Jak wziąć kredyt na dom



Gdy same oszczędności nie wystarczą na wybudowanie domu, warto pomyśleć o kredycie. Choć stopy procentowe są ciągle wysokie, często jest to jedyna szansa na posiadanie własnego domu. Wiele osób z tej szansy już korzysta: kredyty mieszkaniowe stanowią obecnie prawie 20% wszystkich kredytów udzielanych osobom prywatnym. Kredyty mieszkaniowe - na kupno, budowę, rozbudowę czy remont domu - oferuje około 30 banków komercyjnych oraz dwa hipoteczne. Jest w czym wybierać. Żeby wybrać dobrze, trzeba wiedzieć, jakie są rodzaje kredytów, jakie znaczenie ma system i czas spłaty, jakich formalności wymagają banki i wiele innych szczegółów.

NA JAKI KREDYT CIĘ STAĆ

To, czy bank udzieli kredytu, zależy od twojej zdolności kredytowej, czyli od tego, czy będziesz w stanie spłacić kredyt. Ale to jeszcze nie wszystko - bank musi mieć również zabezpieczenie na wypadek nieprzewidzianych sytuacji.
Wiarygodność kredytobiorcy
Zanim bank udzieli ci kredytu, musi poznać twoją sytuację finansową:
- ile zarabiasz (teraz i w przeszłości),
- ile wydajesz,
- ile osób masz na utrzymaniu,
- czy masz inne zobowiązania kredytowe lub alimentacyjne,
- czy terminowo regulujesz wszystkie płatności,
- jaki posiadasz majątek.
Ponadto bank ocenia ryzyko utraty pracy, perspektywy zatrudnienia i osiąganych dochodów. Osoby ubiegające się o kredyt powinny być zatrudnione na podstawie umowy o pracę lub prowadzić działalność gospodarczą, pod uwagę brane są również dochody z umów o dzieło oraz zleceń, z kontraktów okresowych, emerytur czy z wynajmu. Najważniejsze jest, aby dochody były udokumentowane i miały stały charakter. Dla banku bardziej wiarygodna jest osoba o względnie niższych dochodach, ale wynikających ze stałego zatrudnienia.
Obliczając zdolność kredytową, bank bierze pod uwagę dochody obojga małżonków (jeśli mają wspólność majątkową, obydwoje przystępują do kredytu). Możliwe jest również, aby współkredytobiorcą został inny członek rodziny lub nawet osoba niespokrewniona – wtedy kwota kredytu może być wyższa.

Wysokość kredytu a dochody
Maksymalna wysokość kredytu zależy niewątpliwie od wysokości uzyskiwanych dochodów.
Spłata kredytu nie może przekraczać możliwości domowego budżetu, dlatego miesięczna rata spłaty nie powinna być wyższa niż 40% sumy miesięcznych dochodów netto kredytobiorcy.
Maksymalne miesięczne obciążenie spłatą kredytu można obliczyć następująco: od dochodów netto odejmujemy wszystkie stałe koszty związane z utrzymaniem mieszkania, wydatki na życie (od 300 do 650 zł na osobę, zależnie od banku i regionu kraju) oraz spłaty dotychczasowych zobowiązań (na przykład kredyt na samochód).
Pozostała kwota może być przeznaczona na spłatę kredytu. To, o jak wysoki kredyt możemy się ubiegać, zależy od wybranego czasu i systemu spłaty oraz waluty kredytu (o czym będzie mowa na następnych stronach).
Czasami maksymalną wysokość liczy się w inny sposób: jako 20-25-krotność miesięcznych dochodów brutto.





Wysokość kredytu a wartość inwestycji
Drugim ograniczeniem wysokości kredytu – po zarobkach – jest stosunek kwoty kredytu do wartości inwestycji. Bierze się tu pod uwagę jej wartość rynkową, a nie koszt inwestycji (w wypadku budowy) czy cenę transakcji (w wypadku kupna) – a właściwie niższą z tych wartości.
Zwykle banki kredytują do 70-80% wartości nieruchomości, co oznacza, że budując dom na przykład za 200 tys. zł, można liczyć najwyżej na 160 tys. zł kredytu.
Pozostała kwota to tak zwany wkład własny kredytobiorcy.
Niektóre banki udzielają kredytów nawet do 100% wartości inwestycji, ale tylko nielicznym, spełniającym wyśrubowane warunki klientom.
Z kolei banki hipoteczne są najbardziej ostrożne – kredytują najwyżej do 65% wartości inwestycji.

