Pnącza na ścianach

Nagrzewające się mury, przesuszone powietrze, coraz więcej spalin, a coraz mniej miejsca dla roślin poprawiających mikroklimat - oto nasza rzeczywistość. Ratunkiem mogą być pnącza porastające ściany. Warto je sadzić, bo są nie tylko dekoracyjne - przynoszą też wiele pożytku.


















Obrastający szczelnie ściany winobluszcz pięciolistkowy dodaje budynkom elegancji.
Autor: Mirosław Krogulec
Winobluszcz trójklapowy tworzy jesienią na budynkach czerwono-pomarańczowe plamy.
Autor: Piotr Gorączko

Pnącza to szczególne rośliny - do rozwoju wystarczy im niewielki kawałek żyznej ziemi i podpora utrzymująca je w pionie. Jedne pną się po gładkich ścianach korzeniami czepnymi lub specjalnymi przylgami, inne owijają się wokół podpór pędami, wąsami lub ogonkami liściowymi. Niektóre trzeba przywiązywać do podpór (tak zwane pnącza prymitywne, na przykład róże).

Jakie pnącze wybrać?

Rośliny pełne zalet

Pnącza obrastające ściany poprawiają wygląd budynków, dodając szlachetności nawet nieładnym domom. Ale rośliny te mają też inne zalety. Silnie rosnące pnącza już po kilku latach wzrostu wytwarzają taką ilość liści, jak duże drzewo. Mają też podobne znaczenie dla mikroklimatu: podnoszą wilgotność powietrza, zatrzymują znaczne ilości zanieczyszczeń, produkują tlen.
Wszystko to powinno zachęcać do sadzenia pnączy, jednak wiele osób obawia się, że mogą one szkodzić budynkom: niszczyć elewację i powodować zawilgocenie ścian. Nie jest to prawda, bo dobrze wykonanej elewacji i prawidłowym spoinom między cegłami pnącza nie zagrażają, przeciwnie - chronią elewację. W lecie liśćmi osłaniają ściany przed deszczem i zbyt silnym nagrzewaniem przez słońce, w zimie pnącza chronią ściany przed utratą ciepła i wyziębianiem przez wiatry - zwłaszcza jeśli porastają ściany północne (szczególnie pnącza zimozielone). Pnącza osuszają też grunt wokół budynku, intensywnie pobierając wodę z gleby.


Powojniki wielkokwiatowe powstały w wyniku krzyżowania różnych gatunków powojników. Zależnie od odmiany kwitną od czerwca aż do jesieni.
Autor: Piotr Gorączko
W maju glicynie obsypane są girlandami fioletowych lub białych kwiatów.
Autor: Mariusz Pasek

Co robić, by nie sprawiały kłopotu

Przycinać. Nie wolno pozwolić na to, by pnącza zarastały rynny, wspinały się na przewody energetyczne lub linie telefoniczne. Silnie rosnące pnącza są bardzo ciężkie (ważą nawet 3 tony) i mogą je oberwać. Poza tym spadające do rynien jesienią liście mogą zapychać odpływ wody.
Trzeba też pilnować, aby pnącza nie zarastały dachu, bo ich pędy mogą unosić dachówki, a w zimie zatrzymywać śnieg.

Nie sadzić w nieodpowiednim miejscu. Pnączy silnie rosnących nie należy sadzić w pobliżu instalacji odgromowej, gdyż może się ona zerwać pod ciężarem roślin. Nie wolno też ich sadzić przy ścianach, gdzie jest stara, uszkodzona elewacja, bo pędy roślin mogą wrastać w pęknięcia i szczeliny, a potem powoli je rozsadzać. Pnącza mogą również szkodzić ścianom, które zostały wadliwie wykonane i zimą przemarzają. Pędy pnączy osłaniając taką ścianę przed promieniami słońca i osuszającym wiatrem, sprawiają, że nie przesycha.

Sadzić przy suchych elewacjach. Po wykończeniu elewacji warto poczekać rok z obsadzaniem jej pnączami (dotyczy to zwłaszcza strony północnej). Przez ten czas elewacja dobrze przeschnie.

Uwaga! Jeżeli konieczne jest odnowienie ścian zewnętrznych budynku, można pnącza przyciąć, a wkrótce odrosną.


Miliny amerykańskie w surowe zimy mogą przemarzać, dlatego powinno się je sadzić w zacisznych miejscach.
Autor: Piotr Gorączko
Aktinidia pstrolistna ma bardzo efektowne dwubarwne liście, bardziej kolorowe u osobników męskich.
Autor: Piotr Gorączko

Kiedy i jak sadzić

Pnącza sprzedawane w pojemnikach można sadzić przez cały sezon. Pnącza z odkrytymi korzeniami (takie sprzedawane są coraz rzadziej) trzeba sadzić w październiku, listopadzie lub wczesną wiosną (wiosną lepiej sadzić pnącza wrażliwe na mróz). W tym celu należy:
- wykopać dół szerokości 60 x 60 cm i głębokości 50-60 cm;
- wydobytą z dołu ziemię wymieszać z kompostem (w proporcji 1:1);
- umieścić sadzonkę tak, aby była lekko przechylona w kierunku ściany, zasypać dół przygotowaną mieszanką ziemi i ubić ją;
- uformować wokół rośliny „miskę” czyli zagłębienie w ziemi i nalać w nią wody;
- przymocować pędy sadzonki do podpory - także pnączy, które czepiają się ścian przylgami lub korzonkami, bo często ich młode pędy nie chcą wspinać się po murze.



