Trzeba, warto, można. W lutym w ogrodzie

Trzeba, warto, można:
- jeśli nie ma mrozu – zacząć przycinać drzewa i krzewy. Pobielić pnie drzew owocowych, by zapobiec pękaniu kory, oraz usunąć z pędów suche i zgniłe zeszłoroczne owoce, gdyż są źródłem
chorób;
- dbać o trawnik – rozbijać skorupę śnieżną, która tworzy się, gdy nocą zamarza nadtopiony wdzień śnieg. Zapobiegnie to powstawaniu pleśni śniegowej, która może zniszczyć trawnik;
- jeśli w stawie zimują ryby – dbać o to, by zawsze był przerębel, przez który będzie do jego wnętrza docierało powietrze;
- uzupełnić wodę w pojemnikach, w których zimują rośliny wodne przechowywane w pomieszczeniach. Rośliny, które zaczęły gnić – wyrzucić;
- obejrzeć przechowywane cebule, bulwy i karpy. Te, które mają oznaki chorób – wyrzucić;
- zacząć obficiej podlewać rośliny w pojemnikach, które są przechowywane w pomieszczeniach. Przenieść je w cieplejsze miejsce, a gdy pojawią się młode pędy – można zrobić sadzonki;
- wysiać do pojemników jednoroczne rośliny uprawiane z rozsady;
- dokładać na kompost resztki organiczne z kuchni;
- jeśli skończyliśmy budowę w styczniu i nie ma mrozu, można ukształtować teren, wytyczyć drogi i place, położyć wszelkie potrzebne instalacje (na przykład elektryczną pod oświetlenie ogrodu), ułożyć nawierzchnie, a w części, w której przewidujemy założenie ogrodu, przekopać ziemię i pozostawić ją w ostrej skibie, czyli nierozgrabioną.
Podobne posty