Zabezpieczenie kredytu

Odpowiednie dochody kredytobiorcy to nie wszystko. Banki wymagają jeszcze zabezpieczenia na wypadek, gdyby kredytobiorca przestał płacić raty. Jest kilka rodzajów zabezpieczeń:
- hipoteka – ustanowiona przez sąd i potwierdzona wpisem do księgi wieczystej danej nieruchomości (kredytowanej lub innej, należącej do kredytobiorcy). Daje ona bankowi prawo do odzyskania swoich wierzytelności ze sprzedaży tej nieruchomości, bez względu na to, kto będzie jej właścicielem.
W momencie spłaty kredytu hipoteka wygasa. Jest to podstawowe zabezpieczenie kredytu mieszkaniowego. Ustanowienie hipoteki może trwać – zależnie od miasta – od dwóch tygodni do ponad roku;
- ubezpieczenie kredytu – stosowane do czasu ustanowienia hipoteki;
- poręczenie – osoba trzecia zobowiązuje się do spłaty kredytu za kredytobiorcę w wypadku, gdyby ten przestał go spłacać;
- zastaw rejestrowy – na przykład na samochodzie lub dziełach sztuki; jeśli klient nie będzie spłacał kredytu, bank może zastawione przedmioty sprzedać;
- weksel własny kredytobiorcy in blanco – bank wypełni go, gdy klient nie wywiąże się ze swoich zobowiązań;
- cesja praw z polis ubezpieczeniowych – zazwyczaj z polisy na życie i ubezpieczenia nieruchomości.

Często banki wymagają kilku zabezpieczeń jednego kredytu.

Jakie dokumenty trzeba zgromadzić?
Potwierdzające zdolność kredytową:
- zaświadczenie o zatrudnieniu i wysokości dochodów,
- kopie deklaracji podatkowych z ostatnich lat,
- zaświadczenie z urzędu skarbowego, że nie zalega się z podatkami,
- rachunki za mieszkanie, telefon, energię, gaz, szkołę dzieci itp.
- wyciągi z rachunku osobistego za kilka ostatnich miesięcy.

Dotyczące nieruchomości:
- dowód własności działki,
- odpis z księgi wieczystej nieruchomości,
- pozwolenie na budowę,
- kosztorys budowy,
- projekt budowlany,
- umowę przedwstępną sprzedaży (jeśli wnioskodawca chce kupić dom),
- umowę o wybudowanie domu (jeśli budować ma deweloper).

Jakich polis może wymagać bank?
Banki często wymagają od klientów wykupienia polisy na życie i wskazania ich jako uprawnionych do odbioru odszkodowania. Ma to być dodatkowa gwarancja zwrotu pożyczonych pieniędzy w razie śmierci kredytobiorcy. Niektóre banki mają zawarte z towarzystwami ubezpieczeniowymi umowy grupowego ubezpieczenia na życie ich klientów – wówczas kwota składki ubezpieczeniowej (niższa niż indywidualna) dopisywana jest do raty kredytu. Wysokość składki zależy od wieku, płci, stanu zdrowia, a nawet trybu życia i charakteru pracy ubezpieczonego.
Ponadto – do czasu ustanowienia hipoteki – wymagane jest ubezpieczenie kredytu. Taką polisę również w większości wypadków podpisuje się za pośrednictwem banku. Roczna stawka takiego ubezpieczenia nie przekracza na ogół 1% kwoty kredytu.
Zawsze konieczne jest wykupienie ubezpieczenia nieruchomości od pożaru i innych żywiołów. Koszt takiej polisy wynosi od 0,05 do 0,3% sumy ubezpieczenia (czyli wartości ubezpieczonego domu) – zależnie od firmy i zakresu ochrony.