Wiciokrzew Tellmanna dobrze rośnie nawet w cieniu, ale wtedy znacznie słabiej kwitnie.
Autor: Mirosław Krogulec
Kokornak wielkolistny jest bardzo silnie rosnącym, ciężkim pnączem, które wymaga mocnych podpór.
Autor: Elżbieta Borkowska-Gorączko
Jesienią winorośle przybierają płomienne barwy. Są to szybko rosnące pnącza – nieprzycinane zarastają balkony i okna, owijają się wokół przewodów energetycznych i kabli telefonicznych.
Autor: Mirosław Krogulec

Jak pielęgnować
Podlewać. Przez pierwsze 2 lata po posadzeniu pnącza należy regularnie podlewać, potem wystarczy podlewać je w czasie suszy.

Nawozić. Wiosną wokół roślin można rozłożyć kompost (około 10 kg/m2) lub zastosować mineralny nawóz wieloskładnikowy (w dawce polecanej na opakowaniu). Szczególnie ważne jest nawożenie kwitnących pnączy: glicynii, powojników i róż.

Przycinać. Co roku wiosną należy u wszystkich pnączy wycinać pędy suche. Poza tym powinno się wycinać najstarsze pędy róż oraz przycinać powojniki wielkokwiatowe (zależnie od gatunku - przed kwitnieniem wczesną wiosną lub latem po kwitnieniu). Warto też przycinać glicynie i miliny, bo tworzą wtedy więcej kwiatów.
Pnącza silnie rosnące trzeba przycinać, gdy zarastają okna, dach, rynny, linię telefoniczną, przewody energetyczne.

Okrywać na zimę. Co roku wokół róż i powojników wielkokwiatowych należy usypać 30-centymetrowe kopczyki ziemi, które będą chronić korzenie przed mrozem, a pędy warto okryć słomianą matą. Przez pierwsze lata po posadzeniu wskazane jest okrywanie akebii, glicynii, kokornaków, milinów i wiciokrzewów.

Korzenie i przylgi nie szkodzą

Przylgi (tu winobluszczu pięciolistkowego) i korzenie czepne nie szkodzą budynkom - nie pobierają ani nie wydzielają wody - a jedynie przytwierdzają roślinę do podłoża. Jeśli jednak elewacja jest popękana lub są duże szczeliny między cegłami, gromadzi się w nich wilgoć - może się wtedy zdarzyć, że korzenie czepne zaczną wrastać w szpary i tam się rozwijać.



Autor: Mariusz Pasek

Autor: Elżbieta Borkowska-Gorączko

Zaczepy do pnączy
Pnącze, które zamiast wspinać się po murze, płoży się po ziemi, można przyczepić do ściany specjalnymi plastikowymi zaczepami (można je kupić w sklepach ogrodniczych). Z czasem, gdy na pędach wyrosną korzenie czepne lub przylgi, roślina sama zacznie piąć się po murze.

Warto wiedzieć
- Silne nagrzewanie elewacji podczas upałów i moczenie podczas deszczy sprzyja ich niszczeniu. Badania przeprowadzone w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie wykazały mniejsze średnio o 3-4°C dobowe wahania temperatury pod warstwą liści pnączy (ale nagie fasady domów podczas upałów mogą się nagrzewać do temperatury nawet o 30°C wyższej niż porośnięte pnączem). Potwierdzono także fakt obniżenia pod warstwą liści wilgotności (zwłaszcza w czasie deszczu pnącza chronią elewację niczym parasol). Badania strukturalne tynków przeprowadzone w Instytucie Techniki Budowlanej wykazały, iż warstwa liści chroni elewację przed kwaśnymi deszczami.
- Badania przeprowadzone w Katedrze Architektury Krajobrazu  Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie wykazały, że popularne pnącze - duży winobluszcz pięciolistkowy, zajmujący jedynie 0,5 m2 gruntu i pokrywający 531 m2 ściany, może w okresie wegetacji wytworzyć około 2600 m2 liści, czyli mniej więcej tyle, co siedem lip o średnicy korony 10 m2. W ciągu doby liście tego pnącza pobierają i oddają przez parowanie 15 135 l wody – czyli tyle wody pobierają dziennie korzenie, osuszając teren wokół budynku. Jednocześnie  zużywają ciepło z otoczenia – w ciągu doby 600 kcal na litr wyparowanej wody. Dzięki temu chłodzą ściany budynku. W ciągu roku liście pokrywające 1 m2 elewacji produkują 0,5 kg tlenu i pochłaniają 1 kg dwutlenku węgla.       
Podobne posty