Jak murować z ciepłej ceramiki?



Murowanie ścian z ciepłej ceramiki na spoiny tradycyjnej grubości nie różni się specjalnie od wznoszenia murów z ceramiki tradycyjnej. Jest proste, wymaga jednak trochę wiedzy i doświadczenia. Podczas ich murowania warto zatem zwrócić uwagę na kilka szczegółów.

Ważne, by podłoże było równe

Ściana fundamentowa (lub ściana piwnicy), na której będziemy murować, powinna być równa i wypoziomowana. Można to sprawdzić zwykłą poziomnicą, ale dokładniejsza będzie poziomnica wężowa. Niewielkie nierówności takiego podłoża można jeszcze wyrównać przy układaniu pierwszej warstwy pustaków tą samą zaprawą, którą będziemy murować ścianę.
Na ścianach (fundamentowych lub piwnicznych) powinna być ułożona pozioma izolacja przeciwwilgociowa z folii lub dwóch warstw papy na lepiku. Warto przy tym pamiętać, że papę trzeba łączyć na co najmniej 10-centymetrowy zakład, a folię na 20-centymetrowy.

Zaprawa na dobry początek

Zanim przystąpi się do murowania, trzeba przygotować zaprawę, najlepiej w betoniarce. Korzystając z zapraw gotowych, a takie są wszystkie zaprawy ciepłochronne, wystarczy trzymać się dokładnie zaleceń producenta umieszczonych na opakowaniu.
W przypadku stosowania zwykłych zapraw cementowo-wapiennych wykonywanych na placu budowy najpierw z projektu trzeba odczytać jej klasę. Następnie poszczególne składniki miesza się w betoniarce w odpowiednich proporcjach. Oznacza to, że dla zaprawy klasy 3 na 1 część (łopatę, wiadro) cementu trzeba wziąć 1 część wapna i 6 części piasku, a dla zaprawy klasy 5 proporcje te wynoszą odpowiednio 1:0,5:4,5.
Po wymieszaniu z wodą zaprawa nie może być ani zbyt sucha, ani zbyt wilgotna. Dobrze przygotowana zaprawa nie ścieka z kielni i nie odpada kawałkami, tylko zsuwa się kulistą porcją, nie pozostawiając na kielni smug.
Jeśli zaprawa będzie miała złą konsystencję, zauważa się to od razu. Zbyt płynna zaprawa wcieka w głąb pustaków, osłabiając połączenie kolejnych warstw, co w przypadku zwykłych zapraw cementowo-wapiennych zmniejsza izolacyjność termiczną ściany. Zbyt gęstą trudno będzie równomiernie rozprowadzić po powierzchni pustaków.

Najpierw narożniki

Murowanie ścian zewnętrznych rozpoczyna się od ustawienia 4-5 warstw pustaków w narożnikach. Fachowcy nazywają to wyciąganiem narożników.

Uwaga! Przed murowaniem pustaki trzeba zwilżyć. Najprościej będzie to zrobić zaraz po rozcięciu palety, oblewając ją obficie wodą z węża. Dzięki temu pustaki nie będą wchłaniały wilgoci z zaprawy – potrzebnej do uzyskania przez nią odpowiedniej wytrzymałości. Palety zawsze warto ustawiać blisko miejsca pracy, nie trzeba wtedy daleko nosić pustaków.

Narożniki w ścianie zewnętrznej

Narożnik w ścianie jednowarstwowej grubości 44 cm. Stosowanie elementów połówkowych i narożnikowych w ścianie z pustaków długości 44 cm i szerokości 25 cm pozwala na sprawne i szybkie murowanie narożników. Elementy te zapewniają prawidłowe rozwiązanie narożników, jak również właściwe przewiązanie w murze.





Autor: Konrad Telakowiec

Narożnik w ścianie jednowarstwowej grubości 38 cm. Przy murowaniu narożników w ścianie z pustaków długości 38 cm i szerokości 25 cm nie trzeba stosować elementów połówkowych i narożnych, aby uzyskać odpowiednie przewiązanie muru.





Autor: Konrad Telakowiec

Potem reszta ściany zewnętrznej i wewnętrzne ściany nośne
Gdy narożniki są już gotowe, rozpina się pomiędzy nimi sznurek i wypełnia pustakami pozostałą część ściany. Pustaki z wpustami i wypustami trzeba wsuwać od góry w wyprofilowania ustawionych już elementów, a nie dosuwać po warstwie zaprawy. Dopychany pustak zgarnie zaprawę, która dostając się w pionową szczelinę pomiędzy dwoma elementami, uniemożliwi dokładne ich połączenie, i między pustakami pozostaną zbyt duże szpary.
Po ustawieniu pustaka w murze wyrównuje się go z pozostałymi przez lekkie uderzenie gumowym młotkiem, jednocześnie sprawdza się jego położenie w stosunku do rozpiętego sznurka.
Zaprawę łączącą poszczególne warstwy muru najlepiej jest po nałożeniu kielnią rozprowadzić po całej powierzchni pustaków. Trzeba przy tym pamiętać, że grubość spoiny w gotowym murze nie powinna być mniejsza niż 8 mm i większa niż 15 mm, a w ścianie jednowarstwowej powinna wynosić około 12 mm.
Najpewniej będzie jednocześnie ze ścianami zewnętrznymi murować wewnętrzne ściany nośne, choć można też pozostawić w ścianie zewnętrznej gniazda i dopiero potem dostawić do niej wewnętrzne ściany nośne. Murowanie kolejnych warstw muru również rozpoczyna się od narożników.