Co może być wkładem własnym?
Zazwyczaj jako wkład własny kredytobiorcy banki uznają zgromadzone oszczędności (również na książeczce mieszkaniowej, licząc przysługującą premię gwarancyjną), wartość działki budowlanej należącej do kredytobiorcy, wydatki poniesione na przygotowanie inwestycji, wartość wykonanych już prac i zgromadzonych materiałów. ILE KOSZTUJE KREDYT
Cena kredytu to przede wszystkim oprocentowanie. Zależy od waluty kredytu i stóp procentowych. Dlatego dla długoterminowych kredytów kosztu nie da się przewidzieć: i stopy, i kursy mogą się wielokrotnie zmieniać.
Rodzaje stóp procentowych
Oprocentowanie kredytu jest wyliczane na podstawie stopy bazowej (ustalanej wewnętrznie przez bank) lub wartości przyjętego indeksu rynkowego (na przykład trzymiesięcznego WIBOR – dla kredytów złotowych, LIBOR – dla kredytów dolarowych lub EURIBOR – dla kredytów w euro) i powiększane o marżę, czyli zarobek banku.
Marża wynosi średnio 3% dla kredytów złotowych i nieco więcej dla walutowych. Wartości indeksów rynkowych podawane są w prasie codziennej.
Większość banków dla kredytów hipotecznych proponuje stopy zmienne, niektóre mają w ofercie też stopy stałe. W wypadku tych pierwszych oprocentowanie zmienia się w okresach ustalonych przez bank w umowie kredytowej, zazwyczaj są to zmiany miesięczne lub kwartalne.
W wypadku stóp stałych oprocentowanie (przy kredytach złotowych obecnie niższe niż dla stóp zmiennych średnio o 1,5 punktu procentowego) jest zamrażane na dwa do pięciu lat.

Stała czy zmienna – co wybrać?
Nie sposób z całą pewnością stwierdzić, czy bardziej opłaca się zaciągnąć kredyt złotowy ze stopą stałą w okresie kilkuletnim, czy z wyższą nominalnie stopą zmienną co miesiąc czy kwartał. Według praw ekonomii można stwierdzić z dużym prawdopodobieństwem, że osoba zaciągająca obecnie kredyt oparty na rynkowej stopie zmiennej zapłaci w danym okresie taką samą kwotę odsetek, co osoba zaciągająca kredyt o stopie stałej ustalonej na ten sam okres.
Dlatego dokonując wyboru, należy raczej kierować się innymi względami: mając kredyt o stałej stopie oprocentowania łatwiej zaplanować swoje przychody i wydatki. Ponadto w początkowym okresie spłaty odsetki będą niższe (przy kredycie złotowym). Jednak stała stopa ma też poważną wadę: jeśli będziemy chcieli spłacić kredyt przed czasem, będziemy musieli dodatkowo za to zapłacić prowizję (od 1 do 1,5% nadpłaconej kwoty). Wybierając kredyt o stopie zmiennej, próbujemy wykorzystać duże prawdopodobieństwo, że w drugiej połowie okresu spłaty oprocentowanie tego kredytu spadnie poniżej oprocentowania kredytu o stopie stałej.

Wysokość oprocentowania
Podawana jest zwykle w widełkach: na przykład dla kredytów złotowych od 13,5 do 15,5%, a dla euro od 7 do 8%.
Kto może liczyć na najniższe oprocentowanie? Przede wszystkim sprawdzeni klienci banku: wiarygodni i dobrze zarabiający, oferujący pewne zabezpieczenie spłaty, posiadający w banku-kredytodawcy konto osobiste. Wysokość oprocentowania zależy też od wysokości wkładu własnego: im wyższy, tym niższa stopa. Większość banków przyznaje, że klienci mogą wynegocjować niższe oprocentowanie (nawet o 1 punkt procentowy), jeśli mają mocne argumenty.

Waluta kredytu
Kredyty można zaciągać w złotych lub innych walutach, na przykład w euro, dolarach, frankach
szwajcarskich, a nawet w japońskich jenach. Zaciągnięcie kredytu w obcej walucie (zwanego denominowanym lub indeksowanym) nie oznacza, że dostaniemy do ręki dolary czy euro. Kredyt wypłacany jest w złotych: jako równowartość kwoty wyrażonej w walucie i określonej w umowie kredytowej. Także w złotych spłaca się później raty. Kwota kredytu i rata spłaty są przeliczane na złote według kursu danej waluty w momencie wypłaty i spłaty (sposób ustalania kursu – mniej lub bardziej korzystny dla kredytobiorcy – jest zawsze określony w umowie).

Ryzyko kursowe
Są nim obciążone kredyty denominowane, bo nikt nie jest w stanie przewidzieć, ile będzie kosztował dolar czy euro za kilka miesięcy czy lat.
Jeżeli kurs waluty rośnie, wzrasta zadłużenie wyrażone w złotych, a co za tym idzie – miesięczna rata spłaty. Oczywiście, może też być odwrotnie: kurs waluty spadnie, a wraz z nim wysokość raty i zadłużenia.
Mimo ryzyka kursowego w ostatnich latach kredyty denominowane cieszyły się zdecydowanie większym powodzeniem niż złotowe, są one bowiem o połowę niżej oprocentowane (w styczniu br. oprocentowanie kredytów walutowych wynosiło średnio 7,5%, a złotowych – 14,5%).

Przewalutowanie
Ryzyko kursowe można – przynajmniej teoretycznie – ograniczyć, korzystając z możliwości przewalutowania kredytu, czyli zmiany waluty kredytu w trakcie jego spłaty. Niektóre banki pozwalają na wielokrotną zmianę waluty, inne ograniczają to na przykład do jednej zmiany rocznie. Niemal zawsze przewalutowanie kosztuje od 1 do 2% kwoty pozostałej do spłaty.

Niektóre banki oferują kredyty łączone: połowa w złotych, połowa w walucie, albo połowa według stawki zmiennej, a połowa według stałej.

Kiedy warto zmieniać walutę kredytu?
Kredytobiorca musi mieć mocne nerwy i nie podejmować pochopnie decyzji o przewalutowaniu kredytu, bo nie ma szansy na wygranie wyścigu z krótkoterminowymi zmianami kursów. Gdy złoty osłabnie, kredyt dolarowy może nagle urosnąć nawet o kilkanaście procent. Jeśli rozgoryczony kredytobiorca zamieni go na kredyt złotowy, a tymczasem wkrótce złoty się umocni – poniesie podwójną stratę. Żeby zmienić walutę kredytu we właściwym czasie, trzeba znać i rozumieć makroekonomiczne trendy w gospodarce.

Dodatkowe koszty kredytu
Cena kredytu to nie tylko oprocentowanie, ale także:
- opłata za rozpatrzenie wniosku – od 100 do 300 zł, nie jest zwracana, jeśli bank nie przyzna kredytu, wiele banków jednak z niej rezygnuje;
- prowizja za udzielenie kredytu – od 0,5 do 2%, w niektórych bankach można ją negocjować (raczej przy dużych kredytach);
- koszt wyceny nieruchomości – od 300 do 1300 zł, zależy od tego, czy przeprowadza ją pracownik banku, rzeczoznawca majątkowy współpracujący z bankiem, czy trzeba ją samemu zlecić, niektóre banki nie pobierają opłaty za wycenę;
- opłata sądowa za ustanowienie hipoteki na rzecz banku – około 0,3% kwoty kredytu na zakup (kredyty na budowę są zwolnione z tej opłaty);
- inspekcja na placu budowy – od 50 do 300 zł za jedną wizytę inspektora budowlanego współpracującego z bankiem na budowie (zwykle potrzeba do trzech wizyt) przed wypłatą kolejnej transzy kredytu (na budowę);
- ubezpieczenie kredytu na czas oczekiwania na wpis hipoteki – od 0,79 do 2% kwoty kredytu w skali rocznej (płaci się jednak tylko za rzeczywisty czas oczekiwania na wpis).

Jak na koszt kredytu wpływa ulga podatkowa?

Nowa ulga podatkowa polega na odliczaniu od dochodu przed opodatkowaniem odsetek od zaciągniętego kredytu mieszkaniowego – zarówno złotowego, jak i walutowego. Korzyść z nowej ulgi zależy więc od stawki podatkowej, jaką objęte są dochody kredytobiorcy: im wyższe dochody, tym większa korzyść, nawet do 40% zapłaconych odsetek. W 2002 r. można odpisać odsetki od kredytu o maksymalnej wysokości 189 tys. zł. Ulga przysługuje jednak tylko tym osobom, które nie korzystały nigdy z dużej ulgi budowlanej, ulgi na kupno działki i oszczędzanie w kasie mieszkaniowej.




JAK DŁUGO I W JAKICH RATACH SPŁACAĆ
Od tego również zależy wysokość kredytu, na jaki cię stać. Czas i system spłaty mają też ogromny wpływ na całkowitą (zsumowaną w całym okresie spłaty) cenę kredytu.
Okres spłaty
Im dłużej będzie trwać spłata kredytu, tym niższe będą miesięczne raty spłaty, a tym samym dostępna będzie wyższa kwota kredytu. Jednak przedłużanie okresu spłaty powoduje, że zapłacimy w sumie znacznie więcej odsetek. Ponadto przedłużanie spłaty od pewnego momentu w niewielkim stopniu wpływa na wysokość raty. Optymalny okres spłaty zależy od wysokości kredytu i oprocentowania.




