Niezwykły z Puszczykowa



Przedstawiamy ogród, który nie naśladuje katalogowych wzorów i - co istotne - nie pochłonął ogromnych funduszy, a zachwyca wszystkich, którzy w nim goszczą. Jego właściciele nie mają nic przeciwko temu, aby inni korzystali z ich pomysłów.




Ogród, stworzony przez panów Przemysława i Jakuba Krakowskich, jest miejscem niezwykłym. Nie ma tu wielkiego trawnika ozdobionego iglakami ani otwarcia na okolicę. Chodzenie po tym ogrodzie o powierzchni 1300 m2 to spacer po labiryncie ścieżek i wnętrz ogrodowych o zmiennych nastrojach. Z każdego można przejść do sąsiednich i oglądać je z coraz to nowej strony, jak nowe kompozycje. Drzewa, krzewy i pnącza nie tworzą zwartych ścian. Chociaż wydają się rosnąć swobodnie, są pod stałą kontrolą i gdy rozrosną się nadmiernie - są przycinane. Jest też kilka takich, które tnie się intensywnie, bo wymaga tego kompozycja ogrodu.

Coś z niczego
Niezwykła atmosfera, jaka tu panuje, jest odzwierciedleniem pomysłowości, umiejętności i pogody ducha właścicieli.
Wszystkie elementy małej architektury zostały zrobione własnoręcznie, a wykorzystano do ich wykonania materiały - wydawałoby się - już nieprzydatne: cegłę rozbiórkową, podarowane przez przyjaciół fragmenty starej sztukaterii, skrawki cegieł szamotowych, beton i dachówki pozostałe z remontu domu. Najważniejsze były pomysły i sposób wykonania - bez wymuszonej dekoracyjności, sztywnego naśladownictwa, sztuczności. A ponieważ w tym domu ceni się tradycję - detale ogrodowe są spatynowane i wyglądają, jakby zawsze stały na swoich miejscach wśród roślin.




Dziki zakątek z kapliczką jest miejscem, w którym łatwo można się wyciszyć i skupić.
Autor: Jerzy Romanowski

W labiryncie
Ogród jest ukryty za domem i oddzielony od niego ogrodzeniem. Po przekroczeniu oryginalnej bramy mijamy miejsce do biesiadowania z wybudowanym obok murowanym kominkiem z rusztem i wchodzimy w gąszcz krzewów i dużych, starych drzew. Za nimi odkrywamy wnętrze ogrodowe przywodzące na myśl kulturę Dalekiego Wschodu. Wrażenie takie osiągnięto bardzo oszczędnymi środkami: betonowa latarnia sugerująca swym kształtem „wschodniość”, nad stawem mostek wygięty w łuk, murki z wąskich, jasnych cegiełek, dziwnie pogięte, przystrzyżone krzewy iglaste i karłowe drzewka liściaste. Wszystko to skomponowane ze swojskimi bylinami i krzewami oraz starannie koszonym, niewielkim trawnikiem.
Dalej wąska ścieżka prowadzi między krzewami bzów (lilaków) i pod pergolami, po których pną się róże, do dzikiego zakątka z kapliczką wśród ziół - miejsca skupienia i zadumy. Stąd widać też położony dalej warzywnik i wydaje się, że za nim muszą rozciągać się rozległe pola - a tam tylko sąsiednie domy.






Betonowe kręgi – jakby rzucone od niechcenia na trawie przy brzegu stawu – umożliwiają podejście do wody suchą nogą.
Autor: Jerzy Romanowski
Gęsto posadzone rośliny dzięki starannej pielęgnacji doskonale rosną i obficie kwitną.
Autor: Jerzy Romanowski
Kompozycje barwnych kwiatów rozjaśniają cieniste zakamarki ogrodu – rośliny dobrano tak, aby zawsze któraś kwitła.
Autor: Jerzy Romanowski

Klucząc wśród krzewów, można jeszcze dojść do niewielkiej romantycznej „ruiny”. Zbudowana przez właścicieli z cegły rozbiórkowej, z wmontowanymi fragmentami starej sztukaterii i z wodopojem w kształcie głowy lwa, nastraja nostalgicznie. Woda płynąca cienkim strumykiem cicho szemrze, do wodopoju przylatują ptaki i owady, a przez liście drzew przenikają promienie słońca. Dalej za kurtyną krzewów następuje zmiana nastroju, bo przy ścieżce rosną wesołe kompozycje roślin o barwnych kwiatach.
Przy takiej rozmaitości aranżacji w ogrodzie nie może być nudno - zawsze można znaleźć odpowiednie miejsce do wypoczynku.

To nie takie trudne, czyli jak powstały





Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki






Kominek z rusztem do smażenia Wymurowany jest z wąskich skrawków cegieł szamotowych (pozostają zaprzyjaźnionemu zdunowi po budowie kominków). Ściany kominka ustawione zostały na betonowej płycie. Między górnymi krawędziami połaci dachu pozostawiono szczelinę pełniącą rolę komina (gdy w kominku nie pali się ogień, szczelina przykrywana jest płytą metalową). Uwaga! Grillować można tylko na ruszcie ze stali nierdzewnej. Na ruszcie ze stali rdzewnej trzeba używać patelni albo aluminiowych foremek.
Autor: Jerzy Romanowski
Wodopój. Zbudowany został z cegły rozbiórkowej. Fundament, misę na wodę, medalion z głową lwa i wieńczący całość łuk wykonano z betonu, a pod łukiem zamontowano fragment starej sztukaterii, ocalony przed zniszczeniem. Woda w wodopoju krąży w obiegu zamkniętym: z misy pompką elektryczną tłoczona jest do wypływu w głowie lwa.
Autor: Jerzy Romanowski






Brama. Słupy bramy wymurowano ze skrawków cegieł szamotowych. Zwieńczenie to ażurowa konstrukcja z bali drewnianych średnicy 12 cm, zakomponowanych tak, by kształt budowli kojarzył się z architekturą Wschodu.
Autor: Jerzy Romanowski
Latarnia. Podstawy i płyty środkowe odlane zostały z betonu w samodzielnie przygotowanych z blachy formach. Po wyschnięciu elementy połączone zostały zaprawą cementową i pomalowane na biało.
Autor: Jerzy Romanowski






Kapliczka. Świątka wyrzeźbił kiedyś właściciel ogrodu. Potem powstał pomysł postawienia w ogrodzie kapliczki. Zbudowano ją z dębowego drewna i przykryto daszkiem z blachy nierdzewnej układanej w łuskę.
Autor: Jerzy Romanowski
Roślinne rzeźby. W szkółce krzewów ozdobnych specjalnie wyszukano powyginane okazy roślin i cięciem podkreślono ich oryginalne kształty. Cięcie powtarzane jest dwukrotnie w roku: wiosną i późnym latem.
Autor: Jerzy Romanowski
Kto chce, może kupić






Latarnia ogrodowa, 2750 zł.
Autor: OGRÓD GALERIA
Grill betonowy, 650 zł.
Autor: DARKOM
Wodopój z mielonego piaskowca, 270 zł.
Autor: HELMAR







Wodopój metalowy, około 200 zł.
Autor: CARO
Formowany cyprysik Lawsona (5-6 lat), 150 zł.
Autor: ROMAN BODNAR GOSPODARSTWO OGRODNICZE
Sosna Brepo (zielone pomidory) szczepiona na sośnie czarnej (12 lat), 2400 zł.
Autor: ROMAN BODNAR GOSPODARSTWO OGRODNICZE
Podobne posty