Przewiązanie w ścianie





Autor: Konrad Telakowiec
Gdy trzeba ciąć

Często podczas murowania okazuje się, że pustaki trzeba przycinać, na przykład przy otworach okiennych, w narożnikach lub tuż pod wieńcem. Jest to prosta czynność, którą wykonuje się piłą elektryczną o dwóch przeciwbieżnie przesuwających się brzeszczotach (tak zwany lisi ogon) lub piłą tarczową z diamentową tarczą. Pustaki o prostokątnym kształcie drążeń można też dzielić przy użyciu młotka murarskiego – podobnie jak pustaki i cegły z ceramiki tradycyjnej.

Uwaga! Ustawiając w ścianie przycięty pustak, trzeba pamiętać o wykonaniu spoiny pionowej.

Na koniec ściany działowe

Ściany działowe zwykle muruje się, gdy dom jest już przykryty dachem. Nie przenoszą one obciążeń z innych elementów domu, tylko swój ciężar. Nie mogą się jednak przewrócić, gdy ktoś z impetem na nie wpadnie, dlatego trzeba je mocować do ścian nośnych. Najczęściej robi się to za pomocą specjalnych płaskich kotew, które osadza się w ścianach zewnętrznych i wewnętrznych ścian nośnych w trakcie ich murowania, a potem zamurowuje w ścianach działowych.

Połączenie ściany zewnętrznej z wewnętrzną ścianą nośną
Połączenie to musi być odpowiednio docieplone, ponieważ na ściany zewnętrzne stosuje się nieco zimniejsze pustaki, o mniejszym stopniu poryzacji (pustaki na takie ściany nie muszą być ciepłe).






Autor: Konrad Telakowiec

Myśl o ścianie kompleksowo
Cięcia można uniknąć albo co najmniej ograniczyć je do minimum. Jest jednak jeden warunek: wymiary pustaków muszą być uwzględnione przez projektanta już w trakcie tworzenia projektu. O wiele trudniej jest to zrobić, gdy gotowy projekt domu dostosowuje się do konkretnego materiału.





Autor: Konrad Telakowiec

Pogoda dla murarzy

Należy zawsze pamiętać o temperaturze, która w przypadku murowania na zaprawę ciepłochronną nie powinna być niższa niż +5°C. Ewentualne dodatki przeciwmrozowe stosuje się wyłącznie do zapraw tradycyjnych.

Zaprawa ciepłochronna odporna na błędy

Ściany jednowarstwowe z ciepłej ceramiki można murować zarówno na zaprawę ciepłochronną, jak i zwykłą zaprawę cementowo-wapienną. Zaprawa ciepłochronna sprawia jednak, że ściany mają lepsze parametry termiczne dzięki temu, że jej współczynnik przewodzenia ciepła λ jest zbliżony do współczynnika λ pustaków. Ściana murowana na taką zaprawę jest jednorodna pod względem termicznym. W ścianie murowanej na zaprawę ciepłochronną nie powstaną mostki termiczne, nawet gdy ułoży się ją zbyt grubą warstwą lub niedokładnie przytnie pustaki, a powstałe przez to ubytki w ścianie wypełni zaprawą.
Ściany dwu- i trójwarstwowe oraz ściany wewnętrzne muruje się na zwykłą zaprawę cementowo-wapienną (stosowanie w tym przypadku zaprawy ciepłochronnej jest nieuzasadnione).

Nie eksperymentuj przy murowaniu

Często w dobrej wierze inwestorzy i wykonawcy wprowadzają na budowie różne ulepszenia. Stosują tradycyjną zaprawę cementowo-wapienną (gdyż ciepłochronna jest droższa), ale żeby spoiny były cieplejsze, nie układają ich na całej powierzchni bloczków, tylko dwoma lub trzema pasami. Czasami wkładają jeszcze pomiędzy paski zaprawy styropian. Sam pomysł nie jest może zły, jeśli używa się przy tym specjalnych łat umożliwiających wykonywanie pasków zaprawy o stałej szerokości, stałej odległości od siebie i skraju muru. Jednakże w takim przypadku absolutnie konieczne jest wykonanie obliczeń statycznych muru o danej wysokości i grubości, z uwzględnieniem rzeczywistej szerokości spoiny, gdyż nośność muru może z tego powodu zmniejszyć się nawet o ponad 50% (niezależnie od wysokiej wytrzymałości pustaków i zaprawy).
Rzeczywistość jest jednak zwykle zupełnie inna, zaprawa jest układana pasami lub wręcz plackami, kielnią lub czerpakiem murarskim „na oko” i na dodatek nikt nie sprawdza, czy słabsza ściana wytrzyma przewidziane w projekcie obciążenia. Czy warto tak ryzykować? Nasuwa się też inne pytanie: Czy gra jest warta świeczki? Przecież taka spoina z pasków zaprawy nigdy nie będzie tak samo ciepła jak spoina z zaprawy ciepłochronnej. Na dodatek, aby dobrze ją wykonać, trzeba w to włożyć dużo pracy, więc pieniądze zaoszczędzone na zaprawie trzeba będzie wydać na murarza. Wiele się zatem nie zaoszczędzi, a dużo można stracić. Zbyt słaba ściana może osiadać i pękać.

Przykrywaj ściany, gdy przerywasz i kończysz prace
Po zakończeniu dnia pracy, a także po wymurowaniu ścian, zanim dom przykryty będzie dachem, dobrze jest zabezpieczyć folią ostatnią warstwę pustaków. Unikniesz w ten sposób przedostawania się do ich drążeń ewentualnych zanieczyszczeń, a przede wszystkim rozmywania zaprawy przez deszcz.
Podobne posty