Bykowski
...ułatwia równe, precyzyjne rozprowadzenie warstwy betonu.
Autor: Mariusz Bykowski



Podsypka piaskowa pod kostkę betonową powinna być ułożona równą warstwą bez zagęszczania.
Autor: Mariusz Bykowski
Nawierzchnię zjazdu pomiędzy kołami samochodu można wykonać z ażurowych elementów.
Autor: Mariusz Bykowski

Odwodnienie zjazdu
Każdy zagłębiony garaż musi być zabezpieczony przed zalaniem wodą opadową. Dlatego przed garażem, a czasem i w środku znajduje się wpust kanalizacyjny (kratka ściekowa). Przy okazji generalnego remontu zjazdu warto się zastanowić nad tym, czy nie zamienić tego rozwiązania na bardziej funkcjonalne i ładniejsze odwodnienie liniowe. Tym bardziej że instrukcja jego ułożenia nie jest skomplikowana i jest dostępna u każdego sprzedawcy systemu

Odwodnienie liniowe to jedna z pierwszych prac – trzeba je wykonać przed ułożeniem podbudowy ze żwiru. Ważne jest precyzyjne ustalenie poziomu kratki odwadniającej.
Autor: Mariusz Bykowski

Elektryczna instalacja przeciwoblodzeniowa

Podczas generalnego remontu podjazdu, a nawet tylko w czasie wymiany nawierzchni warto zainwestować w ogrzewanie pochylni. Przy okazji kable grzewcze powinno się ułożyć jeszcze pod progiem garażu, wzdłuż ościeżnicy drzwi przynajmniej do dolnych zawiasów i w korycie odwadniającym.
Dzięki temu zimą łatwo będzie otwierać i zamykać wrota garażowe czy bramę, a woda z topniejącego śniegu swobodnie spłynie do kanalizacji.
Do ułożenia instalacji przeciwoblodzeniowej wystarczy instrukcja producenta. Wszystkie roboty można bowiem wykonać samodzielnie i nie potrzeba do tego żadnych uprawnień.

Montaż. Po zdjęciu starej nawierzchni lub po ułożeniu warstwy nośnej remontowanego podjazdu układa się i zagęszcza warstwę piasku grubości 4-6 cm. Na tak przygotowanym podłożu rozkłada się maty grzejne. Nie zachodzi wtedy obawa, że kable zostaną uszkodzone przez ostre kamienie lub nierówności betonu. Pozostaje jeszcze zamontowanie ewentualnych czujników temperatury, wilgotności powietrza, sterownika automatyki i sprawdzenie, czy układ funkcjonuje prawidłowo.

Uwaga! Pod matami grzejnymi można ułożyć płyty polistyrenu ekstrudowanego grubości 5-10 cm. Dzięki temu ogrzewanie powierzchni zjazdu będzie efektywniejsze. Trzeba jednak pamiętać o tym, że kable nie mogą bezpośrednio dotykać do materiału izolacyjnego, bo mogłyby się przegrzać. Dlatego muszą się znajdować w otulinie z piasku lub betonu.


Już wąskie pasy mat grzejnych ułożone w rozstawie kół samochodu ułatwią wyjazd z garażu zimą.
Autor: DEVI
Maty z kablami można przykryć 2-3-centymetrową warstwą piasku (gdy nawierzchnia będzie z elementów drobnowymiarowych) lub wierzchnią warstwą betonu.
Autor: Mariusz Bykowski

Gdy ściany oporowe nadają się do remontu
Generalny remont ścian oporowych może się okazać wyjątkowo kosztowną inwestycją.
Jeśli na zewnątrz ścian zauważymy jakieś niepokojące objawy, na przykład głębokie rysy, odpadające kawałki betonu, najlepiej zlecić ekspertyzę techniczną. Pęknięcia ścian przechodzące przez całą ich grubość (często z przemieszczeniem elementów) świadczą o zniszczeniu konstrukcji. Opinię o tym, czy można je naprawić i ewentualnie w jaki sposób to zrobić, może wydać tyko konstruktor. Wtedy okaże się, które prace są niezbędne do wykonania, a które tylko zalecane. Inne będą sposoby naprawy ścian żelbetowych, a inne murowanych (z kamienia, cegły, bloczków betonowych). W skrajnym przypadku może się okazać, że taniej będzie wybudować nowe ściany oporowe, niż naprawić stare.

Przyczyny zniszczeń. To prawie zawsze woda opadowa powodująca zawilgocenie konstrukcji oraz mróz przyczyniający się do dalszej destrukcji. Także korzenie drzew niszczące izolację przeciwwilgociową i rozsadzające ściany.

Naprawa ścian. Jest stosunkowo łatwa, jeśli ich struktura nośna nie została naruszona (beton lub mur nie jest popękany).
W tym wypadku wystarczy odkopać oraz usunąć zniszczoną izolację przeciwwilgociową i tynk zewnętrzny (jeśli były wykonane). Dopiero wtedy ściany można wysuszyć. Warto jeszcze wykonać otwory odwodnieniowe, nawet jeśli jest przewidziany drenaż (łącznie z osadzeniem rur ze stali ocynkowanej lub z tworzywa sztucznego).
Wysuszone ściany wyrównuje się rapówką. Następnie układa się na nich izolację przeciwwilgociową (od strony gruntu) i ewentualnie tynkuje (od strony zjazdu).
Wierzch ścian osłania się warstwą papy asfaltowej lub folii hydroizolacyjnej, a następnie czapą betonową, cegłą, kształtkami ceramicznymi lub obróbką blacharską.
Ważne, by po obu stronach ścian powstał 3-5-centymetrowy kapinos.
Jeśli przewidziano drenaż, to trzeba jeszcze ułożyć folię wytłaczaną, geowłókninę, warstwę żwiru, rury drenarskie (podłączone do kolektora odprowadzającego wodę) i dopiero wtedy wykop można zasypać ziemią.

Poprawnie zabezpieczone ściany oporowe zjazdu do garażu.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

Z poręczą poręczniej
Warto ją zrobić przynajmniej z jednej strony zjazdu. Nawet jeśli teraz wydaje się nam, że jest zbędna, bo jesteśmy sprawni i młodzi, kiedyś okaże się przydatna.
Pochwyty poręczy najczęściej są drewniane, stalowe lub z tworzyw sztucznych. Natomiast konstrukcją nośną są zwykle stalowe wsporniki, często połączone podłużnym profilem (płaskownikiem, ceownikiem, kątownikiem czy rurą okrągłą lub prostokątną).
Do ściany najwygodniej zamocować je śrubami rozporowymi, choć można również przyspawać do wcześniej pozostawionych „marek” (blach zakotwionych w ścianie oporowej).
Pomiędzy poręczą a ścianą trzeba zostawić co najmniej 5-centymetrowy prześwit. Szerokość wygodnego pochwytu to nie mniej niż 7 cm.
Górna krawędź poręczy powinna znajdować się przynajmniej 90 cm nad powierzchnią zjazdu.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty