Usługa: zatrudniamy tynkarza

Wydawać by się mogło, że po wybudowaniu ścian, wykonaniu dachu, montażu okien i instalacji dom jest gotowy. A jednak bez tynków będzie on jak człowiek dobrze zbudowany, modnie ostrzyżony, z modnym zegarkiem na ręku, ale bez ubrania! Ubraniem dla domu są tynki zewnętrzne i wewnętrzne. Aby były estetyczne i dobrze wykonane, trzeba znaleźć prawdziwego fachowca.

















Autor: Rafał Kuchta

Niektórzy wiele prac przy budowie własnego domu wykonują sami. Gdy dysponują czasem, mogą także spróbować samodzielnie otynkować ściany.
Jednak nowsze rozwiązania wymagają czasami naprawdę dużego doświadczenia i specjalnego sprzętu, dlatego prace lepiej powierzyć specjaliście.

Jak szukać prawdziwego fachowca?
Przez znajomych.Najczęstszą metodą poszukiwania tynkarza jest zasięganie opinii wśród znajomych, którzy niedawno wykańczali dom. Korzystając z ich doświadczeń, możemy wynająć wiarygodną i kompetentną firmę. Jest to również okazja do zebrania uwag na temat konkretnych materiałów tynkarskich. Zazwyczaj bowiem wszelkie niedoróbki wykrywane są dopiero po kilku latach eksploatacji. Sami nie zawsze będziemy w stanie od razu prawidłowo ocenić jakości pracy brygady tynkarskiej. Doświadczenia osób, które mają to już za sobą, mogą nam zaoszczędzić problemów i pieniędzy na ewentualne remonty.

„Na oko”. Wykonawców tynków zewnętrznych można szukać jeszcze w inny sposób. Spośród nowo wybudowanych domów jednorodzinnych wybieramy te wykończone w sposób najbardziej odpowiadający naszym gustom. Ich mieszkańców pytamy o firmę, która wykonywała elewację.

Uwaga! Zawsze warto zapytać o sposób prowadzenia prac przez  tynkarzy. Prawdziwi fachowcy nie marnują materiałów, wykonują prace, nie niszcząc otoczenia, starają się być jak najmniej uciążliwi, a po zakończeniu prac sprzątają po sobie.
 
Przez producentów materiałów tynkarskich. Można u nich uzyskać informacje o autoryzowanych wykonawcach. Warto skorzystać z ich usług zwłaszcza wtedy, gdy już zdecydowaliśmy się na tynk konkretnej firmy. Ich wiedza teoretyczna i doświadczenie w układaniu takich tynków są udokumentowane certyfikatami i świadectwami kwalifikacji wystawionymi przez producenta. Ze współpracy z takimi ekipami płynie dodatkowa korzyść: udzielają gwarancji na wykonane tynki.

Z ogłoszenia. Można też poświęcić czas na studiowanie ogłoszeń w gazetach codziennych, Internecie lub sięgnąć po książkę telefoniczną. Firm reklamujących tą drogą swoje usługi jest mnóstwo, jednak ten sposób poszukiwań jest najbardziej ryzykowny.

Uwaga! Jeśli zdecydowaliśmy się na tynkarza z ogłoszenia, nie zapomnijmy poprosić go o referencje. Dzięki temu unikniemy sytuacji, w której nasz dom stanie się polem doświadczalnym dla firmy, która dopiero nabiera doświadczenia w branży.

O co spyta tynkarz?

Podstawowe informacje, których musimy udzielić tynkarzowi, to:
- czy będzie tynkowane wnętrze domu, czy elewacja,
- jaki jest rodzaj podłoża - czyli z jakich materiałów zbudowany jest nasz dom,
- orientacyjnie jak duża powierzchnia będzie do otynkowania.

Najlepiej spotkać się z nim na miejscu budowy. Jeżeli nie jest to możliwe, warto mieć w miarę dokładną dokumentację fotograficzną. Dobrze, gdy na zdjęciach będą przedstawione miejsca trudne z budowlanego punktu widzenia (na przykład wieńce, nadproża czy miejsca, gdzie ekipa murarzy niezbyt się starała i ściany są nierówne). Da mu to przybliżone wyobrażenie o pracy i możliwość oszacowania kosztów robocizny.

W czym pomoże nam dobry tynkarz?

Najczęściej inwestorzy decydujący się na tynkowanie domu, nie mają wszechstronnej wiedzy dotyczącej wypraw tynkarskich i innych niezbędnych materiałów. Nie będą wiedzieć, jaki rodzaj tynku będzie w danym wypadku najlepszy albo jakie profile tynkarskie, wykończeniowe czy elewacyjne trzeba zastosować. Dobry tynkarz powinien zaprezentować kilka rozwiązań tynkarskich, z przedstawieniem ich zalet i wad. Inwestorzy nie zawsze też będą w stanie dokładnie określić, co przewiduje zakres robót. Tego rodzaju informacji powinniśmy oczekiwać od tynkarza.
Przed rozpoczęciem prac warto poprosić o szczegółowy harmonogram robót. Dobry fachowiec rozpisze dokładnie planowane czynności i będzie potrafił je nam jasno objaśnić. Dla nas harmonogram będzie przydatny do ocenienia w trakcie tynkowania, czy firma o nas zapomniała i pozostawiła „rozgrzebaną” pracę na czas nieokreślony, czy są to planowane przerwy technologiczne.