Tak zmienia się wysokość raty miesięcznej i łączna kwota odsetek zapłaconych w całym okresie kredytowania dla kredytu w wysokości 100 000 zł (oprocentowanie 14% w całym okresie kredytowania, równe raty) w zależności od czasu spłaty kredytu.

Sposób spłaty
W większości banków można wybrać jeden z dwóch sposobów spłaty: w ratach równych lub malejących. Ponadto niektóre banki oferują spłaty w systemie indeksowanym (sposób indeksacji może być różny w poszczególnych bankach).
Raty równe polegają na rozłożeniu pożyczonej kwoty i należnych odsetek równomiernie na cały okres spłaty, tak że w kolejnych ratach udział spłacanego kapitału rośnie, a odsetek maleje (odsetki liczone są zawsze od kwoty kapitału pozostałej do spłaty).
Jeśli kredyt jest oprocentowany stopą zmienną, to oczywiście wysokość miesięcznych rat będzie się zmieniać wraz ze zmianami stóp (co miesiąc, kwartał lub dłużej – zależnie od umowy). Ich realna wartość będzie jednak stale maleć (na skutek inflacji).
Raty malejące polegają na rozłożeniu kapitału na równe miesięczne raty i dopisywaniu do nich co miesiąc odsetek (według obowiązującej w danym banku stopy oprocentowania), liczonych od kwoty zadłużenia.

Raty równe są zawsze w początkowej fazie spłacania niższe od rat malejących, jednak suma zapłaconych odsetek jest wyższa.




Wysokości rat rocznych (sumy 12 rat miesięcznych) dla kredytu wysokości 100 000 zł, spłacanego przez 10 lat w ratach równych i malejących (przy założeniu oprocentowania w wysokości 14% w całym okresie kredytowania).

Raty indeksowane były popularne kilka lat temu, obecnie stosuje je niewiele banków. W początkowej fazie spłaty kredytu spłacana jest tylko część należnych odsetek, a pozostałe odsetki są dopisywane do zadłużenia. Raty są tu rosnące. W tym systemie spłaty maksymalna wysokość kredytu zazwyczaj nie może być wyższa niż 15-krotność miesięcznych dochodów brutto kredytobiorcy.

Udogodnienia w spłacie

Wybierając kredyt, warto zwrócić uwagę, jakie udogodnienia w spłacie kredytu oferuje bank:
- Wypłata w transzach. Kredyt na budowę domu jest dzielony na kilka wypłat zwanych transzami. Przed wypłatą kolejnej transzy bank sprawdza stan zaawansowania robót, poniesionych kosztów i czy wypłacone do tej pory pieniądze zostały wydane zgodnie z umową kredytową. Bank nalicza odsetki tylko od rzeczywiście wypłaconej kwoty. Dlatego ich łączna suma przy wypłatach w transzach jest niższa, niż gdyby kredyt wypłacono jednorazowo.
- Karencja w spłacie. Na czas budowy – maksymalnie dwa lata – można uzyskać karencję w spłacie kapitału (wówczas na bieżąco płaci się tylko odsetki od wypłaconych środków) lub kapitału i odsetek. Resztę zadłużenia spłaca się jednorazowo na koniec budowy (na przykład po sprzedaniu mieszkania) albo przekształca w długoletni kredyt hipoteczny spłacany w jeden z opisanych sposobów.
- Wcześniejsza spłata. Większość banków zezwala na spłatę kredytu przed umówionym terminem – zarówno w stosunku do części, jak i całości kwoty zadłużenia.
W niektórych bankach jednak trzeba za to zapłacić: od 1 do nawet 3% nadpłaconej kwoty.
- Nadpłacanie rat. Jeśli sytuacja finansowa klienta poprawi się, może wpłacać wyższe raty, niż przewiduje umowa, wówczas skróci się czas spłaty. W większości banków konieczne jest w tej sprawie złożenie wniosku i podpisanie aneksu do umowy.
- Wydłużenie okresu spłaty. W razie pogorszenia sytuacji finansowej można wystąpić o zmniejszenie wysokości rat, co automatycznie powoduje wydłużenie czasu spłaty. Zazwyczaj trzeba za to zapłacić.
- Zawieszenie jednej spłaty w roku. Taką możliwość czasami przewiduje umowa kredytowa. Niespłacona rata jest dopisywana do salda kredytu, co nie powoduje przedłużenia okresu spłaty, lecz podniesienie następnych rat.
- Rozliczanie części kosztów bez rachunków. Może to być ułatwienie dla osób, które wkładają w budowę własną pracę.

Dla kogo jakie raty?
Dla osób dobrze sytuowanych, liczących się jednak z możliwością spadku dochodów realnych w niezbyt dalekiej przyszłości najlepsza jest spłata w ratach malejących.
Dla osób o stabilnej sytuacji zawodowej i stałych, systematycznych dochodach polecany jest system równych rat.
Dla osób o stabilnych, ale niewygórowanych dochodach (na przykład pracowników sfery budżetowej, którzy mają zapewniony wzrost pensji zgodnie ze średnią krajową) odpowiedni może być system rat indeksowanych. JAK WYBRAĆ KREDYT
Każdy musi sam zdecydować, który kredyt będzie dla niego najlepszy - zależy to bowiem od jego indywidualnej sytuacji i potrzeb.
Najpierw trzeba wiedzieć, jaką nieruchomość zamierza się kupić lub wybudować: ile będzie kosztować realizacja i ile będzie warta. To oczywiście zależy od tego, jakimi się dysponuje środkami i czy ma się dochody, które pozwolą na zaciągnięcie kredytu.
Później trzeba zebrać i porównać oferty kilku banków dotyczących kredytowania wybranego celu (budowa, kupno, rozbudowa itp.). Nie będzie to łatwe, będą wśród nich kredyty droższe i tańsze, mniej i bardziej dostępne. W niektórych bankach będzie wymagany minimalny wkład własny, w innych korzystniejszy będzie sposób kalkulacji zdolności kredytowej.
Znając własne potrzeby i możliwości, można wybrać na przykład trzy najbardziej odpowiadające kredyty i spróbować dalszych negocjacji z oferującymi je bankami. Na koniec można wybrać kredyt najbardziej pasujący ze względu na przyznaną wysokość, koszt, ryzyko i obciążenie spłatą.
Teraz nadszedł czas na złożenie wniosku o przyznanie kredytu lub promesy, czyli pisemnej obietnicy przyznania kredytu. Dzięki promesie osoba zainteresowana kredytem może przez okres jej ważności (na przykład trzy miesiące) spokojnie szukać domu, a gdy znajdzie – wystąpić z wnioskiem o udzielenie kredytu.

Problemy ze spłatą
Jeśli będziesz mieć kłopoty ze spłatą kredytu, musisz jak najszybciej powiadomić o tym bank. Można wówczas wspólnie z bankiem znaleźć rozwiązanie: na przykład wydłużenie okresu spłaty (a więc i zmniejszenie rat miesięcznych), zawieszenie na kilka miesięcy spłaty kapitału czy skapitalizowanie niespłaconych odsetek. Ukrywanie problemów tylko pogorszy sytuację: bank dopisze do opóźnionej płatności karne odsetki (określone w umowie kredytowej), a po kilkukrotnym bezskutecznym wezwaniu do zapłaty zaległych rat – wypowie umowę i zażąda natychmiastowej spłaty całości zadłużenia. W ostateczności może dojść do egzekucji z nieruchomości, która była zabezpieczeniem kredytu.

16 pytań, które trzeba zadać w banku

1. Czy ma w ofercie kredyt o odpowiednim przeznaczeniu?
2. Czy wymaga wkładu własnego i w jakiej wysokości?
3. Na jak długo można pożyczyć pieniądze?
4. W jaki sposób ustalane jest oprocentowanie i jak często się zmienia?
5. Ile wynosi prowizja i opłata za rozpatrzenie wniosku?
6. Jakie są inne wymagane opłaty (na przykład za wycenę)?
7. Jakie będą konieczne zabezpieczenia (hipoteka, polisa na życie itp.)?
8. Jakich zabezpieczeń wymaga bank do czasu ustanowienia hipoteki?
9. Jak bank oblicza zdolność kredytową?
10. Czy i jak często można zmieniać walutę kredytu i ile to kosztuje?
11. Czy można wcześniej spłacić część lub całość kredytu i ile to kosztuje?
12. Czy możliwe będzie zawieszenie spłaty?
13. W jaki sposób bank wypłaca kredyt (na przykład po okazaniu rachunków)?
14. Jak wygląda symulacja spłaty w różnych dostępnych systemach (na przykład ratach równych i malejących)?
15. Jakie dokumenty trzeba dołączyć do wniosku?
16. Jak długo trwa rozpatrywanie wniosku?

Podobne posty