Sprawdzamy robotę

Układanie tynków wewnętrznych i zewnętrznych zasadniczo się nie różni. Gdy są tynkowane wnętrza, warto sprawdzić, czy tynkarz nie zapomniał o sufitach i czy od nich rozpoczął pracę.
Warto też być przy wykonaniu pierwszych metrów tynku, a po zakończeniu jednej ściany sprawdzić jakość wykonanych prac. Nie powinny być widoczne żadne nierówności powierzchni. Jeżeli po przyłożeniu do tynkowanej ściany dwumetrowej łaty nie stwierdzimy odchyłek większych niż 3 milimetry, oznacza to, że wybraliśmy dobrego fachowca i można mu powierzyć dalszą pracę. Warto jeszcze sprawdzić sposób wykonania krawędzi i naroży ścian.

Jak się umawiać?

Często tynkowanie rozpoczynamy wczesną jesienią. Tymczasem warto tak przewidzieć harmonogram prac, aby umawiać się z tynkarzami zimą na pierwsze terminy wiosenne - jest wtedy najtaniej. Bardziej opłacalne będzie też jednoczesne układanie tynków wewnętrznych i zewnętrznych przez jedną ekipę. Jeśli do wykonania prac zatrudnimy firmę z małej miejscowości, możemy zapłacić nawet o 30-40% mniej.
Tynkarz-fachowiec nie poda przez telefon kosztów planowanej inwestycji. Nie obejdzie się bez co najmniej jednej wizyty na miejscu budowy. Sporządzając umowę, należy wpisać cenę za 1 m2 i dokładnie określić ilość metrów oraz jakie prace mają być wykonane.

Uwaga! Bardzo ważne jest, aby na początku ustalić, czy od tynkowanej powierzchni będą odliczone otwory okienne i drzwiowe.
Warto wiedzieć, że zwykle nie odlicza się otworów o powierzchni mniejszej niż 1 m2.
Również w fazie wstępnej należy uzgodnić, czy koszty dodatkowe - związane na przykład z wynajęciem rusztowań lub agregatów tynkarskich, przyśpieszających roboty - wliczone są w zakres oferty, czy też będzie trzeba za to zapłacić oddzielnie. Często trzeba też dodatkowo zapłacić za montaż i demontaż rusztowania: 6-11 zł/m2.
Ważne jest też, czy rusztowanie jest własne, czy wypożyczone - wtedy trzeba jeszcze dodać 20-30 gr/m2.

Jakie zadania spełnia tynk?

Dla budującego dom zwykle najważniejsze jest, aby zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz wyglądał on czysto i estetycznie. Jednak nie tylko do tego ogranicza się funkcja tynku.
Tynk zewnętrzny jest warstwą ochronną konstrukcji nośnej. Zabezpiecza ściany przed wilgocią z opadów, izoluje przed działaniem czynników zewnętrznych, wpływających negatywnie na ich wytrzymałość. Same tynki muszą być odporne na działanie kwaśnych deszczów, na duże wahania temperatury, a także promienie słoneczne - nie powinny pod ich wpływem tracić koloru. Gdy zastosuje się tynki ciepłochronne, można nawet poprawić parametry cieplne ścian.
Tynk wewnętrzny nie musi być odporny na tak wiele czynników. Wilgotność, poza pomieszczeniami kuchennymi, łazienkami i pralniami, nie stanowi w domu problemu.
Tynki spełniają również funkcję przegrody chroniącej ściany przed ogniem.
Aby tynki były trwałe, muszą być naniesione na ściany w sposób zgodny ze sztuką budowlaną.

Przerwa... nie na papierosa (Krzysztof Siemiak, doradca techniczny w firmie Terranowa)

Do ułożenia większości tynków potrzebny jest czas. Dlatego z rezerwą trzeba traktować firmy, które zapewniają, że wykonają prace tynkarskie w tydzień lub jeszcze szybciej. Tradycyjne tynki trójwarstwowe mają grubość 1,5-2 cm i układane są w trzech warstwach. Nie jest więc możliwe ułożenie ich bez przerw technologicznych.
Każda warstwa tynku ma do spełnienia inne zadania:
- obrzutka wyrównuje powierzchnię ściany, poprawia jej przyczepność, ujednolica zdolność podłoża do chłonięcia wody,
- narzut jest podkładem pod warstwę wierzchnią i często nazywany jest tynkiem podkładowym,
- warstwa wierzchnia, zwana gładzią lub tynkiem dekoracyjnym, to warstwa, którą widzimy. Nadaje tynkowi fakturę. W wypadku tynków zewnętrznych nadaje także kolor i tworzy powłokę zapobiegającą wnikaniu wilgoci z opadów atmosferycznych.
Każda warstwa przed nałożeniem następnej musi związać z podłożem i całkowicie wyschnąć.
Standardowo przyjmuje się, że tynk schnie 1 cm grubości na tydzień. Stąd wynikają niezbędne przerwy w pracy. Dzięki nim tynk uzyskuje właściwą wytrzymałość i na powierzchni elewacji nie powstaną wykwity solne.
Pracochłonność robót uzależniona jest też od dokładności postawienia ścian. Jeśli ściany są wymurowane starannie - trzymają pion i poziom, są równe i gładkie - można zaoszczędzić sporo czasu i materiału tynkarskiego, które trzeba by poświęcić na wypionowanie ścian i wyrównanie powierzchni. Gdy ściana jest dobrze wykonana, można pokusić się o narzucenie bezpośrednio na podłoże tynku podkładowego i warstwy dekoracyjnej. Wtedy prace rzeczywiście potrwają krócej.
Warto wiedzieć, że niektóre firmy oferują specjalne rodzaje zewnętrznych tynków jednowarstwowych, układanych warstwą 1,5-2 cm, tak zwanych monoprali lub monokuszy, których technologia umożliwia wykonanie elewacji w ciągu dwóch dni, z zachowaniem wszystkich wymogów.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty